Gdańska dyplomacja zatoczyła koło. Od miliona dla Lwowa do potępienia UPA (FOTO: Grzegorz Mehring/gdansk.pl)

Nowość! Gdańska dyplomacja zatoczyła koło. Od miliona dla Lwowa do potępienia UPA

Milion złotych dla Lwowa, autobusy, agregaty, serdeczne spotkania, uściski dłoni i deklaracje przyjaźni. Gdańska polityka wobec Ukrainy przez ostatnie lata przypominała festiwal solidarności. Teraz rządząca miastem Koalicja Obywatelska przygotowała uroczyste potępienie gloryfikacji UPA i Romana Szuchewycza. Problem w tym, że za stanowczymi słowami nie idzie propozycja zmiany dotychczasowej polityki. Flagi? Według wcześniejszych zapewnień magistratu mają pozostać. Współpraca? Projekt nie przewiduje jej zawieszenia. Wygląda na to, że gdański obóz władzy znalazł sposób, aby jednocześnie protestować i niczego nie zmieniać.

Najpierw milion złotych. Teraz osiem paragrafów oburzenia

Przypomnijmy 25 maja 2023 roku. Rada Miasta Gdańska jednogłośnie zdecydowała o przekazaniu miliona złotych Lwowowi. Inicjatywa wyszła od Aleksandry Dulkiewicz, a pieniądze przeznaczono na centrum rehabilitacyjne UNBROKEN, pomagające ofiarom rosyjskiej agresji. Za uchwałą głosowało 32 radnych, wśród nich Cezary Śpiewak-Dowbór, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej. Gdańsk wcześniej przekazał Lwowowi dwa autobusy, organizował transporty humanitarne i pomagał dostarczyć agregaty prądotwórcze. Były również wizyty, wspólne fotografie i memorandum podpisane przez Dulkiewicz oraz mera Andrija Sadowego.

Historia tematu

Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.
  1. NajnowszyCzytasz teraz
    <span class="nowosc-label">Nowość!</span> Gdańska dyplomacja zatoczyła koło. Od miliona dla Lwowa do potępienia UPA

Trzy lata później Lwowska Rada Obwodowa ogłasza rok 2027 Rokiem UPA i Romana Szuchewycza. Organizacji odpowiedzialnej za masowe mordy Polaków i jednego z jej najważniejszych dowódców. W Polsce wybucha oburzenie. I oto ten sam Śpiewak-Dowbór firmuje projekt oświadczenia potępiającego decyzję ukraińskich samorządowców. Osiem paragrafów, mocne słowa o ludobójstwie, pamięci ofiar i odpowiedzialności historycznej. Wszystko brzmi pięknie. Tylko co z tego wynika? Projekt przewiduje przede wszystkim wysłanie dokumentu do odpowiednich instytucji. O zawieszeniu współpracy, zmianie memorandum czy postawieniu konkretnych warunków ukraińskim partnerom nie ma w nim ani słowa.

Gdańska dyplomacja zatoczyła koło. Od miliona dla Lwowa do potępienia UPA (FOTO: Grzegorz Mehring/gdansk.pl)
Gdańska dyplomacja zatoczyła koło. Od miliona dla Lwowa do potępienia UPA (FOTO: Grzegorz Mehring/gdansk.pl)

Gdański sposób na wszystko: potępić, ale nie zmieniać

Najciekawsze jest jednak to, jak zręcznie gdańskie władze próbują pogodzić wszystkie możliwe stanowiska. Jeszcze w czerwcu 2026 roku magistrat stanowczo odmawiał zdjęcia ukraińskich flag z miejskich instytucji, mimo kolejnego sporu o upamiętnianie UPA. Urzędnicy przekonywali, że taki gest mógłby oznaczać dyplomatyczną kapitulację. Teraz radni KO potępiają gloryfikowanie tej samej organizacji, ale nie proponują żadnej zmiany polityki symbolicznej miasta.

