Już po miesiącu legalnej pracy w Polsce, cudzoziemcy uzyskują pełnię praw socjalnych, w tym dostęp do najniższej emerytury, świadczeń zdrowotnych, renty rodzinnej oraz tzw. trzynastki i czternastki. Wydatki ZUS na wypłaty dla obcokrajowców rosną w tempie ponad 5 mln zł rocznie i wynoszą obecnie 27,6 mln zł miesięcznie. Eksperci ostrzegają, że za 10–20 lat Polska może stać się „emerytalnym rajem” dla imigrantów.
Trzy szybkie fakty:
- Obcokrajowiec po miesiącu pracy w Polsce ma prawo do 13. i 14. emerytury.
- Miesięczne dopłaty do emerytur cudzoziemców sięgają 27,6 mln zł.
- ZUS wyrównuje emerytury Ukraińców z ok. 300 zł do ponad 1,8 tys. zł.
Szybki dostęp do pełni świadczeń
Wystarczy jeden miesiąc legalnej pracy w Polsce, by cudzoziemiec uzyskał prawo do wszystkich przywilejów emerytalnych, jakie przysługują polskim obywatelom. Dotyczy to m.in. trzynastej i czternastej emerytury, świadczenia zdrowotnego, renty rodzinnej oraz emerytury minimalnej. Tylko w 2024 roku ponad 20 tys. cudzoziemców pobierało emerytury i renty z ZUS, co generowało koszt 27,6 mln zł miesięcznie. Dla porównania – w 2023 roku było to 21,5 mln zł, a w 2022 – 16,5 mln zł.
Czytaj więcej: Wydłużenie wieku emerytalnego. Konieczność, czy wybór?
ZUS dopłaca do ukraińskich emerytur
Najwięcej świadczeniobiorców pochodzi z Ukrainy. Na podstawie umowy z 2012 roku między Polską a Ukrainą, możliwe jest doliczenie stażu pracy z terytorium ukraińskiego przy wyliczaniu świadczenia emerytalnego w Polsce. Emerytura na Ukrainie wynosi zaledwie 260–320 zł, a ZUS ma obowiązek wyrównać ją do polskiego minimum – obecnie to 1 878,91 zł. Taka różnica oznacza dopłaty w wysokości ponad 1,5 tys. zł miesięcznie na osobę.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że pod koniec lipca 2024 roku w Polsce legalnie pracowało 1 041 600 cudzoziemców z ponad 150 krajów. Ukraińcy stanowili największą grupę – 701,3 tys. osób, czyli około 67 proc. wszystkich pracujących obcokrajowców. W opinii ekspertów, sytuacja ta może prowadzić do trwałego obciążenia polskiego systemu emerytalnego.
System zasilany bez zwrotu środków – Polska emerytalnym rajem?
Już w 2017 roku ZUS w odpowiedzi na zapytania medialne potwierdził, że Polska dopłaca do emerytur obywateli Ukrainy – zarówno za lata przepracowane w Polsce, jak i na Ukrainie. Strona ukraińska nie przekazuje przy tym żadnych środków na pokrycie tych zobowiązań. Zasady te umożliwia tzw. „dopłata do minimum” – mechanizm, który wyrównuje niskie zagraniczne świadczenia do polskiego progu minimalnego.
Eksperci podkreślają, że skala tych wydatków będzie stale rosnąć. ZUS już w 2023 roku wskazywał, że aby utrzymać równowagę budżetową w systemie emerytalnym, Polska potrzebowałaby napływu około 2 mln nowych pracowników z zagranicy. Jednocześnie jednak wzrost liczby świadczeniobiorców z innych krajów coraz mocniej obciąża budżet Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Zobacz też: Wojna o Fundusz Kościelny. Ksiądz ujawnia, ile płaci do ZUS
kresy.pl/mn






