Gdańsk od lat 50. XX wieku jest domem dla jednej z najstarszych muzułmańskich wspólnot w Polsce. Początkowo skromna gmina tatarska, dziś przyciąga muzułmanów z całego świata. Meczet w Gdańsku przy ul. Abrahama był świadkiem wzlotów i kryzysów: od budowy w PRL-u, przez spór o szariat i podziały etniczne, aż po dzisiejszą współpracę Ligi Muzułmańskiej z władzami miasta. Ale droga do tego momentu wcale nie była prosta. Oto jak islam w Gdańsku przetrwał napięcia, ataki i wewnętrzne konflikty – i jak staje się częścią miasta.
Historia tematu
-
Ołtarz oburza. A koniec Ramadanu? Tu jest cisza
Opublikowano: 01 kwi 2025, 11:01 -
Meczet z tęsknoty za Wilnem. Historia Tatarów na Pomorzu
Opublikowano: 01 kwi 2025, 07:00
Trzy szybkie fakty:
- W 1984 r. rozpoczęto budowę pierwszego murowanego meczetu z minaretem w powojennej Polsce.
- W 2014 r. doszło do otwartej bójki o przywództwo przed świątynią – z udziałem imama.
- W 2025 r. modlitwy świąteczne zablokowały ulicę Abrahama – wzięło w nich udział kilkuset wiernych.
Od modlitw w wynajętych salach do pierwszego minaretu
Po II wojnie światowej do Gdańska zaczęli przybywać polscy Tatarzy – muzułmanie ze wschodnich rubieży dawnej Rzeczypospolitej. W latach 50. powstała tu Muzułmańska Gmina Wyznaniowa. Brak meczetu zmuszał wiernych do spotkań w prywatnych mieszkaniach. Przełomem był rok 1984, kiedy rozpoczęto budowę pierwszej świątyni. Wmurowano kamień węgielny, a meczet w Gdańsku stanął na osiedlu VII Dwór przy ul. Abrahama.
Budowę wsparli Tatarzy, studenci z krajów arabskich oraz zagraniczni darczyńcy. Sześć lat później obiekt został ukończony jako trzeci meczet w powojennej Polsce i pierwszy z minaretem. Nazwano go imieniem Dżamaluddina al-Afganiego – ideologa panislamizmu. Świątynia szybko stała się centrum życia religijnego dla gdańskich muzułmanów.
Zderzenie kultur: Tatarzy i imigranci
W latach 90. gmina zdominowana była przez Tatarów, ale do meczetu zaczęli uczęszczać również Arabowie – głównie studenci. Powstało napięcie między tradycją tatarską a ortodoksją przybyszy. Przykładowo: kobiety modliły się razem z mężczyznami, choć w osobnej części sali, co nie podobało się bardziej konserwatywnym muzułmanom.
Różnice w praktykach – jak piątkowe modły czy podejście do ubioru – doprowadzały do sporów. Mimo to meczet przez dekadę integrował obie grupy. Do czasu.
Imam z Palestyny – pierwszy spoza Tatarów
W 2003 roku imamem został Palestyńczyk Hani Hraish. Znał wspólnotę od lat, zbierał środki na budowę meczetu i prowadził bar z kuchnią arabską. Dzięki jego charyzmie gmina zaczęła przyciągać konwertytów i młodych imigrantów. Świątynia tętniła życiem, ale też zaostrzyły się różnice między pokoleniami.
Część starszych Tatarów nie akceptowała surowego stylu Hraisha. Z kolei młodzi cenili jego ortodoksję. Punkt kulminacyjny przyszedł w 2010 roku. Podczas debaty na UKSW w Warszawie Hraish wypowiedział się na temat szariatu. Cytując Koran, wspomniał o karach cielesnych, m.in. o obcinaniu rąk, co wywołało burzę medialną. Część komentatorów oskarżyła go o radykalizm, inni bronili – twierdzili, że po prostu przytoczył religijne fakty.
