30 marca w niedzielę w samo południe przed budynkiem Rady Miasta Gdańska odbędzie się protest pod hasłem: „Nie dla nielegalnej imigracji!”. To odpowiedź na rosnące zaniepokojenie społeczne oraz działania władz lokalnych i rządu Donalda Tuska, które – zdaniem organizatorów – prowadzą do niekontrolowanego napływu migrantów.
Trzy szybkie fakty:
- Protest odbędzie się 30 marca o godz. 12:00 przed Radą Miasta Gdańska.
- Organizuje go radny PiS Aleksander Jankowski wraz z Klubem Gazety Polskiej.
- Powodem jest sprzeciw wobec „polityki otwartych drzwi” wobec nielegalnych imigrantów.
Społeczny opór wobec „polityki otwartych drzwi”
Protest zaplanowany na 30 marca to sygnał, że coraz więcej mieszkańców Gdańska i Polaków nie zgadza się z kierunkiem polityki migracyjnej prowadzonej przez rząd i samorządy. Aleksander Jankowski, radny PiS z Gdańska i organizator manifestacji, nie ma wątpliwości – to odpowiedź na działania sprzeczne z deklaracjami Donalda Tuska.
Według Jankowskiego, rząd w oficjalnych komunikatach mówi o twardym kursie wobec nielegalnej imigracji, ale praktyka wygląda zupełnie inaczej. Szczególną uwagę zwraca na postawę prezydent Gdańska, Aleksandry Dulkiewicz, która – jak podkreśla – wspiera proimigracyjne inicjatywy.
Tusk narracyjnie deklaruje politykę zero imigracyjną, jednak podlegli mu urzędnicy i sympatyzujący z PO samorządowcy, w tym prezydent Dulkiewicz, otwarcie pokazują wobec nielegalnej migracji postawę otwartych drzwi – podkreśla Jankowski.

Ośrodki i wydarzenia – czy Gdańsk przygotowuje grunt pod masowy napływ migrantów?
Niepokój organizatorów protestu budzą także działania podejmowane przez lokalne władze. Przygotowania do przyjmowania migrantów w Gdańsku, według Jankowskiego, już się rozpoczęły. Wymienia m.in. zaplanowany na 22 marca „dzień otwarty dla imigrantów” organizowany przez Pomorski Urząd Wojewódzki oraz tworzenie nowych ośrodków dla migrantów.
To pierwsze akordy w działaniach, które dla naszych obywateli przyniosą długoletnie i tragiczne konsekwencje – mówi radny PiS.
Organizatorzy obawiają się powtórzenia scenariusza znanego z wielu państw Europy Zachodniej – gdzie brak kontroli nad migracją doprowadził do napięć społecznych, wzrostu przestępczości i problemów integracyjnych.
Zobacz też: Centrum Integracji Cudzoziemców w Gdańsku. Ujawniono lokalizację
Protest jako test poparcia społecznego
Zgromadzenie ma na celu wywarcie nacisku na władze, zarówno centralne, jak i lokalne, by wycofały się z polityki, która – zdaniem organizatorów – zagraża bezpieczeństwu i spójności społecznej. Protest odbywa się pod szyldem Klubu Gazety Polskiej i – jak zapowiadają jego inicjatorzy – ma być pokojowy, ale stanowczy.
Czy 30 marca przyniesie wyraźny sygnał społecznego sprzeciwu wobec działań rządu Donalda Tuska i władz Gdańska? Jankowski ma nadzieję, że manifestacja zmusi decydentów do rewizji kursu i jednoznacznego stanowiska w sprawie nielegalnej imigracji.
Czytaj też: Protest w Gdańsku. Edukacja zdrowotna pod ostrzałem
mn






