Spokojne spotkanie towarzyskie zamieniło się w brutalną bójkę. W jednym z mieszkań w Pelplinie doszło do sytuacji, która zakończyła się interwencją policji i zarzutami karnymi. Jeden z uczestników imprezy trafił pod opiekę lekarzy, drugi – przed oblicze prokuratora. Awantura w Pelplinie pokazuje, jak szybko alkohol potrafi podgrzać atmosferę.
Impreza wymknęła się spod kontroli
Policjanci z Komisariatu Policji w Pelplinie zajęli się sprawą pobicia, do którego doszło podczas spotkania towarzyskiego. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że uczestnicy imprezy wspólnie spożywali alkohol. W pewnym momencie między dwoma mężczyznami doszło do konfliktu.
24-letni uczestnik spotkania miał wszcząć awanturę. Według ustaleń śledczych najpierw doszło do sprzeczki, a później do rękoczynów. Mężczyzna uderzał i kopał pokrzywdzonego. Atak był na tyle poważny, że poszkodowany doznał obrażeń wymagających leczenia powyżej 7 dni. To już kwalifikuje czyn jako przestępstwo ścigane z urzędu.
Takie sytuacje często zaczynają się od kilku ostrych słów. Potem pada jedno zdanie za dużo, ktoś nie wytrzyma nerwów i robi się chaos. Wystarczy chwila, by zwykłe spotkanie przy stole przerodziło się w policyjną interwencję.
Zobacz też: Policjant i nauczyciel uratowali życie 33-latka w Pelplinie
Zatrzymanie i zarzuty
Funkcjonariusze szybko ustalili przebieg zdarzenia. 24-latek został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury. Tam usłyszał zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu.
Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środków zapobiegawczych. Mężczyzna został objęty dozorem policyjnym. Ma także zakaz zbliżania się oraz kontaktowania z pokrzywdzonym. Oznacza to, że każda próba naruszenia tych zasad może skutkować poważniejszymi konsekwencjami, włącznie z aresztem.
Postępowanie w sprawie trwa. O dalszym losie 24-latka zdecyduje sąd.
Czytaj też: Awantura w Pelplinie. 43-latek porysował samochód
mn





