Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała do Sądu Okręgowego w Krakowie akt oskarżenia przeciwko czterem osobom. Sprawa dotyczy pieniędzy pochodzących z oszustw dokonywanych za pośrednictwem fikcyjnych sklepów internetowych. Według śledczych na rachunki założone przez oskarżonych trafiło łącznie 50 792,69 zł od 183 pokrzywdzonych. Klienci płacili za sprzęt RTV i AGD, którego później nie otrzymywali.
Konta za 100 zł
Na ławie oskarżonych mają zasiąść trzej mężczyźni w wieku od 48 do 59 lat oraz 37-letnia kobieta. Jak ustalono w śledztwie, mężczyźni od września do października 2019 roku założyli cztery rachunki bankowe.
Następnie dokumentacja dotycząca kont oraz dane umożliwiające dostęp do bankowości elektronicznej zostały przekazane innym osobom. Za otwarcie każdego rachunku oskarżeni mieli otrzymać po 100 zł.
Według prokuratury 37-letnia kobieta nakłoniła jednego z mężczyzn do założenia jednego z takich kont.
Na rachunki zaczęły później wpływać pieniądze wpłacane przez klientów fikcyjnych sklepów internetowych: retrortvagd.in.net, euroagd.in.net oraz elektromax.in.net. Łączna kwota wyniosła 50 792,69 zł.
183 osoby zapłaciły za towar – pranie pieniędzy
Śledczy ustalili, że pokrzywdzeni znajdowali w internecie strony oferujące sprzęt elektroniczny oraz AGD. Składali zamówienia i przelewali pieniądze zgodnie z informacjami podanymi przez sprzedawców.
Towar jednak do nich nie trafiał.
W ten sposób pieniądze 183 osób znalazły się na rachunkach objętych obecnym postępowaniem. Następnie środki były przelewane na kolejne konta albo wypłacane w bankomatach.
Akt oskarżenia nie obejmuje osób odpowiedzialnych za samo prowadzenie fikcyjnych sklepów. Ten wątek jest przedmiotem odrębnego postępowania. Cztery osoby objęte obecnym aktem oskarżenia odpowiadają za czyny związane z praniem pieniędzy pochodzących z przestępstw.
Zobacz też: Gigantyczne oszustwo telekomunikacyjne. Ogromne straty operatorów
Dokumenty bankowe i zeznania klientów
Jednym z głównych elementów materiału dowodowego jest dokumentacja bankowa. Prokuratura dysponuje również zeznaniami wszystkich 183 pokrzywdzonych, którzy zapłacili za oferowany w sieci sprzęt, ale go nie otrzymali.
Na komputerze jednej z osób podejrzewanych o organizowanie procederu zabezpieczono ponadto korespondencję elektroniczną. Wobec tej osoby prowadzone jest osobne postępowanie.
Czynności w sprawie wykonywali funkcjonariusze Zarządu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Gdańsku, przy wsparciu funkcjonariuszy CBZC z Krakowa i Warszawy. Nadzór nad śledztwem sprawowała Prokuratura Regionalna w Gdańsku.
Trzech oskarżonych przyznało się
Trzej mężczyźni przyznali się do zarzucanych im czynów. Oznacza to 75 proc. wszystkich osób objętych aktem oskarżenia. Ze względu na wcześniejszą karalność oraz odbywanie kar za przestępstwa przeciwko mieniu prokuratura zarzuciła im działanie w warunkach recydywy.
37-letnia kobieta nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Wcześniej nie była karana.
Mężczyznom, w związku z zarzutami popełnienia przestępstw w warunkach recydywy, grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Kobiecie grozi kara od roku do 10 lat więzienia.
Wszystkim oskarżonym może zostać wymierzona także grzywna od 10 do 3000 stawek dziennych. Wartość jednej stawki może wynosić od 10 do 2000 zł. Sąd obligatoryjnie orzeka również przepadek równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z przestępstwa.
Czytaj też: Oszustwo na kamienie szlachetne. Kobieta zaciągała kredyty
Sprawa trafi do Krakowa
Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Krakowie ze względu na miejsce działania oskarżonych.
Nie jest to pierwsze postępowanie związane z pieniędzmi pochodzącymi z działalności tych samych fikcyjnych sklepów internetowych. W innym śledztwie akt oskarżenia objął sześć osób. Tamta sprawa zakończyła się wyrokiem Sądu Okręgowego w Płocku.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

