W Tczewie zatrzymano 37-latka podejrzanego o kradzież 48 opakowań kawy z jednego z dyskontów. Mężczyzna był już karany za podobne przestępstwa, a od zaledwie roku przebywał na wolności. Teraz odpowie za swoje czyny przed sądem, działając w warunkach recydywy.
Trzy szybkie fakty:
- Łupem złodzieja padły łącznie 48 opakowania kawy o wartości ponad 1700 zł.
- Podejrzany wyszedł z więzienia w czerwcu ubiegłego roku po pięcioletniej odsiadce.
- Grozi mu surowsza kara, ponieważ działał w warunkach recydywy.
48 opakowań kawy, recydywa i powrót za kratki
Miał wrócić na prostą, ale wrócił do tego, co znał najlepiej. W Tczewie funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który zaledwie rok temu wyszedł na wolność po odbyciu kary więzienia za kradzieże. Tym razem 37-latek ponownie dał o sobie znać. Dwukrotnie odwiedził ten sam dyskont i za każdym razem wynosił z niego po 24 opakowania kawy. Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy nie pozostawił wątpliwości – złodziej działał świadomie, omijając linię kas.
Skradzione opakowania kawy zostały wycenione na ponad 1700 zł. Mężczyzna wszedł do sklepu jak zwyczajny klient, jednak jego celem nie były zakupy, lecz precyzyjnie zaplanowana kradzież. Towar znikał z półek w jego torbie, a on sam opuszczał dyskont, unikając kontaktu z kasjerami. Sposób działania był niemal identyczny jak przy wcześniejszych przestępstwach, za które odbył już karę pięciu lat więzienia.
Czytaj więcej: Rząd chce blokować treści w internecie
Dzięki analizie monitoringu i pracy operacyjnej, policjanci szybko ustalili sprawcę. 37-latek został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji, gdzie usłyszał zarzuty. Prokuratura zdecydowała o postawieniu mu dwóch zarzutów kradzieży. Ze względu na to, że działał w warunkach recydywy, sąd może zastosować wobec niego surowszą karę.
Recydywista przed sądem
To, co sprawia, że sprawa nabiera większej wagi, to właśnie recydywa. Kodeks karny przewiduje w takim przypadku możliwość zaostrzenia kary. Mężczyzna nie skorzystał z szansy, jaką dała mu wcześniejsza resocjalizacja. Teraz wymiar sprawiedliwości może zadecydować o kolejnym wieloletnim pobycie za kratkami. Sprawa trafiła już do sądu, który rozpatrzy materiał dowodowy przedstawiony przez policję i prokuraturę.
Zobacz też: Zuchwałe kradzieże w markecie budowlanym
mn






