Wybory prezydenckie PKW ogłosiła, rządzący ich nie uznają

Wybory prezydenckie PKW już rozstrzygnęła. Karol Nawrocki wygrał drugą turę z wyraźną przewagą — ponad 369 tysięcy głosów. I choć różnica jest niepodważalna, środowiska liberalno-lewicowe, wspierane przez medialny front opozycji, próbują narzucić narrację o fałszerstwach. Głośno domagają się wyjaśnień, a nawet powtórzenia głosowania. Prezydent Andrzej Duda nie pozostawia złudzeń — to atak na wolność wyboru Polaków.

Trzy szybkie fakty:

  • W komisji nr 95 w Krakowie głosy pomylono — to jeden z punktów zaczepienia opozycji.
  • W Bielsku-Białej Nawrocki zanotował rekordowy wynik — ponad 63 proc. poparcia.
  • PKW nie planuje żadnego nadzwyczajnego posiedzenia w sprawie rzekomych błędów.

Wybory prezydenckie PKW uznała za ważne. Czy ktoś teraz chce to odwrócić?

Wybory prezydenckie PKW zatwierdziła bez zastrzeżeń. Nawrocki zdobył 10 mln 606 tys. 877 głosów, Trzaskowski 10 mln 237 tys. 286. To jasna przewaga, która nie daje pola do spekulacji. A jednak — w mediach powiązanych z opozycją coraz głośniej mówi się o „zamianie głosów” i „błędach systemowych”. Czy to tylko sposób na podważenie decyzji wyborców?

Rządowa narracja skupia się na incydencie w komisji nr 95 w Krakowie, gdzie doszło do przypisania głosów odwrotnie — Trzaskowskiemu przypisano głosy Nawrockiego i na odwrót. Choć przypadek został ujawniony, nie zmienia on wyniku wyborów ani nawet lokalnych proporcji.

Bielsko-Biała pod ostrzałem, bo głosowała „nie tak jak trzeba”

Szczególnie mocne emocje wzbudza sytuacja z Bielska-Białej. W Zespole Szkół Gastronomicznych działały dwie komisje. W jednej Trzaskowski wygrał zdecydowanie. W drugiej — tuż obok — Karol Nawrocki uzyskał rekordowe 63,61 proc. poparcia. Czy to dziwne? Dla ludzi wierzących w demokrację – nie. Dla tych, którzy nie uznają wyników, kiedy przegrywają – owszem.

W liście do „Wyborczej” członkini komisji, pani Anna, pisze: „System akceptuje zamianę głosów między kandydatami”. I dalej: „Myślicie, że trudno jest sfałszować wybory? Też tak myślałam…”. Takie słowa — mimo że oparte na domysłach i subiektywnych odczuciach — są teraz szeroko cytowane. Po co? By zasiać nieufność wobec legalnie wybranego prezydenta.

Czytaj więcej: PKW Oficjalnie: Karol Nawrocki prezydentem

Prezydent Duda: „Pilnujmy Polski, nie dajmy sobie odebrać wyboru”

Prezydent Andrzej Duda zareagował zdecydowanie. W mocnym wpisie na platformie X przestrzegł przed próbami podważenia rozstrzygnięcia wyborów.

Nie dajmy sobie odebrać tych resztek demokracji i wolności – zaapelował.

Według niego to, co obserwujemy, to polityczny plan mający na celu cofnięcie decyzji wyborców.

I trudno mu się dziwić. Wybory prezydenckie PKW już uznała. Każde kolejne wątpliwości, rozdmuchiwane przez przeciwników obecnej większości, są po prostu próbą zmiany wyniku przy zielonym stoliku.

PKW nie wchodzi do gry. Kalisz zapowiada, Chmielnicki zaprzecza

Medialne zamieszanie napędzają też rozbieżne komunikaty. Ryszard Kalisz, członek PKW, mówił o nadzwyczajnym posiedzeniu w poniedziałek. Tymczasem rzecznik KBW Marcin Chmielnicki kategorycznie temu zaprzeczył.

Nie ma i nie będzie żadnego posiedzenia – oznajmił.

Wybory prezydenckie PKW zakończyła i oficjalnie ogłosiła wyniki. Żadne nowe protesty nie wpłynęły w sposób, który mógłby zmienić decyzję narodu. Dlatego każda próba powrotu do tematu to już wyłącznie element gry politycznej.

Zobacz też: Wotum zaufania Tuska zagrożone? Koalicja się chwieje

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.