Śledztwo dotyczące Pawła Olechnowicza, byłego prezesa Grupy Lotos S.A., zakończyło się częściowym umorzeniem. Decyzję podjęto po ponad sześciu latach od wszczęcia postępowania. Prokuratura stwierdziła, że zarzucane czyny nie zawierały znamion przestępstwa, choć postanowienie o umorzeniu nie jest jeszcze prawomocne.
Śledztwo rozpoczęto 28 września 2018 r., a już kilka miesięcy później, 29 stycznia 2019 r., funkcjonariusze CBA zatrzymali cztery osoby, w tym Pawła Olechnowicza, który wyraził zgodę na publikację swojego nazwiska. W tamtym czasie był podejrzany o wyrządzenie szkody majątkowej Grupie Lotos S.A. na kwotę 246 tys. zł poprzez zawarcie niekorzystnej umowy doradczej. Prokuratura skierowała wnioski o tymczasowe aresztowanie podejrzanych, jednak sąd odmówił ich uwzględnienia.
Sprawa nabrała dodatkowego wymiaru w październiku 2021 r., kiedy to Sąd Apelacyjny w Gdańsku przyznał Pawłowi Olechnowiczowi 45 tys. zł zadośćuczynienia za niesłuszne zatrzymanie.
Decyzja o umorzeniu sprawy Pawła Olechnowicza
Śledztwo, prowadzone początkowo przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku, w sierpniu 2024 r. przekazano do Prokuratury Okręgowej. Ostatecznie, 5 grudnia 2024 r., zdecydowano o umorzeniu postępowania wobec wszystkich podejrzanych, w tym Pawła Olechnowicza, Tomasza S., Adama L. i Marty Z. Prokuratura uznała, że nie doszło do czynów zabronionych.
Czytaj więcej: Orlen rezygnuje z projektu Olefiny III. Straty miały wynieść miliardy
Kolejne kroki
Postanowienie o umorzeniu nie jest prawomocne. Strony mogą wnieść zażalenia na tę decyzję. Ostateczny wynik postępowania może więc jeszcze się zmienić.
Zobacz też: Obajtek o Płażyńskim: jest k***a przeraźliwie uczciwy
mn






