Sławomir Nowak, były minister transportu i bliski współpracownik Donalda Tuska, ponownie znalazł się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Jak ujawnił dziennikarz śledczy Piotr Nisztor, polityk, który kilka lat temu usłyszał zarzuty korupcyjne, zasiada dziś w Radzie Nadzorczej firmy Texom. Spółka ta realizuje m.in. kontrakt zlecony przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie – tę samą, która wcześniej oskarżała Nowaka o korupcję.
Trzy fakty:
- Sławomir Nowak wszedł do Rady Nadzorczej firmy Texom we wrześniu.
- Texom realizuje inwestycję dla Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
- Ta sama prokuratura wcześniej prowadziła śledztwo przeciwko Nowakowi.
Decyzja sądu i powrót do biznesu
Pod koniec września Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa umorzył tzw. „polski wątek” sprawy Sławomira Nowaka. Były minister był oskarżony o kilkanaście czynów o charakterze korupcyjnym, w tym o przyjmowanie łapówek w zamian za wpływy w spółkach Skarbu Państwa. Choć prokurator nie sprzeciwił się umorzeniu, decyzja sądu wywołała oburzenie opinii publicznej.
Pod wpływem presji społecznej Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła zażalenie, podnosząc wątpliwości, czy asesor sądowy Arkadiusz Domasat miał prawo do takiej decyzji. W tle tej sprawy pojawiła się informacja o powrocie Nowaka do biznesu – tym razem w roli członka Rady Nadzorczej spółki Texom.
Firma Texom i jej powiązania z prokuraturą
Jak ustalił Piotr Nisztor, Texom realizuje obecnie kilka strategicznych inwestycji dla instytucji państwowych, w tym dla wojska i służb mundurowych. Wśród projektów znajduje się budowa hali dla jednostki wojskowej w Wesołej oraz kwater dla funkcjonariuszy Służby Więziennej w Raciborzu.
Według dziennikarza śledczego spółka wykonuje także kontrakt na rzecz Prokuratury Okręgowej w Warszawie. To właśnie ta instytucja wcześniej prowadziła postępowanie przeciwko Nowakowi. Dla wielu obserwatorów taki zbieg okoliczności budzi wątpliwości etyczne.
Czytaj więcej: Druga rozprawa ws. Sławomira Nowaka. Zeznawał doradca premiera
Komentarze i reakcje
Na medialne doniesienia błyskawicznie zareagowało Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów „Ad vocem”, publikując krótki, ale wymowny komentarz: „Jaki ten świat mały…”. W sieci zaczęły pojawiać się głosy oburzenia i pytania o standardy obowiązujące w spółkach realizujących publiczne zlecenia.
Z kolei w środowisku politycznym pojawiają się opinie, że przypadek Nowaka może być symbolem powrotu dawnych układów i braku konsekwencji wobec osób, które miały kontakt z władzą. Niektórzy komentatorzy mówią wręcz o „nowej erze patologii”, w której oskarżeni o nadużycia publiczni menedżerowie wracają do kluczowych instytucji gospodarczych.
Nowak i Texom – przypadek czy test dla państwa?
Fakt, że były minister objął funkcję w firmie, która jednocześnie współpracuje z prokuraturą, stawia pytania o przejrzystość relacji pomiędzy biznesem a instytucjami państwa. Texom, reklamujący się jako „polska firma budowlana o strategicznym znaczeniu”, jest wykonawcą wielu kontraktów dla administracji publicznej.
Według obserwatorów, sprawa może stać się testem dla wymiaru sprawiedliwości i systemu kontroli państwowej. Czy służby, w tym Służba Kontrwywiadu Wojskowego, monitorują takie powiązania? Czy w Polsce możliwa jest sytuacja, w której osoba oskarżona o korupcję nadzoruje projekty finansowane ze środków publicznych?
Zobacz też: Prokuratura oskarża byłego posła PO. Sławomir N. przed sądem
mn






