Szach-mat, “wolne media”. Rzeczywistość po was przejechała jak walec
2 min czytania
Nie zdążyli jeszcze dobrze rozstawić kamer, a już mieli gotowy przekaz. Nie było spotkania, nie było zdjęcia, nie było znaczenia. Tak przynajmniej miało być według medialnej liturgii odprawianej codziennie przez kapłanów propagandy z redakcji spod znaku „wolnych mediów”. Problem w tym, że…
Czytaj artykuł




