Fatalny błąd Zełenskiego! Dlaczego odmówił umowy z Trumpem? (FOTO: White House/X)

Fatalny błąd Zełenskiego! Dlaczego odmówił umowy z Trumpem?

Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o odrzuceniu umowy minerałowej zaproponowanej przez Donalda Trumpa może okazać się jednym z największych błędów geopolitycznych ostatnich lat. Ukraina, zamiast wykorzystać wyjątkową okazję do zacieśnienia współpracy z USA, pozostaje w pułapce stagnacji wojennej, bez realnych perspektyw na szybkie zakończenie konfliktu.

Polska jako kluczowy sojusznik Ukrainy

Aby zrozumieć ten błąd, trzeba przypomnieć, jak funkcjonowała Ukraina w ostatnich latach. Na początku wojny Kijów mógł liczyć na pełne wsparcie Polski. To Polska była jednym z kluczowych sojuszników, angażując się zarówno humanitarnie, militarnie, jak i dyplomatycznie. Rząd Mateusza Morawieckiego i prezydent Andrzej Duda stali na czele koalicji wspierającej Ukrainę.

Polska jako pierwsza dostarczała sprzęt wojskowy, naciskała na Zachód w sprawie sankcji i dozbrajania Ukrainy. Warszawa miała kluczową rolę w przekonaniu Niemiec do przekazania Leopardów, a także była liderem w tworzeniu Koalicji Myśliwcowej. Polska dyplomacja działała sprawnie zarówno z administracją Bidena, jak i z konserwatywnymi kręgami w USA, co pozwalało utrzymywać presję na Zachód w sprawie Ukrainy.

Zmiana kursu Ukrainy na Niemcy i Zachód

Przełomowym momentem był szczyt NATO w Wilnie w 2023 roku. Wtedy ukraińskie elity polityczne, pod wpływem oligarchów powiązanych z niemiecko-rosyjskim biznesem, zdecydowały się na zwrot ku Europie Zachodniej. Polska, która do tej pory była głównym ambasadorem sprawy ukraińskiej w USA, została zepchnięta na dalszy plan.

Administracja Joe Bidena, zamiast naciskać na dalsze dozbrajanie Ukrainy, przyjęła niemiecką strategię „zamrożenia” konfliktu. Wojna trwa, Ukraińcy giną, a Europa nie ma wystarczających zasobów, by samodzielnie wesprzeć Kijów na poziomie potrzebnym do zwycięstwa. W tym momencie Ukraina znalazła się w geopolitycznej pułapce – zbyt osłabiona, by wygrać, ale też zbyt silna, by zaakceptować warunki Moskwy.

Donald Trump i przełomowa oferta dla Ukrainy i decyzja Wołodymyra Zełenskiego

W tej sytuacji pojawił się Donald Trump z ofertą, która mogła odmienić losy wojny i ukraińskiej gospodarki. Umowa minerałowa, jaką zaproponował, zakładała amerykańskie inwestycje w ukraińskie surowce, co dawałoby Kijowowi olbrzymie wpływy finansowe i trwałą obecność USA w regionie.

Jednym z kluczowych punktów tej umowy była możliwość odzyskania przez Ukrainę okupowanych terytoriów, w tym południowego brzegu i Mariupola. Oznaczało to, że Trump nie zamierzał oddawać Ukrainy Putinowi, ale chciał zapewnić jej realne narzędzia do obrony i odbudowy.

Wstrzymanie tej umowy oznaczało także pstryczek w nos dla Rosji. Trump wysłałby tym samym sygnał do Putina, że Ukraina pozostaje pod ochroną USA. Byłby to także cios dla Niemiec i ich planów powrotu do normalnych relacji z Rosją po zakończeniu wojny.

Czytaj więcej: Trump ostro o Zełenskim: „Nigdy nie powinni tego zaczynać”

Dlaczego Zełenski odmówił?

Dlaczego więc Zełenski odrzucił tę ofertę? Możliwe są trzy scenariusze:

  1. Nie zdawał sobie sprawy z wagi tej decyzji – jeśli nie zrozumiał, jak kluczowa jest ta umowa, to oznacza, że otaczają go doradcy, którzy nie potrafią analizować sytuacji geopolitycznej.
  2. Nie wytrzymał presji emocjonalnej – konfrontacja z Trumpem mogła go przytłoczyć, a duma i emocje wzięły górę nad rozsądkiem.
  3. Uległ wpływom Niemiec i oligarchów – jeśli podjął decyzję pod presją niemieckich elit biznesowych, które nie chciały obecności amerykańskich firm na Ukrainie, to jest to zdrada ukraińskich interesów narodowych.

Czy jest jeszcze szansa na odwrócenie sytuacji?

Decyzja Zełenskiego może być katastrofalna w skutkach. Jeśli Trump ponownie obejmie urząd prezydenta, Kijów może mieć problem z odbudowaniem zaufania. Jednak nie wszystko jest stracone – Ukraina wciąż może powrócić do negocjacji i podpisać umowę, która mogłaby stać się punktem zwrotnym w wojnie.

Zobacz też: Trump grozi Zełenskiemu: „Albo umowa, albo koniec wsparcia!”

Maciej Naskręt

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.