Kiedy strajk w Dino? Podano termin i realne utrudnienia (FOTO: Dino Polska)

Nowość! Kiedy strajk w Dino? Podano termin i realne utrudnienia

W jednej z największych sieci handlowych w Polsce wrze. Związkowcy zapowiedzieli ostrzegawczy strajk w Dino Polska i wskazali konkretną datę. Pracownicy mają odejść od kas w środku dnia, kiedy ruch w sklepach zwykle jest największy. Jeśli nic się nie zmieni, to dopiero początek poważniejszego konfliktu.

Strajk zaplanowano na 25 kwietnia 2026 roku. Między godz. 12.00 a 14.00 zatrudnieni w całym kraju mają powstrzymać się od wykonywania obowiązków. Dwie godziny przerwy mogą wydawać się krótkie, ale w realiach handlu detalicznego to moment, w którym sprzedaż idzie pełną parą.

Spór, który trwa od miesięcy

Decyzję ogłosił związek zawodowy OPZZ Konfederacja Pracy. To efekt trwającego od miesięcy sporu zbiorowego z zarządem spółki. Mediacje nie przyniosły przełomu, a atmosfera – jak twierdzą związkowcy – tylko się pogorszyła.

Początku konfliktu należy szukać w listopadzie 2025 roku. Wtedy, według relacji pracowników, zaczęły narastać problemy organizacyjne. Chodzi o braki kadrowe i rosnącą liczbę obowiązków. W wielu sklepach jedna osoba ma obsługiwać kasę, wykładać towar i pilnować sali sprzedaży. To nie jest incydent, lecz codzienność.

Związkowcy wskazują, że przy niedoborach personelu pracownicy wykonują zadania ponad siły. W ich ocenie odbija się to na bezpieczeństwie i komforcie pracy. Do tego dochodzą – jak podkreślają – wynagrodzenia, które nie nadążają za zakresem obowiązków i tempem pracy.

Kiedy strajk w Dino? Zima w chłodnych sklepach

Szczególne emocje budzi okres zimowy. W części placówek temperatura miała być zbyt niska, by mówić o podstawowych standardach BHP. Pracownicy relacjonowali, że wykonywali obowiązki w warunkach, które trudno uznać za normalne.

Można machnąć ręką i powiedzieć: handel jak handel, bywa ciężko. Tyle że gdy ktoś spędza osiem czy dziesięć godzin na sali sprzedaży w chłodzie, sprawa przestaje być abstrakcyjna. Dla klienta to pięć minut przy półce z nabiałem. Dla kasjera – cały dzień.

Monitoring i zarzut nadmiernej kontroli

Jednym z najbardziej drażliwych punktów sporu jest monitoring. Według OPZZ Konfederacja Pracy system kamer ma być wykorzystywany nie tylko do ochrony mienia, lecz także do bieżącej kontroli tempa i sposobu pracy. W praktyce oznacza to stałą presję.

Związkowcy podnoszą również kwestię procedur antymobbingowych. Ich zdaniem w spółce brakuje skutecznych mechanizmów zgłaszania nieprawidłowości. A zgodnie z Kodeksem pracy pracodawca ma obowiązek przeciwdziałać mobbingowi i zapewnić realną ochronę pracownikom.

Czytaj też: Kaufland sparaliżowany? Dwugodzinny strajk w całej Polsce

Mediacje bez efektu

Rozmowy z zarządem toczą się od kilku miesięcy. Strona społeczna zarzuca jednak, że w negocjacjach uczestniczą osoby bez realnych kompetencji decyzyjnych. W efekcie spotkania kończą się bez konkretnych ustaleń.

Kolejna runda mediacji została wyznaczona na 27 kwietnia 2026 roku w Centrum Dialogu Społecznego „Dialog” w Warszawie. To dwa dni po planowanym strajku ostrzegawczym. Trudno nie odnieść wrażenia, że presja ma wymusić poważniejsze podejście do rozmów.

Związkowcy nie ukrywają, że jeśli 25 kwietnia nie przyniesie efektu, możliwy jest strajk generalny. Wtedy mówimy już nie o dwóch godzinach przerwy, lecz o realnym paraliżu części sklepów.

Co to oznacza dla klientów

Dino to tysiące placówek w całej Polsce i dziesiątki tysięcy pracowników. W wielu mniejszych miejscowościach to podstawowe miejsce zakupów. Gdy między 12.00 a 14.00 pracownicy odejdą od kas, klienci mogą zastać zamknięte drzwi albo długie kolejki bez obsługi.

Dla mieszkańców dużych miast to niedogodność. Dla kogoś z małej gminy, gdzie najbliższy alternatywny sklep jest kilka kilometrów dalej, to już poważniejszy problem. Zwłaszcza gdy chodzi o codzienne zakupy, leki czy produkty dla dzieci.

Sektor handlu detalicznego od kilku lat zmaga się z rosnącymi kosztami pracy i presją płacową. Inflacja zrobiła swoje. Pracownicy oczekują wyższych pensji i lepszych warunków, firmy liczą koszty. Spory zbiorowe przestają być wyjątkiem, stają się elementem krajobrazu.

25 kwietnia okaże się, czy będzie to jedynie dwugodzinny sygnał ostrzegawczy, czy początek poważniejszego starcia. Jedno jest pewne – klienci odczują ten konflikt szybciej, niż mogłoby się wydawać.

Zobacz też: Dino Polska dobija do 3000 sklepów. Poznaj historię polskiej sieci sklepów

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.