Zniknie symbol Zaspy. Gdańsk szykuje wielką przebudowę (FOTO: DRMG)

Kładka na Zaspie zniknie, przejścia naziemne zablokują ruch

Gdańsk podpisuje wartą ponad 25 mln zł umowę na likwidację estakady na Zaspie i budowę pięciu przejść naziemnych. W miejsce dotychczasowej kładki nad al. Rzeczypospolitej powstanie system niskich przejść ze światłami. Miasto tłumaczy to potrzebą poprawy dostępności, ale wielu kierowców już teraz obawia się korków i chaosu w ruchu.

Historia tematu

Trzy fakty:

  • Zamiast estakady będzie pięć przejść naziemnych z sygnalizacją.
  • Prace ruszą we wrześniu, zakończą się w połowie 2027 roku.
  • Inwestycja kosztuje ponad 25 mln zł i obejmuje przebudowę jezdni oraz trakcji.

Kładka znika, zamiast niej światła

Miasto ogłosiło decyzję, która dla wielu kierowców może oznaczać poważne zmiany. Likwidowana będzie estakada piesza nad al. Rzeczypospolitej. Zamiast niej powstaną naziemne przejścia z sygnalizacją świetlną – na poziomie jezdni, zintegrowane z komunikacją miejską. Argument? Ułatwienia dla pieszych, rowerzystów i osób z ograniczoną mobilnością.

Zmiany mają poprawić dostępność, ale pojawiają się pytania, jak wpłyną na ruch drogowy. To jedna z głównych arterii w tej części Gdańska. Już dziś w godzinach szczytu tworzą się tam korki – wielu kierowców nie kryje niepokoju.

Czas rozbiórki – początek września

Rozpoczęcie robót planowane jest na wrzesień. W pierwszym etapie rozebrana zostanie dotychczasowa konstrukcja. Równolegle ruszy projektowanie tymczasowej organizacji ruchu. Urzędnicy zapowiadają etapowanie prac, by nie zamykać dostępu do przystanków i zminimalizować utrudnienia. W praktyce oznacza to jednak wielomiesięczne roboty drogowe w kluczowym miejscu – i nieuchronne korki.

Miasto przekonuje, że nowe przejścia będą wygodniejsze, tańsze w utrzymaniu i nowocześniejsze niż 50-letnia kładka. Dla mieszkańców okolic – być może. Dla kierowców – to kolejna przeszkoda w płynnej jeździe.

Kładka na Zaspie zniknie, przejścia naziemne zablokują ruch (FOTO: gdansk.pl)
Kładka na Zaspie zniknie, przejścia naziemne zablokują ruch (FOTO: gdansk.pl)

Czytaj więcej: Gdzie grillować w Gdańsku? Lista miejsc z pozwoleniem

Ruch pieszy ważniejszy od płynności ruchu?

Budowa nowych przejść to część miejskiej strategii stawiającej na „odwróconą piramidę transportową” – pierwszeństwo mają piesi, potem rowery, komunikacja zbiorowa, a dopiero na końcu auta. Z perspektywy kierowcy oznacza to często dłuższy czas przejazdu, więcej przestojów i nowe ograniczenia.

Projekt zakłada także remont torowiska tramwajowego i przebudowę nawierzchni. Prace mają zakończyć się dopiero w 2027 roku, a całkowity koszt inwestycji przekroczy 25 mln zł. Gdańsk ubiega się o środki unijne, by dofinansować przedsięwzięcie.

Zmiany obejmą też okoliczne skrzyżowania, a nowa infrastruktura ma być dostosowana do osób z niepełnosprawnościami, seniorów i rodzin z wózkami. Argumenty słuszne – ale to kierowcy codziennie stoją w korkach i odczują skutki najbardziej.

Przebudowa to rewolucja dla pieszych – i duże wyzwanie dla kierowców. Dla jednych wygoda, dla drugich frustracja. Warto wiedzieć, że przez najbliższe dwa lata ten rejon Gdańska będzie jednym z najbardziej problematycznych punktów na drogowej mapie miasta.

Zobacz też: Gdańsk stawia na pieszych. Kierowcy pominięci w nowej inwestycji

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.