Rada nadzorcza Naftoportu podjęła decyzję o odwołaniu Andrzeja Brzózki ze stanowiska prezesa zarządu. Tymczasowym szefem spółki Naftoport został dotychczasowy wiceprezes Daniel Betke, który będzie pełnił obowiązki do czasu wyboru nowego prezesa.
Dlaczego doszło do zmiany?
Naftoport, kluczowy podmiot w polskim sektorze naftowym, stoi przed nowymi wyzwaniami. Rafał Jędrzejewski, przewodniczący rady nadzorczej, podkreślił, że zmiana na stanowisku prezesa to naturalny proces wynikający z nadzoru nad spółką.
Decyzja ta wpisuje się w szerszy kontekst zmian w polskim sektorze energetycznym, który wymaga dostosowania strategii do globalnych napięć i wyzwań w zakresie bezpieczeństwa surowcowego.
Czytaj więcej: Tarcza Wschód. Czym jest i dlaczego budzi kontrowersje?
Kim jest Daniel Betke?
Nowym tymczasowym prezesem Naftoportu został Daniel Betke, który od 2019 roku pełnił funkcję wiceprezesa spółki. Jego doświadczenie obejmuje m.in. pracę w PERN S.A., członkostwo w radzie dyrektorów Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego oraz nadzór nad Naftoserwis i Naftor.
Betke ma także doświadczenie w zarządzaniu projektami infrastrukturalnymi w branży energetycznej. Od 2022 roku kierował kluczowymi inwestycjami, co może mieć istotne znaczenie dla przyszłości Naftoportu.
🌊 Zobacz ruch statków w portach nad Zatoką Gdańską 🌊
🌟 Sprawdź aktualny ruch statków i bądź na bieżąco z wydarzeniami na wodach Zatoki Gdańskiej! 🌟
Naftoport to strategiczna spółka odpowiadająca za przeładunek ropy naftowej i produktów naftowych w Porcie Gdańsk. Jest kluczowym ogniwem w polskim systemie energetycznym, zapewniającym dostawy surowca do krajowych rafinerii oraz obsługującym eksport paliw. Spółka dysponuje nowoczesną infrastrukturą przeładunkową, umożliwiającą obsługę największych tankowców wpływających na Bałtyk. Dzięki temu Polska ma możliwość importowania ropy z różnych kierunków, uniezależniając się od dostaw rurociągowych.
Naftoport odgrywa kluczową rolę w bezpieczeństwie energetycznym kraju, stanowiąc główną alternatywę dla rurociągu „Przyjaźń”, którym przez dekady dostarczano surowiec z Rosji. Po wybuchu wojny na Ukrainie i stopniowym odchodzeniu od rosyjskiej ropy, jego znaczenie jeszcze wzrosło. W ostatnich latach spółka zwiększyła swoje moce przeładunkowe, co pozwoliło na obsługę większej liczby transportów z krajów takich jak Arabia Saudyjska, USA czy Norwegia.
Zobacz też: USA wpompowały miliardy w Polskę. Ujawniamy szokujące kwoty wsparcia
mn







Naturalny proces wynikający z nadzoru? Przecież to spółka strategiczna bardziej nuż tvn czy Polsat.
Przyznaj Szpilę (0)