Gdański magistrat nie dopatrzył się naruszenia ustawy w przypadku Karola Gzyla, który łączy stanowisko zastępcy dyrektora Biura Prezydenta Miasta Gdańska z funkcją dyrektora wykonawczego podmiotu przygotowującego Światowe Jamboree Skautowe 2027. Rzecznik prezydenta miasta zapewnia, że obie aktywności nie pozostają ze sobą w sprzeczności. Odpowiedź jest jednoznaczna, ale krótka. I nie rozwiewa wszystkich wątpliwości.
Dwie funkcje, jedno duże wydarzenie
Karol Gzyl jest zastępcą dyrektora Biura Prezydenta Miasta Gdańska. Jednocześnie pełni funkcję dyrektora wykonawczego fundacji „Komitet Organizacyjny XXVI Światowego Jamboree Skautowego”, utworzonej przez Związek Harcerstwa Polskiego.
To właśnie ten podmiot odpowiada za przygotowanie i realizację Jamboree 2027 na Wyspie Sobieszewskiej.
Samo wydarzenie ma ogromną skalę. Między 30 lipca a 8 sierpnia 2027 roku do Gdańska mają przyjechać dziesiątki tysięcy młodych ludzi z ponad 170 krajów. Miasto jest gospodarzem przedsięwzięcia i współpracuje z ZHP oraz strukturami organizującymi Jamboree w sprawach infrastruktury, logistyki, bezpieczeństwa czy programów realizowanych na Wyspie Sobieszewskiej.
I właśnie tutaj pojawiły się pytania.
Gzyl z jednej strony pracuje w strukturze podlegającej prezydent Gdańska, a z drugiej jest jednym z kluczowych ludzi podmiotu organizującego wydarzenie, przy którym miasto ma konkretne zobowiązania.
Nie oznacza to automatycznie naruszenia prawa. Powstaje jednak pytanie, w jaki sposób obie role są od siebie oddzielane.
Miasto: naruszenia ustawy nie ma
Do Urzędu Miejskiego skierowaliśmy pytania dotyczące m.in. potencjalnego konfliktu interesów i art. 30 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych.
Przepis ten dotyczy pracowników zatrudnionych na stanowiskach urzędniczych. Zabrania wykonywania zajęć pozostających w sprzeczności lub związanych z obowiązkami służbowymi, jeżeli mogą one wywoływać uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność.
Stanowisko miasta jest jasne.
Każdy przypadek łączenia zatrudnienia w Urzędzie Miejskim z inną aktywnością zawodową lub społeczną analizowany jest indywidualnie pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami prawa, w tym przepisami ustawy o pracownikach samorządowych – przekazał Daniel Stenzel, rzecznik prasowy prezydenta Gdańska.
Dodał, że w przypadku Karola Gzyla „nie zachodzą przesłanki wskazujące na naruszenie art. 30 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych”.
Według magistratu sprawa jest więc pod względem prawnym oceniona jednoznacznie.
„Aktywność harcerska” zamiast funkcji dyrektora
Ciekawy jest jednak dalszy fragment odpowiedzi.
A zatem aktywność harcerska pana Karola nie pozostaje w sprzeczności z obowiązkami służbowymi w Urzędzie Miejskim w Gdańsku – napisał rzecznik.
Tyle że nasze pytania nie dotyczyły wyłącznie aktywności harcerskiej rozumianej jako działalność społeczna.
Chodziło o konkretną funkcję – dyrektora wykonawczego fundacji będącej operatorem przygotowań do jednego z największych wydarzeń organizowanych w Gdańsku w 2027 roku.
Sam Gzyl jest w oficjalnych materiałach Jamboree przedstawiany właśnie jako dyrektor wykonawczy Komitetu Organizacyjnego. W zaproszeniu na konferencję dotyczącą przygotowań do wydarzenia występował w tej roli obok m.in. prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, przedstawicieli rządu, województwa i ZHP.
Określenie całej tej działalności mianem „aktywności harcerskiej” wyraźnie więc upraszcza charakter zadanych pytań.
Na część pytań odpowiedzi zabrakło
Magistrat nie odniósł się do kilku konkretnych kwestii.
Pytaliśmy między innymi, od kiedy Karol Gzyl jest zastępcą dyrektora Biura Prezydenta, czy informował urząd o funkcjach pełnionych w fundacjach oraz czy prezydent miasta lub inny uprawniony organ formalnie zaakceptował ich łączenie.
