Tusk użył „Danzig” zamiast „Gdańsk” przy Macronie. Burza w sieci (FOTO: Emmanuel Macron/X)

Tusk użył „Danzig” zamiast „Gdańsk” przy Macronie. Burza w sieci

Wizyta Emmanuela Macrona w Polsce miała być spokojnym pokazem współpracy. Jest Gdańsk, są deklaracje, są kamery. A jednak to nie rozmowy o bezpieczeństwie przyciągnęły największą uwagę. Wystarczył jeden moment podczas spaceru po starówce. I jedno słowo: „Danzig”.

Spacer, który wywołał reakcję

W poniedziałek prezydent Francji pojawił się w Gdańsku na I Polsko-Francuskim Szczycie Międzyrządowym. W planie – rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem i wspólny spacer po mieście. Taki element wizyt często bywa symboliczny. Pokazuje relacje, trochę luzu, trochę polityki w tle.

Podczas rozmowy, prowadzonej po angielsku, padło zdanie, które szybko zaczęło żyć własnym życiem. Donald Tusk, mówiąc o powojennej historii miasta, użył niemieckiej nazwy Gdańska – „Danzig”.

Zaledwie osiem tysięcy osób pozostało tutaj, w Gdańsku – powiedział premier, po czym wtrącił właśnie tę nazwę. Dodał, że wśród tych ludzi była jego rodzina.

Niby detal. Ale w takich momentach detale ważą więcej niż całe konferencje.

Zobacz też: Tuzin powodów, dla których Gdańsk bywa uznawany za miasto proniemieckie

Internet reaguje natychmiast

Reakcje pojawiły się błyskawicznie. W mediach społecznościowych zawrzało – i to niemal w 100 proc. w jednym kierunku. Krytyka, ironia, ostre komentarze.

Część użytkowników przypominała historię miasta i dramatyczne losy jego mieszkańców po II wojnie światowej. Pojawiły się odniesienia do obrońców Poczty Polskiej. „Nie doczekali” – pisali internauci.

W Polsacie pokazano fragment wypowiedzi premiera z innym zdaniem: „to miasto było niemieckie”. To tylko dolało oliwy do ognia. Niektórzy komentują krótko: słowa mają znaczenie. Zwłaszcza w takim miejscu.

Czytaj też: Nagroda dla Andrzeja Seweryna i głośne nagranie z 2023 roku

Polityka i zwykli ludzie i słowo „Danzig”

Oficjalnie rozmowy dotyczą bezpieczeństwa, relacji z Francją i współpracy w Europie. Brzmi poważnie, nawet bardzo. Tyle że dla przeciętnego odbiorcy to często odległe tematy.

Za to jedno zdanie, jeden skrót myślowy – to już coś bliższego. Coś, co budzi emocje tu i teraz.

I może dlatego właśnie ten moment ze spaceru przebił wszystko inne.

Bo polityka, nawet ta największa, czasem rozbija się o jedno słowo.

Czytaj też: Macron w Polsce bez spotkania z prezydentem. Zabiegał w tej sprawie sam Tusk

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.