Sobótki Tczewskie przerwane po rozpyleniu gazu (FOTO: canva)

Sobótki Tczewskie przerwane po rozpyleniu gazu

Sobótki Tczewskie miały być zwykłym, miejskim wieczorem z muzyką, ludźmi i letnią atmosferą. Skończyło się nerwami, kaszlem i interwencją służb. W trakcie koncertów ktoś rozpylił gaz pieprzowy wśród uczestników imprezy. Poszkodowanych zostało 12 osób, a policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn.

Koncert przerwany po incydencie

Do zdarzenia doszło w sobotę podczas Sobótek Tczewskich w województwie pomorskim. W tłumie, w czasie koncertów, rozpylono gaz pieprzowy. W takich warunkach niewiele trzeba, żeby spokojna zabawa zamieniła się w chaos – zwłaszcza gdy obok stoją rodziny, młodzież, osoby starsze.

Uczestnicy zaczęli odczuwać skutki działania substancji. Pojawiło się podrażnienie oczu i dróg oddechowych, a przede wszystkim strach. To był moment, w którym dalsze prowadzenie imprezy przestało mieć sens. Organizatorzy i lokalne władze zdecydowali o jej przerwaniu.

Dla wielu mieszkańców to musiało być zwyczajnie przykre. Człowiek wychodzi wieczorem posłuchać muzyki, spotkać znajomych, może kupić coś dziecku na stoisku, a wraca z piekącymi oczami i poczuciem, że komuś zabrakło rozumu.

Czytaj też: Awantura na koncercie Malika Montany w Nowym Dworze Gdańskim

Policja zatrzymała dwóch nastolatków

Funkcjonariusze szybko zajęli się sprawą. Według ustaleń policji dwie osoby miały przy sobie gaz pieprzowy. Zatrzymano 19-latka oraz 17-latka.

Starszy z nich trafił na komisariat, gdzie prowadzone były czynności wyjaśniające. Młodszy, po przesłuchaniu, został przekazany rodzinie. Obaj, jak podano, byli nietrzeźwi w chwili zatrzymania. I tu trudno przejść nad tym do porządku dziennego, bo mówimy nie o jakiejś szkolnej przepychance, ale o masowej imprezie, na której mogły przebywać setki osób.

Gaz w tłumie to nie jest żart. Nie jest to też „wygłup”, który da się skwitować wzruszeniem ramion. W takich sytuacjach wystarczy chwila paniki, jeden gwałtowny ruch, upadek, napór ludzi. Potem konsekwencje mogą być dużo poważniejsze niż samo podrażnienie po gazie.

Dwanaście osób potrzebowało pomocy

W wyniku incydentu ucierpiało 12 osób. Na szczęście żadna z nich nie wymagała przewiezienia do szpitala. To najważniejsza informacja z całej sprawy, choć nie zmienia faktu, że uczestnicy zostali narażeni na niebezpieczeństwo.

Służby musiały reagować natychmiast. Przy tego typu zdarzeniach liczy się nie tylko pomoc poszkodowanym, ale też opanowanie tłumu. Ludzie nie zawsze wiedzą, co się dzieje. Ktoś kaszle, ktoś zasłania twarz, ktoś zaczyna uciekać. Wystarczy kilka sekund, by sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Dlatego decyzja o zakończeniu wydarzenia była, mówiąc wprost, w 100 proc. zrozumiała. Nawet jeśli oznaczała rozczarowanie dla tych, którzy przyszli wyłącznie po dobrą zabawę.

Czytaj też: Policyjna kompromitacja podczas Ultra Race 2026? Radny krytykuje

Prezydent Tczewa: święto zostało zepsute

Głos po zdarzeniu zabrał prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski. Nie ukrywał rozgoryczenia. W mediach społecznościowych ocenił, że grupa osób zniszczyła miejskie święto, ale podkreślił też, że najważniejsze są zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców.

To zdanie dobrze pokazuje dylemat lokalnych władz. Z jednej strony wydarzenie przygotowywane jest dla mieszkańców, często z dużym wysiłkiem organizacyjnym. Z drugiej – kiedy pojawia się realne zagrożenie, nie ma miejsca na kalkulowanie, czy „może jeszcze jeden koncert się uda”.

Zapowiedziano jednak, że Sobótki Tczewskie mają zostać wznowione w niedzielę. Dla miasta to próba powrotu do normalności po incydencie, który nie powinien był się wydarzyć.

Śledczy sprawdzają, czy było więcej osób

Policja prowadzi dalsze czynności. Funkcjonariusze ustalają dokładny przebieg zdarzenia i sprawdzają, czy w rozpyleniu gazu mogły brać udział także inne osoby. Na tym etapie zatrzymano dwóch podejrzanych, ale sprawa nie jest jeszcze zamknięta.

W tle zostaje pytanie o bezpieczeństwo miejskich imprez. Nie chodzi o to, by każde wydarzenie zamieniać w twierdzę. Ale kiedy dwie nietrzeźwe osoby z gazem potrafią przerwać święto miasta i poszkodowanych zostaje 12 ludzi, to trudno udawać, że nic się nie stało.

Sobótki miały być lekkim, letnim wieczorem. Zamiast tego Tczew dostał brutalne przypomnienie, że jedna głupia decyzja może zepsuć zabawę całemu miastu.

mn



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.


Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.