Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo dotyczące rzekomego przekroczenia uprawnień przez dyrektorów Muzeum II Wojny Światowej. Sprawa dotyczy korzystania z muzealnych apartamentów, choć podobne praktyki w instytucjach publicznych nie są niczym nowym. Decyzja o wszczęciu postępowania budzi jednak wątpliwości – czy to rzeczywiście walka o praworządność, czy kolejna odsłona politycznej rozgrywki?
Śledztwo czy atak polityczny?
Z komunikatu Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wynika, że śledztwo dotyczy okresu od 2017 do 2024 r. i obejmuje rzekome niezgodne z regulaminem korzystanie z muzealnych apartamentów. Zarzuty mają opierać się na twierdzeniu, że doszło do „działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”.
Brzmi poważnie, ale czy rzeczywiście mamy do czynienia z wielką aferą, czy może próbą znalezienia haków na poprzednie władze muzeum? Trudno nie zauważyć, że Muzeum II Wojny Światowej od lat było instytucją, w której ścierały się różne wizje historycznej narracji. Wielokrotnie stawało się celem politycznych ataków, a teraz prokuratura nagle przypomina sobie o sprawie sprzed lat.
Policja do walki z korupcją bada “aferę apartamentową”
Śledztwo powierzono Wydziałowi do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. W teorii śledczy mają zbadać, czy apartamenty były użytkowane niezgodnie z wewnętrznymi przepisami. W praktyce może to być próba podważenia decyzji poprzednich dyrektorów muzeum i wpisania ich w medialny przekaz o rzekomych nadużyciach.
Czytaj więcej: Ważna deklaracja Karola Nawrockiego w sprawie Rosji
Kto naprawdę skorzystał i dlaczego akurat teraz?
Zarzuty opierają się na artykule 231 Kodeksu karnego, który mówi o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Grozi za to kara od roku do 10 lat więzienia.
Czy rzeczywiście ktoś osiągnął osobistą korzyść? Czy może mamy do czynienia z sytuacją, która wcześniej nikomu nie przeszkadzała, ale teraz nagle stała się problemem?
Zobacz też: Nawrocki: “Zakończenie wojen ideologicznych jest kluczowe”
mn






