W Sejmie rośnie szansa na uchwalenie przepisów ograniczających sprzedaż i reklamę alkoholu. Projekty złożone przez Lewicę, Polskę 2050 i Senat zakładają m.in. zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych, usunięcie go ze stacji benzynowych oraz ostrzeżenia zdrowotne na etykietach. Kluczową przeszkodą pozostają miliardowe wpływy z akcyzy, które z roku na rok rosną i są ważnym elementem budżetu państwa.
Trzy szybkie fakty
- W 2024 roku wpływy z akcyzy na alkohol wyniosły ponad 14,5 mld zł
- Od 1 stycznia 2026 roku akcyza wzrośnie o 15 proc., co zwiększy przychody państwa
- Projekty ustaw zakładają zakaz nocnej sprzedaży, reklamy i ostrzeżenia zdrowotne na etykietach
Nowe przepisy mogą połączyć różne partie
Projekty ustaw zakładają zakaz sprzedaży alkoholu od godziny 22 do 6 rano, wycofanie trunków ze stacji paliw oraz zakaz reklamy i promocji. Dodatkowo Senat proponuje obowiązkowe ostrzeżenia o szkodliwości spożywania alkoholu w ciąży. Wszystkie te zmiany, choć złożone osobno, mogą zostać połączone w jeden pakiet i uzyskać szerokie poparcie sejmowe. Rozmówcy „Rzeczpospolitej” wskazują, że zaskakująco duże zainteresowanie rozwiązaniami wykazuje także klub PiS, co czyni temat ponadpartyjnym.
Problemem, który spowalnia prace nad ograniczeniami, są dochody budżetowe. W 2024 roku wpływy z akcyzy na alkohol przekroczyły 14,5 mld zł, a od 2026 roku stawki mają wzrosnąć o 15 proc. W projekcie budżetu zapisano łączne przychody państwa na poziomie ponad 270 mld zł, przy czym część tego wzrostu oparta jest właśnie na rosnącej akcyzie od alkoholu. To powoduje, że każda próba ograniczenia sprzedaży i konsumpcji alkoholu staje w sprzeczności z planami finansowymi państwa.
Czytaj więcej: Radni Gdańska zakazali sprzedaży alkoholu w nocy
Polityczna gra między zdrowiem a pieniędzmi
Statystyki dotyczące spożycia alkoholu w Polsce pozostają jednymi z najwyższych w Europie, a problem społeczny narasta. Politycy zdają sobie z tego sprawę, ale muszą wybierać między interesem budżetu a zdrowiem publicznym. Nocne zakazy sprzedaży funkcjonują już w wielu polskich miastach na mocy uchwał rad gmin, a teraz podobne rozwiązania mogą zostać przeniesione na poziom ogólnokrajowy. Jeśli projekty ustaw połączą siły, szanse na ich przegłosowanie znacząco wzrosną.
Zobacz też: Burza wokół wiceministra Andrzeja Szejny. Chodzi o alkohol
mn






