Służby w domu prezydenta. Jak strażacy weszli do mieszkania w Gdańsku (FOTO: canva)

Służby w domu prezydenta. Jak strażacy weszli do mieszkania w Gdańsku

Pomorska policja opisała kulisy wieczornej interwencji w domu prezydenta w Gdańsku przy ul. Zakopiańskiej. Jak wynika z relacji Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, po godz. 19:30 na numer alarmowy wpłynęły dwa zgłoszenia dotyczące pożaru oraz zagrożenia życia i zdrowia. Sytuacja wyglądała poważnie, dlatego służby działały natychmiast.

Na miejsce skierowano karetkę pogotowia, policjantów i strażaków. Według relacji KWP Gdańsk jako pierwsi pod wskazany adres dotarli ratownicy medyczni. Chwilę później pojawili się funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej oraz policjanci.

Strażacy weszli siłowo do mieszkania

Jak przekazała KWP Gdańsk, strażacy zdecydowali o siłowym wejściu do mieszkania. Wszystko przez treść zgłoszeń, które sugerowały realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców. W takich sytuacjach służby nie mogą ryzykować zwłoki.

Po wejściu do lokalu okazało się jednak, że w środku nikogo nie ma. Nie potwierdzono również informacji o pożarze. Mieszkanie było puste, a alarm – fałszywy.

Policjanci zabezpieczyli lokal do czasu przyjazdu lokatorów. To standardowa procedura po siłowym otwarciu mieszkania. Cała akcja zaangażowała jednak kilka służb jednocześnie. W praktyce oznacza to także konkretne koszty i czas, którego mogło zabraknąć przy innym zgłoszeniu.

Czytaj też: Służby interweniowały w domu rodzinnym prezydenta Nawrockiego

KWP Gdańsk: trwa ustalanie sprawcy

W porannym komunikacie Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku poinformowała, że prowadzone są intensywne czynności operacyjne i śledcze mające ustalić autora zgłoszenia.

Do działań włączono ekspertów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Policjanci analizują dane teleinformatyczne i telekomunikacyjne, zabezpieczają materiał dowodowy oraz współpracują z operatorami telekomunikacyjnymi i innymi służbami.

To już nie wygląda na zwykły telefoniczny „żart”. Zwłaszcza że dziś praktycznie każde połączenie czy aktywność cyfrowa zostawia ślad. Funkcjonariusze sprawdzają różne tropy, które mogą doprowadzić do osoby odpowiedzialnej za wywołanie alarmu.

Fałszywe zgłoszenia mają realne skutki

Takie interwencje zawsze uruchamiają pełną procedurę. Karetka, straż pożarna i policja muszą reagować natychmiast, bo nigdy nie wiadomo, czy po drugiej stronie rzeczywiście ktoś nie walczy o życie. Tym razem skończyło się na pustym mieszkaniu i zniszczonych drzwiach. Ale przez kilkadziesiąt minut kilka patroli było zajętych właśnie tą akcją.

KWP Gdańsk podkreśla, że czynności w sprawie nadal trwają. Policjanci prowadzą działania, które mają doprowadzić do ustalenia i zatrzymania sprawcy fałszywego alarmu.

mn



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.


Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.