Groźby trwały miesiącami i miały być coraz bardziej brutalne. W ruch poszły wiadomości, w których padały słowa o zabójstwie. W tle pojawiła się maczeta i przedmiot przypominający broń palną. Sprawą zajęli się nowodworscy policjanci. 43-latek z powiatu nowodworskiego usłyszał już zarzuty.
Miesiące gróźb i wulgarnych wiadomości
Do zatrzymania doszło 14 marca. Funkcjonariusze z powiatu nowodworskiego zatrzymali 43-letniego mieszkańca regionu. Mężczyzna jest podejrzany o kierowanie gróźb karalnych wobec swojej byłej partnerki. Z ustaleń policji wynika, że proceder trwał kilka miesięcy.
To nie był jednorazowy wybuch emocji. Groźby miały być powtarzane systematycznie, zarówno w rozmowach, jak i w wiadomościach wysyłanych do kobiety. Padały w nich słowa o pozbawieniu życia. Co istotne, mężczyzna wskazywał na możliwość użycia narzędzia przypominającego maczetę oraz przedmiotu wyglądającego jak broń palna. W korespondencji pojawiały się też wulgaryzmy i obelgi. Atmosfera musiała być gęsta, skoro sprawa trafiła do organów ścigania.
Groźba karalna to w polskim prawie konkretne przestępstwo. Nie chodzi o puste słowa rzucane w złości. Kluczowe jest to, czy pokrzywdzona osoba mogła realnie obawiać się spełnienia zapowiedzi. W tym przypadku policjanci uznali, że sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji.
Czytaj więcej: “Gang” złodziei automatów z kulkami na Mierzei Wiślanej
Przeszukanie mieszkania i zabezpieczona broń
Policjanci pojechali do miejsca zamieszkania 43-latka. Przeprowadzili przeszukanie. W jego trakcie znaleźli i zabezpieczyli broń hukową oraz broń czarnoprochową. To rodzaje broni, które w określonych przypadkach nie wymagają pozwolenia. Jednak sam fakt ich posiadania, w kontekście kierowanych gróźb, budzi poważne wątpliwości. Funkcjonariusze zabezpieczyli także przedmiot przypominający maczetę. To właśnie o takim narzędziu mężczyzna wspominał w swoich wiadomościach.
Warto zauważyć, że broń czarnoprochowa, choć historycznie kojarzona z rekonstrukcjami, potrafi być śmiertelnie niebezpieczna. Nie jest zabawką. W połączeniu z agresywną narracją i realnymi groźbami tworzy to mieszankę, której nie można lekceważyć. Policja działała więc szybko i zdecydowanie. I trudno się temu dziwić.
Zarzuty i możliwa kara
43-latek został zatrzymany i doprowadzony do jednostki Policji. Tam usłyszał zarzuty. Odpowie za kierowanie gróźb karalnych. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Tyle przewiduje kodeks karny. Sprawa trafi teraz do sądu, który oceni zgromadzony materiał dowodowy.
Jednocześnie warto pamiętać, że takie sytuacje rzadko pojawiają się z dnia na dzień. Zwykle są efektem narastającego konfliktu. Jednak to nie konflikt jest tu problemem, lecz sposób jego rozwiązywania. Sięganie po groźby, straszenie bronią, zastraszanie wiadomościami to droga donikąd. Czy to naprawdę tylko prywatna sprawa dwojga ludzi? W praktyce to sygnał ostrzegawczy dla całego otoczenia.
Policja przypomina, że w przypadku gróźb i przemocy psychicznej warto reagować od razu. Zgłoszenie sprawy może zapobiec tragedii. W tej historii skończyło się na zatrzymaniu i zarzutach. Lepiej, by tak zostało.
To może cię zaciekawić: Pięciu cudzoziemców zorganizowało dziuplę samochodową na Żuławach
mn






