Donald Tusk zapowiadał „brutalną reakcję” na każdą próbę kolesiostwa i nepotyzmu. Dziś pojawił się na Pomorzu, by osobiście wizytować plac budowy elektrowni jądrowej w Choczewie. Miało być nowocześnie, przejrzyście i symbolicznie. Ale jedno zdjęcie i jeden komunikat spółki PEJ psują ten obraz. W cieniu kamer działa bowiem postać dobrze znana z pomorskiej polityki – polonista, były wojewoda z PO Ryszard Stachurski. Obok niego, niemal niezauważony, pojawia się Maciej Lorek – dawny dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Dla wielu mieszkańców jego nazwisko oznaczało jedno: kontrowersje.
Trzy szybkie fakty:
- Ryszard Stachurski i Maciej Lorek – dwaj byli urzędnicy z Pomorza – pojawiają się dziś jako reprezentanci atomowej spółki PEJ.
- Tusk publicznie deklarował, że ma „obsesję” na punkcie walki z kolesiostwem i „nie dopuści, by wygrywało w rządzie”.
- W Gdańsku Lorek kojarzony był z decyzjami o wycinkach drzew i planami dotyczącymi zabudowy pasa nadmorskiego.
Kto z Pomorza, ten wie
Gdy Donald Tusk przyjeżdża na Pomorze, w Choczewie jest tłoczno od mediów, kamer i polityków. Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce ma być sztandarowym projektem rządu. Ale naszą uwagę przyciąga zupełnie co innego niż place budowy i wykopy. Na miejscu pojawia się bowiem Ryszard Stachurski – znany lokalnie były wojewoda pomorski z czasów rządów PO – oraz Maciej Lorek, który przez lata był twarzą kontrowersyjnych decyzji środowiskowych w Gdańsku.
Co oni tam robią?
Obaj panowie nie figurują na liście władz spółki Polska Elektrownia Jądrowa (PEJ), ale pojawiają się jako jej reprezentanci – Stachurski jako pełnomocnik zarządu, Lorek jako jegokolega na podobnym stanowisku. Ich obecność nie została ujawniona w oficjalnych materiałach promocyjnych związanych z wizytą premiera. Dopiero komunikat z 19 maja 2025 ujawnia (jedyny wpis), że Stachurski publicznie reprezentował spółkę PEJ podczas Forum Przedsiębiorstw w Gdyni. Lorek nie został wymieniony z nazwiska – ale widać go na zdjęciach z wydarzenia, na swoim Linkedin utrzymuje, że również jest w spółce PEJ.
Donald Tusk mówił: „nie będzie kolesiostwa”, a tu jest były wojewoda z PO
Deklaracje Donalda Tuska dotyczące walki z nepotyzmem i kolesiostwem były jednymi z jego najmocniejszych wystąpień. Podczas jednego z niedawnych przemówień stwierdził:
Mam obsesję, jeśli chodzi o nepotyzm czy kolesiostwo, obsesję, że nigdy nie dopuszczę do tego, żeby taka filozofia, że załatwiamy swoim, wygrała w rządzie.
Premier zapowiadał, że będzie reagował „brutalnie” na każdą próbę obchodzenia zasad przejrzystości. Tymczasem osoby z jego dawnego otoczenia, które nie figurują w strukturach PEJ, pojawiają się przy największej inwestycji energetycznej ostatnich dekad.
Czytaj więcej: Donald Tusk nazywa krytyków „durnymi łbami”. Mowa nienawiści
Stachurski i Lorek – powrót starych znajomych
Ryszard Stachurski – polonista – z Platformą Obywatelską związany był od początku XXI wieku. W 2002 został radnym powiatu puckiego, kierował sądem koleżeńskim PO, a w 2008 objął stanowisko dyrektora ośrodka olimpijskiego w Cetniewie. Później awansował na sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki. W grudniu 2011 Donald Tusk powołał go na wojewodę pomorskiego. Funkcję tę pełnił do 2015 roku.
Maciej Lorek to z kolei postać dobrze znana mieszkańcom Gdańska. Jako szef Wydziału Środowiska od 2004 r. odpowiadał za kontrowersyjne decyzje dotyczące m.in. wycinki drzew i planów pasa nadmorskiego. Mieszkańcy dzielnic przyległych do wybrzeża, zwłaszcza Brzeźna i Jelitkowa, wielokrotnie protestowali przeciwko planom, które ich zdaniem otwierały drzwi deweloperom. Lorek był m.in. twarzą tych rozwiązań.
Dziś obaj działają wspólnie – choć bez rozgłosu – przy kluczowej inwestycji energetycznej państwa. Oficjalnie bez funkcji w zarządzie, ale z realnym wpływem na projekt.

Miliardy w rękach ludzi z Pomorza
Budowa elektrowni jądrowej w Choczewie to nie tylko projekt technologiczny, ale również polityczny i finansowy. Chodzi o inwestycję rzędu dziesiątek miliardów złotych. PEJ zapewnia, że wszystko odbywa się zgodnie z zasadami konkurencyjności. Ale trudno nie zauważyć, że stanowiska pełnomocników i doradców trafiają do ludzi wywodzących się z otoczenia politycznego Donalda Tuska.
Ryszard Stachurski, który otrzymał nominację na wojewodę bezpośrednio od Tuska, dziś reprezentuje PEJ. Maciej Lorek, którego decyzje w zdominoanym przez PO Gdańsku wzbudzały emocje, również działa w kręgu tej samej inwestycji. Dla wielu obserwatorów to dowód na to, że kolesiostwo nie zniknęło – tylko zmieniło formę.
Wbrew deklaracjom Donalda Tuska, nowy atomowy projekt państwa może stać się poligonem starych układów – tylko w nowym wydaniu.
Zobacz też: Farma Baltica 2 – rozpoczęły się przewierty

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.







NIe wiem o czym ten tekst. Każdy był kimś tam. Dlaczego bycie “byłym” ma eliminować? Może jest jeszcze jakiś argument – coś chłop zrobił, coś zaniedbał, czegoś nie zrobił? Nie rozumiem.