Gdańsk nie usunie polityków ze spółek na polecenie Donalda Tuska (FOTO: Aleksandra Dulkiewicz/FB)

Gdańsk nie usunie polityków ze spółek na polecenie Donalda Tuska

Władze Gdańska odpowiedziały na interpelację radnych Prawa i Sprawiedliwości dotyczącą odpolitycznienia spółek z udziałem miasta. W piśmie podpisanym przez wiceprezydenta Piotra Grzelaka magistrat zapewnia, że osoby zasiadające w zarządach i radach nadzorczych mają wymagane kwalifikacje, doświadczenie oraz uprawnienia. Nie podano jednak, ilu członków tych organów jest związanych z partiami politycznymi. Nie ma też zapowiedzi zmian podobnych do tych, które wprowadzono w Warszawie na sugestie Donalda Tuska.

Odpowiedź po niemal miesiącu

Interpelacja Barbary Imianowskiej, Przemysława Majewskiego i Andrzeja Skiby wpłynęła do Urzędu Miejskiego w Gdańsku 7 lipca 2026 roku. Radni pytali między innymi o osoby powiązane partyjnie, działaczy i radnych zasiadających w zarządach oraz radach nadzorczych spółek z udziałem miasta.

Chcieli także wiedzieć, czy prezydent Aleksandra Dulkiewicz podziela stanowisko premiera Donalda Tuska w sprawie odpolitycznienia spółek samorządowych. Kolejne pytania dotyczyły wprowadzenia jawnych i apolitycznych zasad naboru, ewentualnego apelu o rezygnację do osób związanych z partiami oraz harmonogramu możliwych działań.

Odpowiedź podpisał z upoważnienia prezydent Gdańska wiceprezydent Piotr Grzelak. Miasto poinformowało, że kwestie wskazane w interpelacji zostały ocenione pod kątem obowiązujących przepisów i zasad nadzoru właścicielskiego.

Czytaj też: Czy Dulkiewicz odpowie na apel Tuska w sprawie spółek?

Miasto wskazuje na kwalifikacje

Władze Gdańska podkreśliły, że decyzje dotyczące powoływania członków organów spółek są podejmowane zgodnie z ustawami oraz procedurami obowiązującymi w spółkach prawa handlowego. Uwzględniana ma być także specyfika podmiotów komunalnych.

W odpowiedzi znalazło się zapewnienie, że wszystkie osoby powołane jako przedstawiciele miasta do rad nadzorczych i zarządów posiadają kwalifikacje, doświadczenie oraz uprawnienia wymagane do pełnienia swoich funkcji.

Magistrat wskazał również na ustawę o zasadach zarządzania mieniem państwowym oraz inne regulacje dotyczące spółek z udziałem jednostek samorządu terytorialnego.

Nadzór właścicielski wobec spółek z udziałem Gminy Miasta Gdańska sprawowany jest na podstawie i w granicach obowiązujących przepisów prawa, zgodnie z zasadą legalizmu oraz interesem miasta, a także dochowaniem najwyższej staranności – napisano w odpowiedzi.

Zobacz też: Absolwent MBA Collegium Humanum zostanie sekretarzem miasta Gdańska?

Bez liczby polityków w spółkach

W piśmie nie podano, ile osób powiązanych politycznie zasiada obecnie w zarządach i radach nadzorczych spółek z udziałem Gdańska. Nie ma również odpowiedzi wskazującej, czy władze miasta uznają łączenie członkostwa partyjnego z funkcją w spółce za problem.

Magistrat nie zapowiedział wprowadzenia nowych, apolitycznych kryteriów naboru. W odpowiedzi nie pojawił się też harmonogram zmian ani informacja o ewentualnym apelu do członków zarządów i rad nadzorczych, by wybrali między działalnością partyjną a zasiadaniem w spółkach.

Odpowiedź koncentruje się na zgodności obecnych nominacji z prawem oraz na kwalifikacjach osób pełniących funkcje. Nie odnosi się natomiast wprost do politycznego charakteru części nominacji, o który pytali radni PiS.

Czytaj też: Afera MBA w Gdańsku. Kto skorzystał z Collegium Humanum?

Warszawa podała konkretne liczby

Inaczej wyglądała odpowiedź władz Warszawy. Rafał Trzaskowski poinformował, że w zarządach miejskich spółek zasiadało 14 członków partii. Wszyscy zrezygnowali z członkostwa partyjnego i pozostali na stanowiskach.

W radach nadzorczych było 27 osób należących do partii. Siedem z nich wystąpiło z ugrupowań i zachowało miejsca w radach. Pozostałych 20 pozostało w partiach, ale zrezygnowało z funkcji w spółkach.

Łącznie zmiany objęły 41 osób. Członkostwa w partiach zrzekło się 21 z nich, a 20 odeszło z rad nadzorczych.

Decyzja została ogłoszona pod koniec czerwca. Osoby związane z partiami dostały czas do końca lipca, aby wybrać między dalszą działalnością polityczną a zasiadaniem w organach miejskich spółek.

Gdańscy radni krytykują odpowiedź

Przemysław Majewski ocenił, że odpowiedź władz Gdańska sprowadza się do stwierdzenia, że obecny system działa prawidłowo i nie wymaga zmian.

Radny zarzucił osobom związanym z Koalicją Obywatelską oraz Wszystko dla Gdańska utrzymywanie politycznych i towarzyskich powiązań w miejskich instytucjach. To stanowisko przedstawiciela opozycji, przedstawione po zapoznaniu się z odpowiedzią wiceprezydenta.

Radni PiS zapowiadają, że nie zakończą sprawy na interpelacji nr 522/26. Na razie nie przedstawili jednak szczegółowego planu kolejnych działań.

Porównanie z Warszawą pokazuje różnicę w sposobie podejścia do sprawy. Stolica podała liczbę osób związanych z partiami, wyznaczyła termin i wprowadziła zasadę rozdzielenia funkcji politycznych od stanowisk w spółkach. Gdańsk odpowiedział przede wszystkim, że nominacje są zgodne z prawem, a powołane osoby mają odpowiednie kwalifikacje.

mn

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.