Awantura o krucyfiks w szkole w Kielnie. Nowe fakty (FOTO: canva/Dorota Arciszewska-Mielewczyk/FB)

Awantura o krucyfiks w szkole w Kielnie. Nowe fakty

Nauczycielka angielskiego miała wyrzucić krzyż do kosza podczas lekcji. Sprawę próbuje się zrelatywizować, a dzieci, które walczyły o przywrócenie symbolu wiary – oskarża się o manipulację. TV Trwam dotarła do kluczowych świadków. Ich relacje pokazują zupełnie inne oblicze wydarzeń, niż przedstawiają to liberalno-lewicowe media.

Historia tematu

Trzy fakty:
– Krzyż miał być zdejmowany kilkukrotnie, za każdym razem przez nauczycielkę.
– Dzieci samodzielnie wieszały nowe krzyże – ostatni był plastikowy, ale z intencją przywrócenia symbolu wiary.
– TV Trwam zapowiada ujawnienie nowych świadków i faktów w środę o 17.00 w programie „Po stronie prawdy”.

Krzyż znikał wielokrotnie już od września

Incydenty z krzyżem zaczęły się, według relacji rodziców, na początku roku szkolnego. Drewniany krucyfiks, który wisiał w klasie 7a Szkoły Podstawowej w Kielnie, nagle zniknął. Dzieci – z własnej inicjatywy – poprosiły woźną o nowy krzyż. Kobieta dała im inny, taki sam, który wcześniej wisiał w sali.

Krzyż znowu zniknął. I znowu powieszony został przez uczniów. Ale sytuacja się powtarzała – za każdym razem nauczycielka miała usuwać symbol religijny ze ściany. Jak relacjonują rodzice, dzieci czuły się zmuszone przynosić własne krzyże z domu. Ostatni był plastikowy, ale nie miał nic wspólnego z zabawką halloweenową. Był jedynym, który dzieci jeszcze posiadały.

Rodzice podkreślają, że nauczycielka otwarcie mówiła, że „ma do tego prawo”. W ich ocenie – celowo niszczyła religijny symbol, który uczniowie chcieli mieć w swojej sali.

Krzyż wylądował w śmietniku podczas lekcji

Kulminacja miała miejsce 15 grudnia. Jeden z uczniów po lekcjach powiedział rodzicom, że podczas zajęć z języka angielskiego nauczycielka zdjęła krzyż ze ściany i wyrzuciła go do śmietnika. Miała to zrobić z użyciem wulgarnych słów i bez żadnego uzasadnienia, po czym od razu kontynuowała lekcję.

To właśnie wtedy w klasie zawisł plastikowy krzyż, przyniesiony przez uczniów. Zawieszony został nad klatką z chomikiem, bo tam znajdował się haczyk. To była jedyna możliwość, by znów przywrócić krucyfiks na miejsce.

Zdjęcie krzyża – opublikowane przez policję – pokazuje wyraźnie, że nie był to żaden rekwizyt do zabawy. Miał 23 centymetry. Mimo że był plastikowy, pozostawał dla uczniów i ich rodzin symbolem wiary, którego obecność w sali miała dla nich znaczenie duchowe.

Media odwracają rolę ofiary i sprawcy

Największe kontrowersje budzi dziś nie tylko sam czyn nauczycielki, ale też narracja prowadzona przez część mediów. To nauczycielka, która wyrzuciła krzyż, przedstawiana jest jako ofiara – rzekomo zaszczuta i prześladowana. Tymczasem to uczniowie i ich rodziny mówią o fali hejtu, o presji i próbie odebrania im prawa do obrony religijnego symbolu.

Ojciec jednego z uczniów, Andrzej Kamola, mówi wprost:

Zrobiła się wielka nagonka na nasze dzieci. One tłumaczą, że ten krzyż tam był, a nauczycielka go zbezcześciła.

Rodzice mówią o frustracji, o poczuciu niesprawiedliwości i o braku wsparcia ze strony szkoły.

Z relacji rodziców wyłania się obraz systematycznego usuwania symboli chrześcijańskich z przestrzeni szkolnej, mimo że inicjatywa ich obecności wychodziła od samych uczniów.

Czytaj więcej: Krzyż wrzucony do śmietnika w szkole. Burza w Kielnie

TV Trwam zapowiada publikację nowych dowodów

W środę o godzinie 17.00 na antenie TV Trwam w programie „Po stronie prawdy” zostaną przedstawione nowe świadectwa i dokumenty. Redakcja dotarła do osób, które potwierdzają wersję uczniów i ich rodziców. Ma to być odpowiedź na działania dezinformujące opinię publiczną i próbę relatywizowania wydarzenia, które – jak mówią świadkowie – było brutalnym aktem profanacji.

Zdaniem wielu rodziców sprawa ma ogromne znaczenie, bo dotyka nie tylko konkretnej szkoły, ale szerszego problemu obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej. I walki o prawo do ich obrony.

Zobacz też: Nauczycielka zawieszona za wyrzucenie krzyża do kosza

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.