Dwa zarzuty dla związkowca po liście do szefa policji (FOTO: Robert Kwiatek)

Dwa zarzuty dla związkowca po liście do szefa policji

Mł. asp. Jacek Łukasik, przewodniczący „Policyjnej Solidarności”, usłyszał dwa zarzuty dyscyplinarne po liście do komendanta głównego policji. Związkowiec domagał się stanowiska w sprawie działań przed Trybunałem Konstytucyjnym i wskazywał na obawy funkcjonariuszy. Apelował też o wsparcie przełożonych dla policjantów, którzy nie chcą być częścią politycznego sporu.

Postępowanie po apelu do komendanta

Wszczęcie postępowania we wtorek potwierdziła mediom podinsp. Katarzyna Cisło, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jak przekazała, oba zarzuty dotyczą nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej. Łukasik nie został zawieszony w czynnościach służbowych.

Sprawa jest następstwem listu skierowanego do gen. Marka Boronia po piątkowych wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym. Przewodniczący związku oczekuje publicznego wystąpienia komendanta głównego i określenia, w jakim położeniu znalazła się policja.

„Policyjna Solidarność”, którą kieruje Łukasik, powstała w 2024 r. i jest zrzeszona w OPZZ.

Pytania o prawo i doświadczenie funkcjonariuszy

W liście związkowiec zwracał uwagę na sytuację młodych policjantów kierowanych do służby w Warszawie. Według niego dużą część tej grupy stanowią funkcjonariusze odbywający adaptację zawodową po kursie podstawowym, bez odpowiedniego doświadczenia w zabezpieczaniu podobnych zdarzeń.

Łukasik wskazywał również na sygnały z różnych garnizonów. Jak relacjonował, policjanci zgłaszali wątpliwości prawne dotyczące działań na terenie TK, w tym możliwej ingerencji w działalność konstytucyjnego organu państwa.

Przywołał informacje o odmowie wpuszczenia parlamentarzystów na teren Trybunału. Opisał też sytuację, w której prezydent RP miał przeciskać się przez policyjny kordon. W ocenie związkowca pozbawiło go to należytej ochrony Służby Ochrony Państwa.

„Każdy z nas chce wykonywać służbę”

Przewodniczący ostrzegał przed spadkiem morale. Oceniał, że pozostawienie funkcjonariuszy samym sobie może prowadzić do różnych form wyrażania niezadowolenia. Odwołując się do lat 2018 i 2021, przestrzegał przed motywowaniem policjantów wyłącznie procedurami i przepisami oraz przed możliwym obniżeniem bezpieczeństwa wewnętrznego.

Odpowiedzialnością za powstałą sytuację obarczył klasę polityczną. Podkreślał, że po zakończeniu politycznych sporów policja nadal będzie musiała wykonywać codzienne zadania.

W apelu do Boronia akcentował przede wszystkim potrzebę służby społeczeństwu i oparcia w przełożonych.

Każdy z nas chce wykonywać służbę zgodnie z ideą, która przyświecała wstąpieniu do formacji, czyli służyć społeczeństwu oraz mieć wsparcie ze strony swoich przełożonych – napisał Łukasik.

mn

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Chcesz wiedzieć, co będzie dalej?

Obserwuj temat. Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.

Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.
Wbijam Szpile poleca

W tym samym temacie

Wybierz kolejny artykuł
Ładowanie zdjęcia