W Gdańsku narasta zmęczenie. Nie objawia się ono protestami ani masowymi demonstracjami. Jest ciche, rozlane po ulicach, osiedlach i forach internetowych. Właśnie w ten moment trafia publikacja Łukasza Wolszona, która od pierwszych zdań ustawia się w kontrze do oficjalnego tonu komunikatów płynących z ratusza. Autor nie pisze językiem urzędowym. Opisuje miasto obrazami, porównaniami i skrótami myślowymi, które mają oddać stan emocjonalny mieszkańców. Jego tekst od początku zapowiada konfrontację z utrwalonym wizerunkiem Gdańska jako miejsca sukcesu i europejskiej stabilności.
Miasto po hossie emocji
Relacja Wolszona zaczyna się od opisu okresu intensywnej mobilizacji społecznej sprzed kilku lat. Autor przypomina czas, w którym miasto funkcjonowało w stanie podwyższonej emocji, a decyzje władz były oceniane przez pryzmat współczucia i solidarności. W jego ujęciu był to moment, gdy codzienne problemy schodziły na dalszy plan. W przestrzeni publicznej dominowały symbole, hasła i deklaracje wartości.
Według autora, ten stan nie mógł trwać wiecznie. W relacji pojawia się teza o nieuchronnym powrocie do prozy życia. Ulice, transport, planowanie przestrzenne i tempo inwestycji zaczęły znowu interesować mieszkańców bardziej niż wystąpienia na europejskich forach. Wolszon opisuje ten moment jako zderzenie narracji z rzeczywistością. Jego tekst relacjonuje nastroje, w których duma z miasta miesza się z irytacją i poczuciem zaniedbania.
Ratusz i jego komunikaty
W kolejnych fragmentach autor skupia się na sposobie komunikacji władz miasta. Relacjonuje dominację przekazu opartego na wartościach, ideach i międzynarodowym uznaniu. W jego opisie ratusz funkcjonuje jak centrum narracyjne, które produkuje komunikaty szybciej niż rozwiązuje problemy. Wolszon przywołuje obrazy konferencji, nagród i wydarzeń symbolicznych, zestawiając je z opisami korków, awarii i sporów urbanistycznych.
W tym miejscu po raz pierwszy pojawia się nazwisko Aleksandra Dulkiewicz jako centralny punkt opisywanego systemu władzy. Autor relacjonuje, że w jego opinii prezydent miasta stała się twarzą modelu rządzenia opartego na reprezentacji i wizerunku. Tekst nie zatrzymuje się na jednej decyzji ani jednym kryzysie. Przedstawia długofalowy proces, w którym komunikacja zaczęła dominować nad administracją.
Czytaj więcej: Prof. Andrzej Nowak: Czas działać! Protesty pod domem Tuska
Między symbolem a codziennością
Relacja Wolszona rozwija się w kierunku opisu społecznego odbioru władzy. Autor pisze o mieszkańcach, którzy coraz częściej odczuwają rozdźwięk między tym, co słyszą, a tym, co widzą. W jego narracji pojawiają się obrazy osiedli zalewanych po intensywnych opadach, przeciągających się remontów oraz chaosu przestrzennego. To nie są pojedyncze przypadki, lecz element większej całości.
W tekście pojawia się sugestia, że władza lokalna przez długi czas funkcjonowała w cieniu konfliktu ogólnopolitycznego. Relacja opisuje, jak spory z rządem centralnym pozwalały tłumaczyć opóźnienia i braki. Autor zaznacza jednak, że wraz ze zmianą sytuacji politycznej ten mechanizm przestał działać. Mieszkańcy zaczęli kierować uwagę do wewnątrz miasta.
W tym kontekście drugi raz pojawia się nazwisko Aleksandra Dulkiewicz, tym razem jako adresat rosnących oczekiwań. Wolszon relacjonuje narastające poczucie, że symboliczna narracja nie odpowiada już na realne potrzeby.
Emocje, które wygasają
Autor opinii opisuje proces wygaszania emocji społecznych. W jego relacji widać wyraźną zmianę tonu mieszkańców. Od solidarności i wyrozumiałości przechodzą oni do chłodnej oceny skuteczności. Wolszon nie pisze o buncie, lecz o obojętności, która w polityce lokalnej bywa bardziej niebezpieczna niż otwarty sprzeciw.
Tekst relacjonuje również sposób reagowania władzy na krytykę. Autor opisuje mechanizm zamykania się w gronie lojalnych komentatorów i traktowania pytań jako ataku. W jego narracji prowadzi to do dalszego oddalania się ratusza od codziennych doświadczeń mieszkańców.
Zobacz też: Dlaczego stoisz w korkach? Dokumenty Gdańska ujawnione
Prognoza i atmosfera schyłku
W końcowej części relacji Wolszon kreśli obraz politycznego przesilenia. Nie opisuje jednego momentu upadku, lecz długotrwały proces osłabiania pozycji. W jego tekście pojawia się wizja zarządzania schyłkiem, w którym władza trwa, ale traci inicjatywę. Autor relacjonuje spekulacje o możliwych scenariuszach przyszłości, w tym o stopniowym przejmowaniu sterów przez zaplecze partyjne lub technokratów.
Trzeci i ostatni raz pojawia się nazwisko Aleksandra Dulkiewicz jako symbol kończącej się epoki. Wolszon opisuje sytuację, w której miasto ma przestać być sceną dla wielkich narracji, a stać się przestrzenią technicznego porządkowania chaosu.
Czytaj cały artykuł Łukasza Wolszona: DOKUMENT: PSYCHOPOLITYCZNE DOSSIER „ALEKSANDRA DULKIEWICZ ”

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






