Czterolatek na gigancie w Malborku (FOTO canva)

Czterolatek na gigancie w Malborku

W środę 23 kwietnia 2025 roku wczesnym rankiem kierowca miejskiego autobusu w Malborku zauważył samotnego czterolatka spacerującego po mieście. Dziecko nie potrafiło wskazać, gdzie mieszka. Interweniowała policja, która bezpiecznie odprowadziła chłopca do domu. Czterolatek wymknął się z domu, gdy jego rodzice jeszcze spali.

Trzy szybkie fakty:

  • Czterolatek wyszedł sam z domu około godziny 5 rano w Malborku.
  • Zauważył go kierowca MZK, który powiadomił policję – dzieckiem zaopiekowała się przypadkowa kobieta.
  • Policja ustaliła miejsce zamieszkania chłopca i odwiozła go do zaskoczonych rodziców.

Poranna niespodzianka na ulicach miasta – czterolatek

Wszystko wydarzyło się tuż po godzinie 5 rano. Kierowca Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku, jadąc do pracy, zauważył na przejściu dla pieszych czteroletnie dziecko ubrane jedynie w koszulkę i spodenki. Obok chłopca znajdowała się kobieta, jednak szybko okazało się, że nie jest jego opiekunką.

Kierowca wykazał się odpowiedzialnością – porozmawiał z dzieckiem, które poinformowało, że „idzie do domu”, ale nie potrafiło wskazać, gdzie ten dom się znajduje. Kierowca zadzwonił na policję, a kobieta zaopiekowała się maluchem do czasu przybycia funkcjonariuszy.

Policja odnalazła rodzinę dziecka

Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Malborku szybko ustalili tożsamość chłopca i jego adres zamieszkania. Odwieźli dziecko do domu, gdzie zastali zaskoczoną, ale trzeźwą matkę. Z relacji policji wynika, że rodzice nigdy wcześniej nie mieli kontaktu ze służbami, a sytuacja była wynikiem dziecięcej fantazji – maluch wymknął się z domu, kiedy rodzice jeszcze spali.

Zgodnie z procedurą, policjanci sporządzili odpowiednią dokumentację, która trafi do sądu rodzinnego. To standardowa praktyka w takich przypadkach, mająca na celu ocenę sytuacji rodzinnej i ewentualne wskazanie zagrożeń.

Czytaj więcej: Bilety na PKP Intercity. Przewoźnik nie wyklucza podwyżki

Władze MZK nie kryją dumy z postawy swojego pracownika. Jak zaznacza prezes spółki Małgorzata Zemlik w rozmowie z portalem malbork.naszemiasto.pl, zachowanie kierowcy zasługuje na wyróżnienie – nie tylko ze względu na odpowiedzialność, ale i ludzką empatię. Również mieszkanka, która zajęła się chłopcem, otrzymała słowa uznania za swoje zaangażowanie.

Samodzielna wyprawa, która mogła skończyć się tragedią

Choć cała historia zakończyła się szczęśliwie, przypomina ona, jak łatwo może dojść do niebezpiecznej sytuacji. Wystarczy chwila nieuwagi – dziecko może opuścić dom niezauważone, nawet w środku nocy. Odpowiedzialna postawa przechodniów i szybka reakcja służb ratunkowych są w takich przypadkach kluczowe.

Rodzice, nawet jeśli nigdy wcześniej nie doświadczyli podobnych sytuacji, powinni pamiętać o zabezpieczeniach drzwi, szczególnie gdy dzieci są w wieku przedszkolnym. Dziecięca ciekawość świata często nie zna granic, ale konsekwencje takich eskapad mogą być tragiczne.

Zobacz też: Gotowy nowy fragment drogi krajowej nr 55 pod Kwidzynem

malbork.naszemiasto.pl/mn

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.