Spłonęła hala w Gdańsku. Poseł Konfederacji stawia trudne pytania (FOTO: Grzegorz Płaczek/FB)

Spłonęła hala w Gdańsku. Poseł Konfederacji stawia trudne pytania

W lutym spłonęła hala ZNTK na gdańskiej Przeróbce, co wywołało niemałe poruszenie. Nie tylko dlatego, że spłonęły setki rowerów elektrycznych MEVO, ale także z powodu licznych wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa, odpowiedzialności i przyszłości systemu rowerowego w Gdańsku. Interweniował poseł Konfederacji, Grzegorz Płaczek. Teraz miasto odpowiada. I nie zostawia wielu złudzeń.

Trzy szybkie fakty:

  • Śledztwo w sprawie pożaru nadal prowadzi policja pod nadzorem prokuratury.
  • Spalona hala nie była kontrolowana przez straż pożarną przed pożarem.
  • Miasto zrzuca pełną odpowiedzialność na operatora MEVO, hiszpańską firmę CityBike Global.

Poseł Płaczek: „Zgoda na składowanie rowerów w drewnianej hali to szaleństwo”

Pożar, który miał miejsce 5 lutego, to sygnał alarmowy. Spłonęły rowery, akumulatory, infrastruktura. Czy naprawdę nikt wcześniej nie widział zagrożenia, jakim jest przechowywanie setek baterii w hali z elementami drewnianymi i jednolitym dachem? – pyta w swojej interwencji poseł Grzegorz Płaczek.

Pismo, które skierował do prezydent Aleksandry Dulkiewicz, liczy aż osiemnaście punktów. Poseł domaga się wyjaśnień – kto odpowiadał za nadzór, czy hala spełniała wymogi przeciwpożarowe, dlaczego nie było regularnych kontroli, jakie są skutki zdrowotne dla mieszkańców i czy to nie jest ekologiczna katastrofa.

Czy naprawdę musimy czekać, aż stanie się tragedia, by zacząć myśleć o konsekwencjach przechowywania łatwopalnych baterii w centrum miasta? – podkreśla Płaczek w rozmowie z nami.

Wiceprezydent Borawski: „To nie nasza hala i nie nasze rowery”

W odpowiedzi na interwencję głos zabrał wiceprezydent Gdańska, Piotr Borawski.

Pożar nie rozpoczął się w części hali, gdzie magazynowane były rowery i akumulatory. Śledztwo prowadzi Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku pod nadzorem prokuratury – zaznacza w oficjalnym piśmie.

Borawski zrzuca odpowiedzialność na właściciela obiektu i operatora systemu rowerowego.

To nie jest własność Gminy Miasta Gdańska. Zgodnie z przepisami, za bezpieczeństwo obiektu odpowiada właściciel lub zarządca – podkreśla.

W dodatku, jak wynika z pisma, straż pożarna nie prowadziła wcześniej kontroli tej konkretnej hali.

Kontrole odbywają się zgodnie z rocznym planem lub w przypadkach wymagających opinii. Tu takiej opinii nie było – dodaje Borawski.

Pożar na Przeróbce. Czy inwestorzy "wyłamują drzwi" do nowych terenów? (FOTO: KWPSP Gdańsk)
Pożar na Przeróbce (FOTO: KWPSP Gdańsk)

Rowery spłonęły, system MEVO kuleje

Skutki pożaru są poważne. Dziesiątki rowerów MEVO zniknęły z ulicy, a perspektywa ich powrotu w najbliższych miesiącach jest nikła.

Rozmowy z producentem trwają. Proces produkcji i dostawy z Chin może potrwać kilka miesięcy” – przyznaje Borawski.

Na razie miasto nie planuje informować mieszkańców o alternatywach transportowych. „System działa w trybie zimowym, czyli na połowie floty. Trwają analizy, jak zminimalizować braki w sezonie wysokim” – głosi komunikat. Nie ma też decyzji, jak i kiedy system wróci do pełnej sprawności.

Czytaj więcej: MEVO w tarapatach? Zamiast kar umowa na więcej rowerów

Czy pożar zagrażał zdrowiu mieszkańców?

W momencie pożaru poinformowano mieszkańców przez Alert RCB i lokalny system ostrzegania. Zalecano zamknięcie okien i unikanie przebywania na otwartej przestrzeni – informuje wiceprezydent.

W dniu zdarzenia prowadzono pomiary powietrza i jakości wody. Na miejscu działała Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemicznego z Gdyni.

Pomiary nie wykazały związków bezpośrednio zagrażających życiu i zdrowiu – zapewnia Borawski, powołując się na dane WIOŚ i Centralnego Laboratorium GIOŚ.

Nie ma też, według miasta, potrzeby dodatkowego informowania mieszkańców o skutkach zdrowotnych pożaru.

Z uwagi na brak negatywnych skutków – nie planujemy działań informacyjnych – odpowiada Gdańsk.

Pożar hali ZNTK w Gdańsku - Spłonęła hala (FOTO: Robert Kwiatek)
Pożar hali ZNTK w Gdańsku – Spłonęła hala (FOTO: Robert Kwiatek)

Miasto nie zamierza niczego zmieniać

Wbrew oczekiwaniom posła Płaczka, władze Gdańska nie planują zmian w przepisach.

Nie ma potrzeby tworzenia nowych regulacji. Wystarczy stosować istniejące przepisy. Problemem jest brak ich przestrzegania przez właścicieli obiektów – mówi Borawski.

Przepisy określają konieczność oceny zagrożenia wybuchem przy przechowywaniu i ładowaniu baterii. Ale jak wynika z pisma, obowiązek ten ciąży wyłącznie na właścicielu budynku, nie na urzędzie miasta.

Miasto również nie planuje wymuszać na operatorze MEVO nowych lokalizacji magazynów.

Organizacja i logistyka należą do operatora, dopóki realizuje zapisy umowy – kwituje Gdańsk.

Spłonęła hala, ale nie spłonęły pytania

Sprawa pożaru hali ZNTK pokazuje, jak łatwo odpowiedzialność rozmywa się między firmą zewnętrzną, właścicielem budynku, a miastem. Mieszkańcy zostali bez rowerów, a konkretnych gwarancji na przyszłość – brak.

Czy naprawdę w XXI wieku mamy pozwalać, by sprzęt z akumulatorami był przechowywany w drewnianych halach bez kontroli, bez nadzoru, bez żadnego myślenia o skutkach? – pyta poseł Grzegorz Płaczek.

Na razie odpowiedź Gdańska można streścić w jednym zdaniu: to nie nasza sprawa.

Czytaj też: Konfederacja krytykuje Trzaskowskiego w spocie wyborczym

Załączniki

Interwencja poselska Grzegorza Płaczka z Konfedercji
Interwencja poselska Grzegorza Płaczka z Konfederacji
Interwencja poselska Grzegorza Płaczka z Konfedercji
Interwencja poselska Grzegorza Płaczka z Konfederacji
Odpowiedzi władz Gdańska.
Odpowiedzi władz Gdańska.
Odpowiedzi władz Gdańska.

Zobacz też: Duża awaria Mevo na Pomorzu

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.