Padło również pytanie o to, czy Gzyl jest wyłączany z decyzji albo negocjacji dotyczących Jamboree w sytuacjach, gdy po drugiej stronie znajduje się fundacja, której jest dyrektorem wykonawczym.
Na te kwestie rzecznik w przesłanej odpowiedzi nie odpowiedział.
Nie wyjaśnił również, czy istnieją formalne procedury rozdzielające obowiązki Gzyla wykonywane w urzędzie od tych realizowanych po stronie organizatora Jamboree.
A właśnie to jest sednem sprawy.
Bo nawet przy założeniu, że miasto nie widzi naruszenia art. 30 ust. 1 ustawy, pozostaje pytanie o praktykę – kto prowadzi konkretne rozmowy, kto podejmuje decyzje i gdzie dokładnie przebiega granica między obiema funkcjami.
Czytaj też: Jamboree Skautowe 2027 w Sobieszewie. Powstaje specjalne prawo
Jamboree coraz bliżej
Światowe Jamboree Skautowe ma rozpocząć się 30 lipca 2027 roku i potrwać do 8 sierpnia. Gdańsk będzie gospodarzem spotkania skautów z ponad 170 państw.
W przygotowania zaangażowane są władze miasta, województwa, administracja rządowa oraz ZHP. Miasto ma również osobnego pełnomocnika prezydenta ds. organizacji Jamboree.
To może ograniczać bezpośrednie nakładanie się kompetencji. Z udzielonej odpowiedzi nie wynika jednak, czy właśnie taki mechanizm ma zabezpieczać miasto przed potencjalnym konfliktem interesów związanym z rolą Gzyla.
Na dziś stanowisko magistratu można więc sprowadzić do jednego zdania: naruszenia ustawy nie ma.
O tym, jak konkretnie rozdzielono obie funkcje, nadal wiadomo znacznie mniej.
Rozmowa z Karolem Gzylem w portalu gdansk.pl z 2018 r.
“Harcmistrz Karol Gzyl przyjechał do Sobieszewa z Warszawy na chwilę – tylko po to, by przekonać się na własne oczy, co dalej z tym mostem. Będzie budowany czy nie?
– Jestem członkiem Głównej Kwatery ZHP – mówi Gzyl. – Jeśli za osiem lat na Wyspie Sobieszewskiej ma być zorganizowany światowy zlot skautów, musimy podchodzić do tego odpowiedzialnie. Wszystko sprawdzamy, by zdać relację przedstawicielom organizacji skautowskich z innych krajów. Takie Jamboree to nie żarty, impreza na miarę igrzysk olimpijskich. Samych skautów przyjeżdża na dwa tygodnie 40 tysięcy. A do tego jeszcze dodatkowe 30 tys. osób towarzyszących.
W jaki sposób tak potężna liczba ludzi dotarła by na Wyspę Sobieszewską? W jaki sposób część skautów wyjeżdżała by codziennie na Kaszuby – na szkolenia – i wracała, gdyby trzeba było korzystać z funkcjonującego od dziesięcioleci mostu pontonowego? W sezonie turystycznym na drodze dojazdowej do Sobieszewa auta stoją w 5-kilometrowym korku.
………
Gzyl – skromny, szczupły 29-latek w okularach – stanął w grupie kilkudziesięciu mieszkańców, którzy przyglądali się uroczystemu podpisaniu listu intencyjnego w sprawie budowy mostu.
Zaraz po uroczystości harcmistrz Gzyl tak spieszył się do Gdańska, na pendolino, że pobiegł na pobliski przystanek linii 186. Reporter portalu gdansk.pl musiał wyciągnąć go z ruszającego już autobusu. Wystarczyła obietnica, że zostanie podwieziony samochodem.
– Wraca pan do Warszawy zadowolony?
– Bardzo – odpowiedział. – Muszę powiedzieć, że prezydent Adamowicz w przemyślany i systematyczny sposób realizuje, to co obiecał ZHP. Wyznaczył urzędników, którzy są z nami w kontakcie i pomagają. Gdańsk wie, że Jamboree to wielka impreza i szansa promocyjna dla miasta. Przy okazji poprawi się infrastruktura. Będziecie mieli coraz więcej gości z całego świata.”
Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

