Trwa społeczna mobilizacja w obronie Centrum Handlowego „Alfa” na gdańskiej dzielnicy Przymorze Małe. Choć inwestor naciska na budowę osiedla mieszkaniowego, lokalna społeczność coraz głośniej mówi: „dość”. 8 lipca naprzeciwko centrum odbyła się konferencja prasowa radnych Prawa i Sprawiedliwości z udziałem mieszkańców i przedsiębiorców. Apelują do władz Gdańska o przygotowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który ochroniłby „Alfę” przed likwidacją.
Trzy szybkie fakty:
- Radni PiS apelują o miejscowy plan zagospodarowania dla terenu Alfa Centrum.
- Mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy alarmują: „Alfa” to więcej niż handel – to centrum życia społecznego.
- Władze miasta dotąd nie przedstawiły jednoznacznego stanowiska wobec planów inwestora.
Alfa jako społeczna kotwica Przymorza
Konferencja zgromadziła kilkunastu mieszkańców, lokalnych działaczy i przedsiębiorców, którzy wprost zaapelowali do prezydent Aleksandry Dulkiewicz i przewodniczącej Rady Miasta Agnieszki Owczarczak. Stawką jest zachowanie funkcji usługowo-społecznej, którą Alfa Centrum pełni od lat.
Barbara Imianowska, radna Miasta Gdańska, podkreśliła siłę lokalnej determinacji:
Mieszkańcy zabierali głos podczas czerwcowej sesji Rady Miasta, zebrali wiele podpisów, a dziś licznie stawili się na konferencji prasowej. “Alfa” musi pozostać, bo to coś więcej niż tylko centrum handlowe, to ważny punkt dla mieszkańców nie tylko Przymorza, ale całego Gdańska – podkreśliła Imianowska.
Nie chcemy kolejnych bloków i betonozy
Głos zabrali również Przemysław Majewski i Andrzej Skiba, którzy przygotowali oficjalne pismo w tej sprawie do władz miasta.
Przemysław Majewski tłumaczył, że przygotował wraz z pozostałymi radnymi stosowne pismo, by ułatwić władzom Gdańska podjęcie właściwych działań.
Władze nie mogą kapitulować przed inwestorem, a planowanie przestrzenne musi uwzględniać interes mieszkańców, przedsiębiorców i całej społeczności Przymorza – dodał.
Jeszcze mocniejsze słowa padły z ust Andrzeja Skiby
Centrum Handlowe “Alfa” musi zostać, bo to serce dzielnicy. To miejsce, gdzie ludzie mogą nie tylko zrobić zakupy, ale także uprawiać sporty, przyjść do kina, spotkać się ze znajomymi i sąsiadami. Nie chcemy kolejnych bloków, jeszcze większych korków i kolejnej betonozy! – podkreślił radny.
Czytaj więcej: Alfa Centrum do wyburzenia. Nowe informacje
Społeczność nie odpuszcza
Obecni na miejscu mieszkańcy również podkreślali znaczenie „Alfy” dla codziennego życia. Stefania Łukasiewicz przypomniała, że to nie tylko sklep, ale centrum lokalnej integracji.
Centrum Handlowe daje nam możliwość spotkania, zakupów potrzebnych rzeczy, rekreacji dla młodych. Nie możemy pozwolić by w tym miejscu powstała tylko zabudowa mieszkaniowa – mówi Stefania Łukasiewicz.
Z kolei Dawid Synowiec, przedstawiciel społeczności wspinaczkowej, podniósł ważny głos o niszowej, ale rozwijającej się aktywności sportowej:
Wokół naszej ścianki wytworzyła się duża społeczność, ćwiczą kilkuletnie dzieci i dorośli. Osiągamy sukcesy międzynarodowe. Jeśli jej zabraknie, to w Trójmieście nie będzie infrastruktury wspinaczkowej z prawdziwego zdarzenia. To olbrzymia strata.
W tle toczy się procedura administracyjna: inwestor – niemiecka spółka DWS Alternatives – złożył kolejny wniosek o warunki zabudowy. Miasto przekazało dokumentację do opiniowania przez GZDiZ i Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Ale głos ulicy staje się coraz głośniejszy.
Zobacz też: Mieszkańcy kontra deweloper przy Kołobrzeskiej. Dostało się miastu
mn






