Słowa Miłosza Motyki o tym, że powinno powstać metro w Trójmieście, wypowiedziane w Radiu Zet, wywołały lawinę reakcji. Samorządy Gdyni, Sopotu i Gdańska przekazały zgodnie, że nikt nie konsultował z nimi tego pomysłu. Deklaracja ministra w Gdyni i Sopocie funkcjonuje więc wyłącznie w przestrzeni medialnej, czyli zgodnie z zasadą: cóż szkodzi obiecać. Natomiast Gdańsk jest gotowy do rozmów o metrze.
Trzy szybkie fakty:
– Słowa Miłosza Motyki o metrze padły w Radiu Zet i nie wynika z nich, by jakikolwiek projekt istniał.
– Gdynia, Sopot i Gdańsk przekazały oficjalnie, że nie otrzymały żadnych informacji o planowanej inwestycji.
– Samorządy realizują konkretne projekty transportowe, a metro nie jest jednym z nich.
Metro w Trójmieście według ministra z radia
W studiu Radia Zet Miłosz Motyka powiedział, że metro „powinno powstać w Trójmieście”. Któż nie chciałby się przejechać takim środkiem lokomocji na Pomorzu? Minister odniósł się w ten sposób do słów Władysława Kosiniaka-Kamysza. Wypowiedź ministra energii zabrzmiała jak sygnał o rozpoczęciu dużej operacji infrastrukturalnej. Słuchacz mógł odnieść wrażenie, że prace nad projektem już trwają.
Trzeba jednak wyjaśnić, dlaczego ta deklaracja wzbudziła tyle emocji. Metro to nie tylko inwestycja kosztowna. To projekt, który wymaga wieloletnich analiz, decyzji środowiskowych, uzgodnień między miastami i miliardowych nakładów. W Polsce do tej pory metro zbudowano wyłącznie w Warszawie, i to przy wsparciu środków unijnych oraz rozłożonym na lata harmonogramie. Nic dziwnego, że po słowach Motyki samorządy zapytano o pierwsze ustalenia. Odpowiedzi były jednym wielkim sprostowaniem.
Czytaj więcej: Kolej towarowa rośnie w siłę. Nowe inwestycje na Pomorzu
Gdynia: „Ta propozycja dotychczas nie została przedstawiona”
Gdynia zareagowała stanowczo. Rzecznik miasta Tomasz Złotoś wyjaśnił:
Ta propozycja dotychczas nie została przedstawiona władzom Gdyni.
Wskazał też na obecny kręgosłup komunikacyjny aglomeracji:
Osią transportu publicznego w Gdyni i w Trójmieście jest naziemna kolej aglomeracyjna (SKM).
SKM ma być w najbliższych latach rozbudowywana. To sieć, na której mieszkańcy polegają codziennie. Gdynia przypomina, że realne projekty mają harmonogram i dokumenty. Metro nie widnieje w żadnym z tych zestawień. Przy tak poważnych inwestycjach trudne jest udawanie, że coś istnieje, gdy jedynym śladem są słowa z radiowego programu.
Sopot: „Nie posiadamy żadnych informacji o rządowym projekcie”
Sopot wypowiedział się równie jednoznacznie. Rzecznik Izabela Heidrich stwierdziła:
Urząd Miasta Sopotu nie posiada żadnych informacji o rządowym projekcie budowy metra w Sopocie.
To zdanie pokazuje skalę rozbieżności. Wąski i gęsto zabudowany pas miasta wymagałby drobiazgowych analiz, a tymczasem brakuje nawet najprostszej notatki o planach rządowych.
W przypadku inwestycji liniowych każdy przebieg trasy musi być konsultowany z samorządami. Gdy takich konsultacji nie ma, można przyjąć, że projekt nie przekroczył poziomu idei. Wypowiedź Motyki nie trafiła więc do żadnej miejskiej teczki. Została jedynie w eterze.
Gdańsk: „Skupiamy się na PKM i Nowej Świętokrzyskiej”
Gdańsk zwrócił uwagę na priorytety, które już są w realizacji. Izabela Kozicka-Prus oświadczyła:
Obecnie skupiamy się na postępach prac przy PKM i budowie Nowej Świętokrzyskiej.
Dodała również, że miasto jest „otwarte na wszystkie inwestycje, które pozwolą na uspokojenie ruchu drogowego i jednocześnie dadzą mieszkańcom Gdańska i Trójmiasta możliwość szybkiego przemieszczania się”.
Miasto sygnalizuje gotowość do rozmów, ale wskazuje realne zadania. PKM obsługuje dziś kluczowe połączenia z południowych dzielnic i Metropolii. Nowa Świętokrzyska ma rozładować ruch samochodowy. W tym kontekście metro pojawia się jako abstrakcyjny koncept. Władze Gdańska nie wspominają o żadnych rozmowach z rządem, bo takich rozmów – jak się okazuje – nie było.
Na końcu tej historii pozostaje najważniejszy element. Wszystkie miasta mówią jednym głosem. Nie ma projektu, nie ma dokumentów, nie ma konsultacji. Idea metra pojawia się wyłącznie jako radiowa zapowiedź, która – przy braku jakiejkolwiek podstawy planistycznej – wygląda na coś, co prawdopodobnie nigdy nie powstanie. Ta różnica między medialną deklaracją a miejską rzeczywistością ujawnia cały ciężar sprawy.
Zobacz też: Gdańsk zamyka drogę przy PKM Gdańsk Rębiechowo, kierowcy są wściekli

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






