Światła, wybieg, modelki i znani goście. 22 września odbył się pokaz najnowszej kolekcji Paprocki & Brzozowski „PENTIMENTUM AW26”. Według nagrań i relacji medialnych wydarzenie zorganizowano w gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Sprawa wywołała polityczną krytykę i przede wszystkim pytania o zasady wykorzystania budynku resortu. Do środowego poranka ministerstwo nie opublikowało na swojej stronie wyjaśnienia dotyczącego wydarzenia.
Sam pokaz nie budzi wątpliwości. Agencja AKPA odnotowuje 22 września 2026 roku wydarzenie pod nazwą „Pokaz Paprocki Brzozowski PENTIMENTUM AW26”. W sieci pojawiły się także nagrania wykonane we wnętrzach resortu rolnictwa oraz relacje wskazujące właśnie gmach ministerstwa jako miejsce wydarzenia.
Problem zaczyna się w momencie, gdy padają pytania o rolę instytucji publicznej.
Ministerstwo na razie bez komunikatu
W środę rano, 23 września, na oficjalnej stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie było komunikatu dotyczącego pokazu.
Resort opublikował 22 września między innymi dementi dotyczące ubezpieczeń upraw oraz informację o kampanii promującej studia rolnicze i przyrodnicze. Wśród najnowszych wiadomości nie ma jednak informacji, dlaczego w gmachu ministerstwa odbyło się wydarzenie modowe, na jakich zasadach udostępniono przestrzeń ani czy ministerstwo poniosło z tego tytułu jakiekolwiek wydatki.
Nie wiadomo więc obecnie publicznie, czy pomieszczenia zostały wynajęte odpłatnie, udostępnione bezpłatnie, czy wydarzenie odbywało się w ramach szerszej współpracy z organizatorem. Nie ma też potwierdzonej informacji o ewentualnym zaangażowaniu pracowników resortu, ochrony, obsługi technicznej czy innych zasobów publicznych.
I właśnie te kwestie są znacznie istotniejsze niż sama obecność modelek w ministerialnym gmachu.
Opozycja pokazuje nagrania
Jednym z pierwszych polityków, którzy nagłośnili sprawę, był poseł PiS Krzysztof Ciecióra, były wiceminister rolnictwa. Zamieścił nagrania z wydarzenia i zestawił pokaz z problemami, z którymi mierzą się gospodarstwa.
Ciecióra zarzucił resortowi oderwanie od sytuacji ekonomicznej rolników. Jego komentarz jest stanowiskiem polityka opozycji, ale samo pytanie o zasady wykorzystania siedziby ministerstwa pozostaje możliwe do zweryfikowania na podstawie dokumentów i odpowiedzi MRiRW.
Temat pojawił się również w środowym wydaniu programu „Graffiti”. Interia opublikowała fragment rozmowy z Jakubem Stefaniakiem zatytułowany „Pokaz mody w ministerstwie rolnictwa. Jakub Stefaniak w ‘Graffiti’: Nie dziwię się”. Nie jest to jednak oficjalne stanowisko Ministerstwa Rolnictwa.
Resort sam mówi o wysokich kosztach paliwa i nawozów
Moment organizacji wydarzenia zwraca uwagę także dlatego, że Ministerstwo Rolnictwa od kilku tygodni samo informuje o problemach finansowych gospodarstw.
24 sierpnia resort ogłosił przygotowanie nadzwyczajnego wsparcia dla rolników dotkniętych wzrostem cen nawozów i oleju napędowego. Projekt przewiduje między innymi rekompensaty związane z zakupem nawozów oraz dodatkowe wsparcie do paliwa. Nabór wniosków zaplanowano na okres od 1 do 16 października.
Kilka dni wcześniej minister Stefan Krajewski zdecydował również o wcześniejszej wypłacie zaliczek dopłat bezpośrednich. Sam resort uzasadniał tę decyzję „trudną sytuacją ekonomiczną rolników”.
Nie jest więc jedynie polityczną opinią stwierdzenie, że sektor mierzy się obecnie z problemem wysokich kosztów produkcji. Przyznaje to samo ministerstwo.
W tle także Mercosur
Do tego dochodzi spór dotyczący umowy handlowej Unii Europejskiej z państwami Mercosur.
Polski rząd sprzeciwiał się sposobowi jej wdrażania i zdecydował o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Minister Stefan Krajewski argumentował, że chodzi między innymi o ochronę konkurencyjności polskich gospodarstw i równe warunki konkurencji.
Trzeba jednak zaznaczyć, że obraz nie jest jednostronny. W lipcu samo MRiRW informowało, że pierwsze dane po rozpoczęciu tymczasowego stosowania części handlowej umowy nie wykazały gwałtownego wzrostu importu. W maju polski eksport rolno-spożywczy do państw Mercosur wzrósł z 4,6 do 5,9 mln euro rok do roku, przy jednoczesnym spadku importu. Resort zapowiedział dalsze monitorowanie sytuacji.
Mercosur pozostaje więc realnym przedmiotem sporu o przyszłość europejskiego rolnictwa, ale na obecnym etapie nie ma podstaw, aby przypisywać tej umowie wszystkie problemy polskich gospodarstw.
Najważniejsze pytanie: na jakich zasadach odbył się pokaz?
Sam fakt, że w państwowym budynku odbywa się wydarzenie niezwiązane bezpośrednio z podstawową działalnością urzędu, nie oznacza automatycznie nieprawidłowości.
Dlatego w tej sprawie kluczowe są konkrety.
Ministerstwo powinno wyjaśnić, kto wystąpił o udostępnienie pomieszczeń, kto formalnie organizował wydarzenie, czy za korzystanie z przestrzeni pobrano opłatę, czy resort był partnerem przedsięwzięcia oraz czy przy jego organizacji wykorzystano pieniądze, pracowników lub inne zasoby Ministerstwa Rolnictwa.
Do czasu uzyskania tych informacji nie można stwierdzić, że pokaz został sfinansowany ze środków publicznych.
Można natomiast stwierdzić coś innego: 22 września w gmachu resortu odpowiedzialnego za polskie rolnictwo odbyło się wydarzenie modowe, podczas gdy samo ministerstwo prowadzi obecnie działania związane z wysokimi kosztami paliwa i nawozów, trudną sytuacją części gospodarstw oraz sporem wokół Mercosur.
A odpowiedzi na najbardziej podstawowe pytania dotyczące organizacji pokazu na razie w oficjalnych komunikatach resortu nie ma.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





