Czy w Gdańsku pojawi się rondo 30-lecia partnerstwa Gdańska i Odessy?

W Gdańsku znów wraca temat symboli. Tym razem chodzi o nazwę placu lub ronda w rejonie ulic Bora Komorowskiego i Chłopskiej. Wniosek fundacji „Kursaki” trafił do Rady Miasta. Propozycja budzi jednak sprzeciw. Sprawa została przeniesiona na kolejne posiedzenie komisji.

Chodzi o nadanie nazwy „rondo 30-lecia partnerstwa Gdańska i Odessy”. W uzasadnieniu wniosku czytamy, że „w obliczu obecnych wydarzeń na Ukrainie, nadanie tej nazwy miałoby także wymiar solidarnościowy i symboliczny”. Wniosek z 10.04.2025 został przesłany przez Urząd Miasta na najbliższą komisję właściwą do opiniowania nazw ulic. Co istotne, na ostatnim posiedzeniu nie było dyskusji w tym temacie. Punkt przeniesiono.

Kolejny symbol czy polityczny gest

Gdańsk od lat podkreśla swoje partnerstwo z ukraińską Odessą. Po wybuchu wojny miasto organizowało pomoc humanitarną. Do Gdańska trafiły tysiące uchodźców. Samorząd przeznaczał środki na wsparcie. W przestrzeni miejskiej pojawił się już skwer bohaterskiego Mariupola. Do Odessy całkiem niedawno trafiły też agregaty, a miasto w czerwcu planuje konferencje mającą omówić problemy i wyzwania w związku z odbudową Ukrainy.

Teraz pojawia się kolejna propozycja. Tym razem chodzi o okrągłe 30-lecie współpracy. Dla jednych to naturalna kontynuacja solidarności. Dla innych to przesada i symboliczne przeciążenie przestrzeni publicznej.

Warto zauważyć, że nazwy ulic i rond nie są neutralne. Zostają na dekady. Stają się częścią codziennego języka mieszkańców. Dlatego każda taka decyzja wywołuje emocje.

Czytaj więcej: 40-metrowy wieżowiec stanie we Wrzeszczu. Mieszkańcy zaskoczeni budową

Ostry sprzeciw radnego PiS

Przeciwko propozycji zdecydowanie wystąpił radny PiS Aleksander Jankowski. W swoim stanowisku nie zostawia złudzeń.

Przesłanie wniosku fundacji „Kursaki” z dnia 10.04.2025 przez Urząd Miasta Gdańska na najbliższą komisję RM właściwą do opiniowania nadawania nazw ulic jest kolejnym absurdalnym wręcz akordem przypodobania się przez Panią Prezydent Ukraińcom – stwierdził.

Radny pyta retorycznie, czy dotychczasowe 4 lata pomocy ze strony miasta nie są wystarczającym wyrazem solidarności.

Nie wystarczy skwer bohaterskiego Mariupola, Aleksandra Dulkiewicz uważa, że trzeba do Gdańska dodać jeszcze „plac/rondo 30-lecia partnerstwa Gdańska i Odessy”. W samym wniosku czytamy „W obliczu obecnych wydarzeń na Ukrainie, nadanie tej nazwy miałoby także wymiar solidarnościowy i symboliczny” – to 4 lata pomocy ze strony Miasta nie wystarczy jako wyraz solidarności? A za 3-5 lat? Nadamy skwer 35-lecia współpracy? A co z innymi miastami partnerskimi? One nie zasługują na takie uhonorowanie? – podkreśla Jankowski.

To jednak nie koniec. Radny wskazuje na inny wątek historyczny.

Pani Prezydent na siłę próbuje przypodobać się Ukraińcom, a powinna zastanowić się czy nie nadszedł czas aby godnie uhonorować ofiary ludobójstwa Wołyńskiego, których bliscy i ich potomkowie stanowią wysoki odsetek mieszkańców Gdańska. Ja gwarantuje Państwu, że nie zagłosuję za pozytywnym rozpatrzeniem tego wniosku – zapowiada.

To mocna deklaracja. Oznacza, że na komisji i później na sesji może dojść do ostrej wymiany zdań.

Zobacz: Protest przed Alfą Centrum. Mieszkańcy mówią: dość betonu

Sprawa wróci na komisję

Na razie projekt utknął. Nie było dyskusji. Punkt przeniesiono na kolejne posiedzenie komisji. Formalnie to zwykła procedura. W praktyce oznacza to jednak, że temat dopiero się rozkręca.

Spór dotyczy nie tylko samej nazwy. Dotyka szerszego pytania o to, jak daleko powinny sięgać gesty solidarności w przestrzeni publicznej. Czy miasto powinno akcentować przede wszystkim relacje międzynarodowe? A może najpierw rozliczyć własną historię i lokalne oczekiwania?

W tle jest też polityka. Gdańsk od lat jest areną wyraźnego sporu między obozem rządzącym w mieście a radnymi PiS. Każda decyzja symboliczna szybko nabiera wymiaru ogólnopolskiego. Jedno jest pewne. Nazwa ronda przy Bora Komorowskiego i Chłopskiej to nie tylko kwestia tabliczki. To kolejny rozdział dyskusji o tożsamości miasta. I o tym, komu oraz czemu w pierwszej kolejności oddaje się publiczny hołd.

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.