Wizerunek gdańskiego imama znalazł się pod presją. Jednocześnie wewnątrz wspólnoty narastały konflikty.

Pożar i zbiórka – meczet w Gdańsku
W 2013 roku doszło do podpalenia meczetu. Straty oszacowano na około 50 tys. zł. Nad ranem 16 października 2013 r. ogień pojawił się przy bocznych drzwiach świątyni i został szybko ugaszony przez straż pożarną, jednak zniszczył drzwi wejściowe, osmalił okno, dywany i część wyposażenia. Na miejscu znaleziono ślady wskazujące na celowe działanie – zabezpieczono materiał genetyczny sprawcy i inne dowody kryminalistyczne Media informowały nawet (za RMF FM) o znalezieniu prymitywnego ładunku zapalającego z mechanizmem opóźniającym choć prokuratura dementowała, jakoby wykryto bombę w dosłownym sensie (śledztwo toczono pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i mienia, czyli czynu o charakterze terrorystycznym). Sprawców nie ustalono, ale społeczność otrzymała wsparcie – prezydent Adamowicz przekazał darowiznę, a lokalne gminy żydowskie i chrześcijańskie wyraziły solidarność.
To wydarzenie zintegrowało lokalnych muzułmanów – na krótko.
Rok później rozegrał się największy kryzys. Kongres Muzułmańskiego Związku Religijnego odwołał Hraisha. Ten nie uznał decyzji i siłowo próbował przejąć kontrolę nad meczetem. Doszło do awantur, bójek i interwencji policji. Gmina podzieliła się na dwa obozy – modlitwy odbywały się równolegle w różnych miejscach.
Czytaj więcej: Tłum wyznawców islamu przed meczetem w Gdańsku. Wyjaśniamy
Nowy rozdział – turecki imam i pojednanie?
Dzięki zarządowi komisarycznemu sytuacja zaczęła się stabilizować. W 2015 roku gminę objął Olgierd Chazbijewicz – syn znanego tatarskiego imama. Sprowadzono nowego duchownego z Turcji – Ismaila Çaylaka. Choć nie znał języka, szybko zyskał zaufanie. Hraish wycofał się z życia religijnego, wrócił do działalności gospodarczej.
Gmina odzyskała jedność, rozpoczęto remont meczetu finansowany przez stronę turecką. Miasto Gdańsk wspierało inicjatywę – prezydent Adamowicz utrzymywał kontakt z obiema stronami konfliktu.
Liga Muzułmańska: nowe otwarcie w Trójmieście – Meczet w Gdańsku
Od 2015 roku coraz aktywniejsza w Gdańsku stała się Liga Muzułmańska. Organizacja skupia głównie imigrantów i konwertytów. Ich działania koncentrowały się na edukacji i akcjach społecznych – jak udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, rozdawanie zupy czy spotkania międzyreligijne.
Władze Gdańska włączyły się w projekt „Spotkania z islamem”. Celem było łamanie stereotypów. Liga nie posiada własnej świątyni, więc jej członkowie uczestniczą w modlitwach w meczecie przy Abrahama.
Wielokulturowy Gdańsk – islam staje się częścią miasta
Dziś w meczecie regularnie modli się około 300 osób. Gminie przewodzi Olgierd Chazbijewicz, a funkcję imama pełni Sami Ayaydin. Wspólnota jest różnorodna – tworzą ją Tatarzy, Arabowie, Turcy, Afrykanie i Polacy.
W czasie Ramadanu organizowane są spotkania z mieszkańcami – wspólne posiłki, wykłady i modlitwy. Podczas świąt religijnych ulica Abrahama bywa zamykana dla ruchu z powodu liczby wiernych. Islam w Gdańsku nie jest już „egzotycznym dodatkiem”, ale stał się częścią miasta.
Zobacz też: Prześladowania chrześcijan w Syrii po upadku Asada
mn







W d… Się przewraca!
Powinni ci zbanować tą stronę, ulungu