Kwidzyn chce zlikwidować przedszkole. Rodzice protestują (FOTO: kwidzyn.pl/Bartosz Mielniczek)

Kwidzyn chce zlikwidować przedszkole Promyczek. Rodzice protestują

W Kwidzynie wrze. Rodzice mówią wprost o likwidacji Przedszkola Promyczek. Burmistrz według relacji mieszkańców twierdzi, że to uporządkowanie spraw najmu. W tle są setki tysięcy złotych i zarzut złamania obietnicy wyborczej. Sprawa Promyczka przestaje być lokalną formalnością. Zaczyna być testem wiarygodności dla władzy w Kwidzynie.

Decyzja o nieprzedłużeniu umowy na budynek przy ul. Kazimierza Wielkiego 2 ma obowiązywać od lipca 2027 roku. Dla urzędu to administracyjny ruch. Dla rodziców – faktyczna likwidacja Społecznego Przedszkola Promyczek. Emocje są ogromne. I trudno się dziwić.

159 dzieci i 26 pracowników

Do Promyczka uczęszcza dziś 159 dzieci. Placówka zatrudnia 26 osób. W tym 9 nauczycieli wychowania przedszkolnego, 12 pomocy nauczyciela, 3 specjalistów i 2 pracowników administracji. To nie jest kameralna inicjatywa kilku rodzin. To duży, stabilny organizm.

Rodzice podkreślają, że przedszkole zapewnia wsparcie psychologa, logopedy i pedagoga specjalnego. Uczęszczają tam również dzieci z orzeczeniami. W praktyce oznacza to konieczność znalezienia miejsc w innych placówkach dla blisko 160 rodzin. W mieście wielkości Kwidzyna to poważne wyzwanie.

Co więcej, w ostatnim czasie w budynek zainwestowano około 730 tys. zł. Środki pochodziły z własnego budżetu Kwidzyńskiego Stowarzyszenia Oświatowego. Przeprowadzono remont trzech sal dydaktycznych, zmodernizowano kuchnię, wymieniono podłoże na patio, odnowiono elewację i schody zewnętrzne. Powstały 2 sale gimnastyczne i pomieszczenie z suchym basenem. Trudno mówić o inwestycji tymczasowej.

Zarzut złamanej obietnicy

Sprawa nabrała teraz tempa po publikacji Bartosza Mielniczka. W mediach społecznościowych nie owijał w bawełnę.

Decyzja burmistrza o nieprzedłużeniu umowy na budynek oznacza w praktyce likwidację naszego przedszkola w lipcu 2027 roku – napisał przedstawiciel rodziców.

Dalej było jeszcze ostrzej.

Zapowiadał pan wówczas, że nie zamknie pan żadnego przedszkola. Tymczasem Przedszkole Promyczek będzie już trzecim przedszkolem, które zamierza pan zamknąć od momentu objęcia funkcji burmistrza po wyborach w 2024 roku – czytamy w oświadczeniu skierowanym do burmistrza.

To bardzo poważny zarzut. Jeśli rzeczywiście padła taka deklaracja w kampanii, sprawa nabiera wymiaru politycznego. W samorządzie zaufanie bywa walutą cenniejszą niż budżetowe słupki.

Jednak to nie wszystko. Mielniczek wprost oskarża władze miasta o wprowadzanie opinii publicznej w błąd. „STANOWCZO DEMENTUJEMY KŁAMSTWA ZAWARTE W STANOWISKU PANA BURMISTRZA” – napisał, używając wielkich liter. Tego typu sformułowania oznaczają już otwartą konfrontację.

Pieniądze i świeży remont

Szczególne emocje budzi wątek niedawnego remontu.

Niedawno Kwidzyńskie Stowarzyszenie Oświatowe wydało na kompleksowy remont budynku ponad 700 tysięcy złotych z własnych środków, z myślą o wieloletnim funkcjonowaniu Promyczka. Dzisiaj okazuje się, że miasto – rękami burmistrza Kasztelana – chce położyć swoje ręce na świeżo wyremontowanym budynku – czytamy.

To mocny obraz. Rodzice sugerują, że miasto przejmie wyremontowany obiekt, a przedszkole zniknie. Pada też pytanie: „Czy tak powinno się traktować inwestorów i mieszkańców w Kwidzynie?”. To już apel do szerszej opinii publicznej.

W piśmie skierowanym do urzędu rodzice domagają się przedłużenia umowy najmu na co najmniej 5 lat. Chcą stabilności. Wskazują na brak konsultacji społecznych i brak przedstawionych analiz. W ich ocenie decyzja zapadła bez dialogu.

Mobilizacja rodziców – przedszkole Promyczek

Pod listem w ciągu 2 dni podpisało się ponad 160 osób. Organizatorzy zapowiadają kolejne działania. Przedszkole Promyczek ma działać zdaniem mieszkańców dalej.

Gwarantuję, że to tylko początek, a głosów sprzeciwu będzie więcej – zapowiada Mielniczek.

Padają też ostrzejsze słowa: „Panie burmistrzu – nie odpuścimy i nie zapomnimy”. To już nie jest zwykła petycja. To mobilizacja społeczna.

Rodzice zwracają uwagę, że likwidacja przedszkola oznacza relokację 159 dzieci. To ryzyko zerwania więzi, zmiany środowiska, dodatkowe koszty i dojazdy. W piśmie pojawia się argument, że w godzinach porannych ponad 100 dodatkowych samochodów w centrum miasta to realny problem. Czy ktoś to policzył?

Z kolei władze miasta dotąd utrzymywały według rodziców, że działania są elementem szerszego porządkowania sieci placówek i dostosowania jej do zmian demograficznych. Tyle że w ocenie rodziców to tłumaczenie nie wytrzymuje konfrontacji z faktami.

Warto zauważyć, że Promyczek w 2025 roku został uznany przez lokalne media za najlepsze przedszkole w powiecie. Listy chętnych, jak twierdzą rodzice, „pękają w szwach”. Mówimy więc o placówce, która nie świeci pustkami.

Czytaj więcej: Zwrot w sprawie przedszkola „Stokrotka” w Gdańsku po presji rodziców

Sprawa większa niż jedno przedszkole

W komentarzu pada zdanie, że „to nie jest sprawa tylko naszego przedszkola – bo po Promyczku przyjdzie czas na kolejne”. To próba zbudowania szerszego frontu sprzeciwu. Konflikt o budynek przy Kazimierza Wielkiego 2 zaczyna być symbolem stylu rządzenia.

Dlatego sprawa będzie miała dalszy ciąg. Emocje nie opadną szybko. Mamy konkretne liczby, realne miejsca pracy, ponad 700 tys. zł świeżej inwestycji i twarde oskarżenia o złamanie obietnic. Tego nie da się zamieść pod dywan.

Na tym etapie stanowisko rodziców jest jednoznaczne. Oczekują zmiany decyzji i przedłużenia umowy na minimum 5 lat. Zapowiadają dalsze kroki prawne i społeczne.

Redakcja wysłała pytania do Urzędu Miasta Kwidzyna z prośbą o szczegółowe wyjaśnienia dotyczące powodów nieprzedłużenia umowy, planów wobec budynku oraz ewentualnych analiz demograficznych. Do sprawy wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi.

Zobacz też: Klamka zapadła: Gdańsk zamyka przedszkole “Stokrotka”. Rodzice protestują

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.