Sondaż United Surveys przeprowadzony dla Wirtualnej Polski pokazuje nieoczekiwane zmiany w wyścigu prezydenckim. Choć Rafał Trzaskowski wciąż prowadzi, jego przewaga topnieje. Z kolei Karol Nawrocki, wspierany przez PiS, z tygodnia na tydzień zyskuje poparcie. Sławomir Mentzen, lider Konfederacji, traci impet, a scena polityczna staje się coraz bardziej nieprzewidywalna. Kto może realnie zagrozić kandydatowi Koalicji Obywatelskiej?
Trzaskowski liderem, ale z wyraźną stratą
Z najnowszego badania wynika, że Rafał Trzaskowski może liczyć na 31,7 proc. głosów. To mniej o 1,8 punktu proc. niż w poprzednim badaniu. Od początku kwietnia kandydat Koalicji Obywatelskiej stracił łącznie 6,6 punktu proc. Ten spadek poparcia może budzić niepokój w sztabie Trzaskowskiego, zwłaszcza że jeszcze niedawno był on typowany jako zdecydowany faworyt.
Trzaskowski notuje wyraźne tąpnięcie w badaniach, mimo że pozostaje liderem sondażu. Wyborcy mogą szukać nowych opcji, a kandydaci z dalszych miejsc coraz odważniej walczą o swoją szansę.

Karol Nawrocki coraz bliżej pierwszego miejsca
Karol Nawrocki, kandydat wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość, zdobył 27,6 proc. poparcia. To oznacza wzrost o 2,1 punktu proc. w porównaniu do poprzedniego pomiaru. Od początku kwietnia poparcie dla Nawrockiego wzrosło o 7,5 punktu proc., co czyni go największym wygranym ostatnich tygodni.
Zaskakuje fakt, że jeszcze miesiąc temu Nawrocki był postrzegany jako mało rozpoznawalny. Dziś wyrasta na poważnego rywala Trzaskowskiego, a w ewentualnej drugiej turze może liczyć na 40,2 proc. głosów.
Czytaj więcej: Polacy ocenili prokurator Ewę Wrzosek. Nowy sondaż
Wzrost ten jest znakiem, że elektorat prawicy może się konsolidować wokół jednego nazwiska. Nawrocki skutecznie zagospodarowuje przestrzeń po Andrzeju Dudzie, prezentując się jako kontynuator jego polityki.
Mentzen hamuje, Hołownia i Lewica bez przełomu
Trzeci wynik uzyskał Sławomir Mentzen, na którego wskazało 11,3 proc. badanych. To spadek aż o 2,1 punktu proc. względem ostatniego badania. Od początku kwietnia Mentzen stracił 7,5 punktu proc., co może sugerować chwilowe zmęczenie jego retoryką. W przypadku drugiej tury z Trzaskowskim, może on liczyć na 42,8 proc. głosów, co i tak jest wynikiem imponującym dla kandydata Konfederacji.
Pozostali kandydaci nie zaskakują. Szymon Hołownia zdobywa 7,1 proc., Magdalena Biejat z Lewicy – 6,4 proc., Adrian Zandberg – 4,4 proc. Dalej znajdują się m.in. Krzysztof Stanowski (1,4 proc.), Joanna Senyszyn (1,4 proc.), Marek Jakubiak (1,3 proc.), Grzegorz Braun (1 proc.), Artur Bartoszewicz (0,3 proc.), Maciej Maciak (0,2 proc.). Nikt nie zadeklarował chęci głosowania na Marka Wocha.
Warto odnotować, że aż 5,9 proc. respondentów nadal nie wie, na kogo odda głos. To grupa, która może przesądzić o wyniku wyborów.
Wysoka frekwencja może zmienić wszystko
Deklarowana frekwencja wynosi 56 proc., co może świadczyć o dużym zainteresowaniu społecznym nadchodzącymi wyborami. Ponad 43 proc. badanych nie planuje iść do urn, a niespełna 1 proc. wciąż się waha.
W tej sytuacji kluczowe znaczenie będzie mieć mobilizacja elektoratów. Zarówno Koalicja Obywatelska, jak i PiS, muszą liczyć na wysoką frekwencję wśród swoich wyborców, by utrzymać lub zwiększyć poparcie.
Zobacz też: Sondaż. Większość Polaków krytykuje rząd Donalda Tuska
mn






