Więcej za mieszkania, domy, firmowe nieruchomości i pojazdy objęte podatkiem transportowym. Na czwartkową sesję Rady Miasta Gdańska trafią projekty podwyżek przygotowane przez administrację Aleksandry Dulkiewicz. W przypadku nieruchomości propozycja sięga stawek maksymalnych. Nowe kwoty miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
Gdańsk ponownie zamierza sięgnąć do kieszeni podatników. Podczas sesji 29 października radni rozpatrzą dwa projekty dotyczące stawek podatku od nieruchomości oraz od środków transportowych. Wnioskodawcą jest prezydent Aleksandra Dulkiewicz.
Dla właściciela przeciętnego mieszkania sama podwyżka podatku od nieruchomości oznacza kilka złotych rocznie. Przy domu będzie to więcej, a dla przedsiębiorców posiadających duże powierzchnie — już setki lub tysiące złotych. Skala jest różna, ale kierunek wspólny: podatnicy mają przekazać miastu więcej pieniędzy.
Decyzja jeszcze nie zapadła. O przyjęciu nowych stawek zdecydują radni.
Podatek od nieruchomości do maksymalnego poziomu
W uzasadnieniu projektu dotyczącego nieruchomości urząd wprost proponuje podniesienie stawek do poziomu maksymalnego. Wskazuje potrzebę finansowania edukacji, spraw społecznych, transportu publicznego oraz inwestycji infrastrukturalnych.
Warto rozdzielić dwie kwestie: państwo określa górny limit, natomiast rada miasta ustala stawki obowiązujące w Gdańsku. Podwyższenie limitu nie zobowiązuje samorządu do wykorzystania go w całości. W tym przypadku prezydent proponuje właśnie takie rozwiązanie.
Projekt uchwały – druk 871 przewiduje następujące zmiany najczęściej stosowanych stawek:
To stawki roczne. W przypadku budynków liczy się powierzchnia użytkowa. Obecne kwoty wynikają z uchwały obowiązującej od początku 2026 roku.
Ile więcej za mieszkanie, dom i firmowy lokal?
Dla przykładowych 70 metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej oraz 80 m metrów kwadratowych przypadającego gruntu podatek wyliczony według stawek wzrośnie ze 149,10 zł do 154,30 zł. Różnica wynosi 5,20 zł rocznie, przed końcowym zaokrągleniem podatku do pełnych złotych. To niewiele, ale liczy się skala.
Przy domu o powierzchni użytkowej 150 metrów kwadratowych i działce 500 metrów kwadratowych będzie to już 21 zł więcej rocznie. Wyliczenie nie obejmuje dodatkowych obiektów, które mogą podlegać odrębnemu opodatkowaniu.
Większe różnice pojawiają się przy nieruchomościach firmowych. Lokal o powierzchni 100 metrów kwadratowych wraz z 200 metrów kwadratowych gruntu opodatkowanego stawką gospodarczą oznacza wzrost z 3843 zł do 3947 zł rocznie. To dodatkowe 104 zł.
Przy budynku firmowym o powierzchni 1000 metrów kwadratowych i gruncie 2000 metrów kwadratowych różnica wyniesie już 1040 zł rocznie.
Są to przykłady przy niezmienionym sposobie użytkowania nieruchomości. Projekt dotyczy podatku – nie ustala czynszów, opłat administracyjnych ani rachunków za media.

Przewoźnicy również mają zapłacić więcej
Drugi projekt, druk 870, obejmuje samochody ciężarowe, ciągniki siodłowe i balastowe, określone przyczepy i naczepy oraz autobusy. Nie wprowadza podatku od zwykłych samochodów osobowych.
Przykładowo roczna stawka dla ciężarówki o dopuszczalnej masie całkowitej co najmniej 12 ton, z zawieszeniem pneumatycznym lub równoważnym, ma wzrosnąć z 2328 zł do 2400 zł. Przy innym zawieszeniu będzie to wzrost z 3384 zł do 3480 zł.
Firma posiadająca 20 ciężarówek z pierwszej kategorii zapłaci zatem 1440 zł więcej rocznie. Obecne stawki określa uchwała XX/439/25.
Podwyżki obejmują również autobusy elektryczne i wodorowe. Dla pojazdu z mniej niż 22 miejscami pasażerskimi stawka wzrośnie z 432 zł do 456 zł. Preferencyjne opodatkowanie pozostanie, ale nie ochroni przed wzrostem należności.
Według uzasadnienia projektu transportowego średni wzrost stawek wyniesie 3,26%. Urząd zaznacza jednocześnie, że proponowane kwoty pozostają średnio o 51% poniżej ustawowych stawek maksymalnych. Dochody miasta z tego podatku oszacowano na 8,7 mln zł.
Miasto liczy na większe wpływy
Dochody z podatku od nieruchomości mają według urzędu osiągnąć w 2027 roku 708 mln zł, czyli o 9,5 mln zł więcej niż w 2026 roku.
Projekt zachowuje dotychczasowe miejskie zwolnienia dla gruntów zajętych na cmentarze oraz nieruchomości zajętych na biblioteki, z wyłączeniem powierzchni zajętych na działalność gospodarczą. Stawka od budowli pozostaje na poziomie 2% wartości.
Dla mieszkańców wiadomość jest jednak jednoznaczna: administracja Aleksandry Dulkiewicz proponuje kolejną podwyżkę. Właściciele mieszkań odczują ją słabiej niż przedsiębiorcy posiadający duże nieruchomości czy floty pojazdów. O tym, czy od stycznia zapłacą więcej, zdecyduje Rada Miasta Gdańska.
Sesja rozpocznie się 29 października o godz. 9.00. To wtedy radni rozstrzygną, czy poprą sięgnięcie po kolejne pieniądze podatników.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.
Obserwuj temat. Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.

