W sobotę dziewiątego sierpnia liderzy środowisk prawicowych z Gdańska zgromadzili się pod Konsulatem Generalnym Ukrainy. Powodem była sytuacja w Domostawie, gdzie Pomnik Ofiar Rzezi Wołyńskiej został zniszczony poprzez namalowanie symbolu czarno-czerwonej flagi OUN-UPA. W ocenie uczestników konferencji to prowokacja uderzająca w pamięć historyczną i godność Polaków.
Trzy fakty:
- Pomnik w Domostawie został pomazany barwami kojarzonymi z formacją odpowiedzialną za Rzeź Wołyńską.
- W Gdańsku zorganizowano konferencję z udziałem przedstawicieli kilku ugrupowań prawicowych.
- Liderzy domagają się reakcji władz Ukrainy i przeprosin w przypadku udziału jej obywatela.
Zbezczeszczony pomnik i pierwsze ustalenia śledztwa
Według relacji Tomasza Chlasty, prezesa gdańskiego koła Młodzieży Wszechpolskiej i radnego dzielnicy Nowy Port, sprawca przyjechał pod pomnik z plecakiem.
Zapewne tam miał schowany sprzęt do popełnienia przestępstwa. Nie wiemy jakiego pochodzenia był ten człowiek, bo mógł być to każdy – nawet Polak, ale w takim przypadku dwukrotną hańbę ponosi on, niż jakikolwiek obcokrajowiec – podkreślił.
Chlasta odniósł się także do problemu masowej imigracji.
Obecnie zmagamy się z napływem z Azji, Bliskiego Wschodu i Afryki, ale także z masowym przyjazdem Ukraińców z powodu wojny. Nie chcę wnioskować, że czynu dokonała osoba pochodzenia ukraińskiego, aczkolwiek jest to bardziej prawdopodobne przez napis, który tam się pojawił – zaznaczył.
Krytyka przywilejów dla obywateli Ukrainy
Kolejnym wątkiem poruszonym podczas spotkania była polityka państwa wobec przybyszów z Ukrainy. Michał Diug z Nowej Nadziei ocenił:
To niedopuszczalne, że banda czworga lepiej traktuje obywateli Ukrainy niż własnych obywateli. Co więcej, niedawno niemal wszystkie kluby parlamentarne, poza Konfederacją, poparły przedłużenie świadczeń socjalnych dla Ukraińców”.
Czytaj więcej: Parlament Europejski odrzuca poprawkę ws. Wołynia
Wypowiedzi uczestników konferencji odnosiły się również do lat rządów Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Podnoszono kwestię finansowania świadczeń socjalnych dla cudzoziemców, w tym emerytur wypłacanych po minimalnych składkach.
Władza zamiast bronić interesów Polaków, rozdaje Ukraińcom emerytury po symbolicznej składce i social, podczas gdy Polacy muszą pracować dziesiątki lat, by dostać minimum. Na to idą miliardy – mówił Dominik Migawski z Konfederacji Korony Polskiej.
Apel do władz Ukrainy
Migawski przypomniał także o wprowadzaniu języka ukraińskiego do polskich szkół.
Od września wchodzi do szkół język ukraiński, a na Ukrainie wciąż obowiązkowo czyta się ‘Hajdamaków’ z wezwaniem: ‘Rąbcie Lachów, rżnijcie panów – nie ma dla nich przebaczenia! – powiedział.
Na zakończenie konferencji wystosowano apel do władz Ukrainy i jej ambasady w Polsce o oficjalne przeprosiny, jeśli potwierdzi się, że sprawcą profanacji był obywatel tego państwa.
Zobacz też: 82. rocznica ukraińskiego ludobójstwa na Polakach. Obchody w Gdańsku






