Zaczęło się od zgłoszenia dotyczącego kradzieży dwóch dziecięcych smoczków w jednym ze sklepów w Sztumie. Na miejscu policjanci ustalili, kto miał je zabrać. W trakcie interwencji wyszło jednak na jaw, że to dopiero początek problemów 30-letniej mieszkanki Kwidzyna.
Przyjechała do sklepu z dwójką dzieci
Do zdarzenia doszło w miniony weekend. Po zgłoszeniu kradzieży do sklepu skierowano policjantów ruchu drogowego. Funkcjonariusze ustalili, że za zabraniem dwóch smoczków odpowiada 30-letnia mieszkanka Kwidzyna.
Kobieta przyjechała na miejsce samochodem. Towarzyszyła jej dwójka małych dzieci – jedno w wieku 2 lat, drugie miało 18 miesięcy.
Wydawało się, że interwencja zakończy się na sprawie sklepowej kradzieży. Tak jednak nie było.
Bez uprawnień za kierownicą
Podczas wykonywania czynności policjanci sprawdzili również kwestie związane z samochodem. Wtedy okazało się, że 30-latka w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
To oznacza, że przyjechała samochodem do sklepu, mimo że nie miała prawa zasiąść za kierownicą. Co więcej, w aucie znajdowało się dwoje bardzo małych dzieci.
Funkcjonariusze zauważyli też kolejną nieprawidłowość. Jedno z dzieci nie było przewożone w wymaganym foteliku. Przy wieku 2 lat i 18 miesięcy trudno ten szczegół przeoczyć. Dla policjantów była to kolejna podstawa do podjęcia dalszych czynności.
Czytaj też: Dwa wypadki hulajnóg jednego dnia w powiecie kwidzyńskim
Samochód na miejscu dla osoby z niepełnosprawnością
Na tym lista się nie skończyła. Policjanci ustalili również, że samochód został zaparkowany na miejscu przeznaczonym dla osób z niepełnosprawnościami.
W efekcie zgłoszenie dotyczące dwóch smoczków doprowadziło do ujawnienia kilku różnych naruszeń. Sama kradzież okazała się najmniejszym z problemów, z którymi będzie musiała zmierzyć się 30-latka.
Za zabranie towaru kobieta została ukarana mandatem karnym. Pozostałe sprawy mają już trafić na inną ścieżkę.
Zobacz też: Zderzenie z pociągiem w Czarlinie. Kierowca ciągnika usłyszał zarzuty
Resztą zajmie się sąd
Za kierowanie samochodem bez uprawnień oraz pozostałe ujawnione naruszenia mieszkanka Kwidzyna będzie odpowiadała przed sądem.
Najbardziej odczuwalny wymiar całej sytuacji dotyczy jednak dzieci. Jedno z nich było przewożone bez wymaganego fotelika, a za kierownicą siedziała osoba bez uprawnień. I właśnie takie szczegóły sprawiły, że zwykła interwencja po sklepowym zgłoszeniu szybko zmieniła swój charakter.
Dwa smoczki skończyły się mandatem. To, co policjanci odkryli później, może mieć dla 30-latki znacznie poważniejsze konsekwencje.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