Oczywiście ukraińska flaga państwowa nie jest flagą UPA. Solidarność z ukraińskimi cywilami nie oznacza poparcia dla zbrodni nacjonalistów. Ale skoro polityczne gesty są dla gdańskiego magistratu tak ważne, mieszkańcy mają prawo zapytać, jakie konsekwencje mają właściwie stanowcze deklaracje ich przedstawicieli. Bo na razie wygląda to tak, że można potępiać, protestować, apelować, a najlepiej robić wszystko naraz, byle nie trzeba było podejmować niewygodnych decyzji.

Tymczasem 26 października Przemyśl jednogłośnie zawiesił współpracę partnerską z Lwowem, a Sejmik Województwa Lubelskiego zdecydował o zakończeniu współpracy z obwodem lwowskim. W Gdańsku postawiono na dokument. Warto przy tym pamiętać, że decyzję o upamiętnieniu UPA podjęły władze obwodu, a nie samego miasta Lwowa. Ta różnica jest istotna, ale najwyraźniej nie przeszkodziła innym samorządom w podjęciu konkretnych działań.

Gdańska dyplomacja zatoczyła koło. Od miliona dla Lwowa do potępienia UPA (FOTO: Grzegorz Mehring/gdansk.pl)
Gdańska dyplomacja zatoczyła koło. Od miliona dla Lwowa do potępienia UPA (FOTO: Grzegorz Mehring/gdansk.pl)

PiS też głosował za milionem. Tego nie da się wymazać

Żeby jednak nie było zbyt wygodnie dla gdańskiej opozycji, warto przypomnieć, że za milionem złotych dla Lwowa głosowali również radni Prawa i Sprawiedliwości. Wśród nich Karol Rabenda, Piotr Gierszewski, Barbara Imianowska, Przemysław Majewski i Andrzej Skiba, którzy teraz pytają Dulkiewicz o możliwość zawieszenia lub renegocjacji współpracy. W 2023 roku wszyscy zgodnie podnosili ręce. Był to czas ogromnej mobilizacji na rzecz pomocy Ukrainie i ponadpartyjnej solidarności. Nie oznacza to, że dzisiaj nie mogą domagać się zmiany polityki. Warto jednak pamiętać, że milionowa pomoc miała również ich poparcie.

Główna odpowiedzialność za kierunek miejskiej polityki pozostaje jednak po stronie Aleksandry Dulkiewicz oraz większości tworzonej przez Koalicję Obywatelską i Wszystko dla Gdańska. To ten obóz przez lata przedstawiał współpracę z Lwowem jako jeden z dowodów swojej otwartości. Dzisiaj powinien wyjaśnić, czy potępienie UPA oznacza jakąkolwiek zmianę w podejściu do ukraińskich partnerów.

Czy Gdańska solidarność ma granice? Na razie trudno je dostrzec

Nie chodzi o to, żeby żałować pieniędzy przeznaczonych na leczenie rannych ludzi. Pomoc ofiarom wojny była czymś innym niż popieranie ukraińskiej polityki historycznej. Chodzi o konsekwencję i odpowiedzialność za publiczne decyzje.

Władze Gdańska potrafiły znaleźć milion złotych dla Lwowa, przekazać autobusy, podpisać memorandum i bronić ukraińskich flag. Teraz potrafią również przygotować uroczyste potępienie UPA. Tylko nadal nie potrafią jasno powiedzieć, co z tego potępienia wynika dla dalszej współpracy.

Być może właśnie tak wygląda gdańska dyplomacja: kiedy trzeba pomagać, pomagamy. Kiedy trzeba potępiać, potępiamy. A kiedy trzeba podjąć niewygodną decyzję, przygotowujemy kolejny dokument.

Gdańska dyplomacja zatoczyła koło. Od miliona złotych dla Lwowa do ośmiu paragrafów potępienia. Oby tylko nie okazało się, że największym osiągnięciem będzie kolejna kartka wysłana pocztą.

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Chcesz wiedzieć, co będzie dalej?

Obserwuj temat. Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.

Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.
Wbijam Szpile poleca

W tym samym temacie

Wybierz kolejny artykuł
Ładowanie zdjęcia