Koniec manipulacji. Lekarze zawinili ws. Izabeli z Pszczyny (FOTO: canva)

Koniec manipulacji. Lekarze zawinili ws. Izabeli z Pszczyny

Nieprawomocne orzeczenie sądu lekarskiego w sprawie śmierci pani Izabeli z Pszczyny ukazuje nowe fakty. Jeden z lekarzy został zawieszony na pięć lat, a dwóch innych na dwa lata. Tym samym podważono narrację środowisk proaborcyjnych, które próbowały obarczyć winą za tragedię wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r.

Błędy lekarzy, nie prawo, przyczyniły się do tragedii

Pani Izabela zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Jej nienarodzone dziecko, u którego stwierdzono wady rozwojowe, zmarło wcześniej. Rodzina kobiety wskazywała, że lekarze zbyt długo zwlekali z reakcją, co miało tragiczne konsekwencje. Orzeczenie sądu lekarskiego jasno wskazuje winnych – nie było to prawo, lecz zaniedbania personelu medycznego.

Wbrew temu, co sugerowały organizacje proaborcyjne, nie istniał zakaz ratujący życie nienarodzonego dziecka kosztem życia matki. Przepisy wciąż dopuszczają aborcję, gdy ciąża zagraża zdrowiu lub życiu kobiety. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. dotyczyło jedynie aborcji eugenicznej, a nie sytuacji, w której życie kobiety jest w niebezpieczeństwie.

Ta tragiczna smierć kobiety była instrumentalnie wykorzystywana do podważania obecnego standardu ochrony życia w Polsce. Środowisko proaborcyjne obarczało winą za śmierć pani Izabeli wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., zakazujący aborcji eugenicznej. Ta dezinformacja miała służyć wprowadzaniu aborcji „tylnymi drzwiami” tak, jak miało to miejsce w Irlandii – komentuje wyrok w mediach społecznościowych adwokat i członek Zarządu Ordo Iuris.

Jednocześnie, co warte podkreślenia, z informacji przekazanych przez prokuratora Prokuratury Regionalnej w Katowicach stacji TVN (serwis „Uwaga”) wynika wprost, że składający wyjaśnienia w sprawie lekarze w żadnym ich fragmencie nie powołali się na okoliczności związane z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.

Manipulacje i protesty – jak wykorzystano śmierć pani Izabeli z Pszczyny?

Po śmierci pani Izabeli środowiska proaborcyjne szybko zorganizowały protesty pod hasłem „Ani jednej więcej”. Demonstracje odbywały się w kilkudziesięciu miastach Polski i świata. W Warszawie zgromadzenie ruszyło spod Trybunału Konstytucyjnego, a wśród protestujących znaleźli się czołowi politycy opozycji.

Czytaj więcej: Posłanka Jachira chce zmian w Sejmie. Koniec z modlitwami?

Posłanka Barbara Nowacka, liderka środowisk walczących o liberalizację aborcji, zamieściła wówczas zdjęcie z protestu, w którym brali udział m.in. Donald Tusk, Małgorzata Kidawa-Błońska i Bartłomiej Sienkiewicz. Protesty miały na celu podważenie wyroku TK z 2020 r. oraz presję na wprowadzenie aborcji „na życzenie” – metodą faktów dokonanych.

Orzeczenie sądu lekarskiego to kolejny dowód na to, że winę za śmierć pani Izabeli ponoszą konkretne osoby, a nie polskie prawo chroniące życie. Mimo tego środowiska proaborcyjne nadal próbują wykorzystywać tragedię do forsowania swoich postulatów.

Zobacz też: Sejm przeciw ustawie dekryminalizującej aborcję

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.