W niedzielne przedpołudnie w miejscowości Pinczyn w powiecie starogardzkim doszło do pożaru poddasza w budynku mieszkalnym pełniącym funkcję hostelu. Ogień pojawił się przy ul. Gajowej. Przed przyjazdem służb ratunkowych z obiektu ewakuowano trzydzieści osób. Nikt nie odniósł obrażeń. Na miejscu działało pięć zastępów straży pożarnej.
Trzy fakty:
- Do pożaru doszło w budynku pełniącym funkcję hostelu.
- Ewakuacja odbyła się przed przyjazdem straży pożarnej.
- Nikt nie został ranny, akcja trwała kilka godzin.
Ewakuacja jeszcze przed przyjazdem służb
Około godziny 11 rano mieszkańców hostelu zaniepokoił dym wydobywający się z poddasza. Reakcja była błyskawiczna – jeszcze przed przyjazdem strażaków osoby przebywające w budynku opuściły go samodzielnie. To, że nikt nie odniósł obrażeń, można przypisać właśnie tej szybkiej ewakuacji. Strażacy podkreślają, że odpowiedzialne zachowanie mieszkańców przyczyniło się do uniknięcia tragedii.
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano pięć zastępów straży pożarnej z okolicznych jednostek. Ich zadaniem było opanowanie ognia, który objął poddasze budynku. Ze wstępnych informacji wynika, że pożar nie rozprzestrzenił się na niższe kondygnacje. W akcji uczestniczyli strażacy z PSP i OSP, a działania trwały kilka godzin.
Czytaj więcej: Pożar w Człuchowie. Ogień w domu dla osób niepełnosprawnych
Co dalej z budynkiem i mieszkańcami?
Po zakończeniu akcji gaśniczej budynek został sprawdzony przez inspektora nadzoru budowlanego. Na razie nie wiadomo, czy konstrukcja została naruszona i czy mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich pokoi. Lokalne władze zapewniły tymczasowe zakwaterowanie dla ewakuowanych osób. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane – sprawę bada policja oraz biegli z zakresu pożarnictwa.
Zobacz też: Pożar bloku w Ząbkach. Dramatyczna akcja ratunkowa trwa
mn







widlarze?