Sześć kradzieży, ponad 9 tys. zł strat i jedno nazwisko. Policjanci z Oruni zatrzymali 25-letnią mieszkankę Gdańska, która przez dwa miesiące regularnie wynosiła z drogerii markowe perfumy i kosmetyki. Sprawa ciągnęła się od listopada. Teraz ma swój finał w komisariacie przy ul. Platynowej. Kobiecie grozi nawet 5 lat więzienia.
Seria kradzieży w Oruni
Sprawa zaczęła się w listopadzie. W jednej z drogerii na terenie Oruni zniknął towar. Chodziło o markowe perfumy i kosmetyki do pielęgnacji ciała. Straty oszacowano na kilka tysięcy złotych. W grudniu sytuacja się powtórzyła. Potem jeszcze raz. I kolejny. Łącznie odnotowano sześć kradzieży w sklepach tej samej sieci. Wartość skradzionego towaru przekroczyła 9 tys. zł. To już nie był przypadek ani jednorazowy wybryk. To był schemat.
Z półek znikały głównie drogie perfumy, odżywki do włosów i szampony znanych marek. Produkty, które bez trudu można później sprzedać. Warto zauważyć, że takie kradzieże uderzają nie tylko w sieć handlową, ale pośrednio w klientów. Straty ktoś musi pokryć. Najczęściej widać to potem w cenach.
Czytaj więcej: Rozbój z kradzieżą w drogerii na Ujeścisku
Monitoring i rozpoznanie
Sprawą zajęli się kryminalni z komisariatu przy ul. Platynowej. Funkcjonariusze przeanalizowali zgromadzone informacje. Rozmawiali z osobami, które mogły coś widzieć. Zabezpieczyli monitoring z drogerii. Godziny nagrań, klatka po klatce. To żmudna praca, ale często przynosi efekt.
Śledczy szybko zauważyli powtarzający się schemat działania. Ta sama sylwetka. Ten sam sposób poruszania się po sklepie. Podobny moment wyjścia. Wszystko wskazywało na jedną osobę. Dzięki dobremu rozpoznaniu w terenie ustalono tożsamość kobiety. Okazała się nią 25-letnia mieszkanka Gdańska. Była już znana policjantom. Gdy funkcjonariusze wiedzieli, kogo szukają, rozpoczęły się konkretne działania.
Zatrzymanie i zarzuty
Do zatrzymania doszło wczoraj na terenie Oruni. Kryminalni namierzyli 25-latkę i przewieźli ją do komisariatu. Tam usłyszała sześć zarzutów kradzieży mienia o łącznej wartości ponad 9 tys. zł. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie konkretnych zarzutów. Teraz sprawa trafi do sądu.
Za kradzież grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. To maksymalny wymiar przewidziany w kodeksie karnym. Sąd oceni skalę czynu i okoliczności. Jednocześnie warto pamiętać, że każda taka sprawa to sygnał dla mieszkańców. Monitoring działa. Policja reaguje. Nawet jeśli ktoś przez chwilę czuje się bezkarny.
Na pierwszy rzut oka to „tylko” kosmetyki. Jednak gdy wartość przekracza 9 tys. zł, mówimy już o poważnym przestępstwie. Czy to naprawdę przypadek, że proceder trwał dwa miesiące? Trudno w to uwierzyć. Dlatego takie działania służb mają znaczenie. Pokazują, że nawet seria drobnych z pozoru kradzieży może zakończyć się konkretną odpowiedzialnością.
Zobacz też: Obywatel Gruzji podejrzany o kradzież perfum z drogerii w Osowej
mn






