Podwójna eutanazja starszych par coraz częstszym przypadkiem

W ostatnich latach Europa obserwuje zjawisko, które jeszcze niedawno wydawało się skrajnie marginalne. Coraz więcej starszych par podejmuje decyzję o wspólnym zakończeniu życia – podwójna eutanazja. Historie te budzą silne emocje, bo dotyczą nie tylko prawa i medycyny, ale też samotności, starości i rodzinnego wsparcia. Dla wielu czytelników to temat nieznany, a jednocześnie dotykający spraw elementarnych: ludzkiej godności, bezpieczeństwa i tego, jak wygląda opieka nad seniorami w nowoczesnych społeczeństwach.

Kiedy małżeństwa decydują się na wspólny koniec życia – podwójna eutanazja

Pierwszy szeroko komentowany przypadek podwójnej eutanazji miał miejsce w Belgii w roku 2014. Starsze małżeństwo z Brukseli zgłosiło wtedy zamiar odejścia razem, mimo że nie cierpiało na choroby terminalne. Powodem była obawa przed samotnością i przekonanie, że dzieci nie będą w stanie sprawować nad nimi opieki. Ostatecznie rodzina znalazła lekarza gotowego wykonać procedurę w regionie Flandrii. Ten moment zapisał się w europejskiej debacie jako punkt zwrotny, który pokazał, że zjawisko może mieć charakter powtarzalny.

W kolejnych latach pojawiały się następne historie. Szerokim echem odbiła się wiadomość o niemieckich siostrach bliźniaczkach, Alice i Ellen Kessler. Artystki znane z występów scenicznych zmarły poprzez podwójne wspomagane samobójstwo. Ani one, ani inne pary z późniejszych doniesień, często nie były ciężko chore. Decyzje wynikały z poczucia utraty sił, starzenia się i chęci odejścia w tym samym czasie.

Czytaj więcej: Lekarze skazani za śmierć Izabeli z Pszczyny. Sprawą manipulowano

Gdy zdrowie nie jest głównym powodem

We wrześniu świat obiegła informacja o wspólnej śmierci brytyjskiej pary, Ruth i Michaela Posnerów. Ruth była ocalałą z Treblinki, znaną tancerką i autorką wspomnień. Małżonkowie, w wieku 96 i 97 lat, udali się do szwajcarskiej kliniki w Bazylei. Przyjaciele dowiedzieli się o ich decyzji z listu, który wysłali już po wykonaniu procedury. Oboje zapewniali, że działali wspólnie i bez nacisków. Według ich bliskich byli w relatywnie dobrej formie, choć odczuwali naturalne skutki wieku: zmęczenie, gorszy słuch i wzrok.

W Holandii także pojawiały się głośne przypadki. Były premier Dries van Agt wraz z żoną zdecydowali się na jednoczesną eutanazję 5 lutego 2024 roku. Oboje żyli razem ponad siedem dekad. W tym samym roku holenderskie media opisywały decyzję małżeństwa Jana Fabera i Els van Leeningen. Kobieta miała wcześnie rozpoznaną demencję. Lekarz rodzinny nie zgodził się przeprowadzić zabiegu, wobec czego para zwróciła się do mobilnego zespołu eutanazyjnego. Odeszli w swoim kamperze po spotkaniu z synem i wnukami.

Statystyki mówią coraz więcej

Holenderskie raporty wskazują wyraźną tendencję wzrostową. W roku 2020 dokonano trzynastu podwójnych eutanazji. Rok później było ich szesnaście. W 2022 – dwadzieścia dziewięć. W 2023 liczba wzrosła do trzydziestu trzech. Eksperci od etyki zdrowia podkreślają, że coraz częściej pojawia się w mediach narracja romantyczna, która przedstawia te decyzje jako gest jedności, co może wpływać na odbiór społeczny.

Podobne wątpliwości pojawiają się w kontekście par, w których jedna osoba ma demencję. W takich sytuacjach trudniej ocenić, czy decyzja jest podejmowana w pełni świadomie. To ważny aspekt w przypadku rosnącej liczby tego typu historii, bo pytanie o realną zgodę jest kluczowe dla systemów prawnych różnych państw.

W tle wszystkich historii przewija się motyw rodzin, które zmagają się z własnym bólem i poczuciem utraty. Bliscy czasem nie zgadzają się z decyzjami rodziców, ale czują, że presja kulturowa zmusza ich do milczenia. W wielu relacjach podkreślano, że dzieci wolałyby więcej wspólnego czasu, nawet jeśli wymagałby większej troski. Jednocześnie opis wydarzeń zazwyczaj koncentruje się na perspektywie samych małżonków, odsuwając emocje rodzinne na dalszy plan.

Warto też zauważyć zmianę sposobu relacjonowania tych historii przez media. Dawne zdziwienie i ostrożność ustępują miejsca narracjom skupionym na zdjęciach, wspomnieniach i opowieściach o długoletniej miłości. To właśnie ten sposób przekazu formuje wyobrażenie o zjawisku i jego miejscu w europejskiej rzeczywistości.

Rosnąca liczba przykładów z różnych krajów pokazuje, że podwójne eutanazje przestały być wyjątkiem. Niektóre rodziny opisują te decyzje jako część własnej historii, podczas gdy inni mierzą się z nieoczekiwaną stratą i brakiem zrozumienia. Ostatnie dane statystyczne sugerują, że trend będzie trwał. Najważniejsza informacja pojawia się jednak na końcu: pierwsze przypadki pokazywały lęk przed samotnością, a dziś wiele par zgłasza podobne motywacje, co wskazuje, że problem społeczny, który ujawnił się wtedy, narasta w całej Europie.

Zobacz też: Czekolada dubajska wywołuje globalny kryzys pistacjowy

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.