W Szkole Podstawowej w Kielnie doszło do wydarzenia, które wstrząsnęło lokalną społecznością. Nauczycielka miała zerwać krzyż ze ściany sali lekcyjnej i wrzucić go do śmietnika w obecności uczniów. Sprawa trafiła do prokuratury. Była małopolska kuratorka oświaty Barbara Nowak wskazała rząd Tuska jako współodpowiedzialny za upadek standardów i brak ochrony wartości w szkołach.
Historia tematu
-
Awantura o krucyfiks w szkole w Kielnie. Nowe fakty
Opublikowano: 14 sty 2026, 09:39 -
Nauczycielka zawieszona za wyrzucenie krzyża do kosza
Opublikowano: 07 sty 2026, 21:50
Szybkie fakty:
- W szkole zerwano krzyż i wrzucono go do śmietnika przy uczniach.
- Sprawę skierowano do prokuratury o obrażanie uczuć religijnych.
- Była kuratorka Nowak obarcza rząd Tuska za kryzys wartości w oświacie.
Incydent w Kielnie – co się stało
W połowie grudnia w jednej z klas Szkoły Podstawowej w Kielnie doszło do sytuacji, która natychmiast obiegła media i portale społecznościowe. Nauczycielka miała w obecności uczniów klasy siódmej zażądać zdjęcia krzyża wiszącego na ścianie. Gdy uczniowie odmówili wykonania polecenia, kobieta miała sama zerwać krzyż i wrzucić go do kosza na śmieci. Według relacji świadków, akt ten został opatrzony komentarzem o charakterze pogardliwym wobec religijnego symbolu.
Rodzice dzieci byli zszokowani. Zamiast nauki i bezpieczeństwa zobaczyli akt, który ich zdaniem miał charakter prowokacyjny i obraźliwy. Zawiadomiono prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z artykułu Kodeksu karnego o obrazie uczuć religijnych.
Reakcje polityczne i społeczne
W internecie zaczęły krążyć zdjęcia list poparcia dla zgłoszenia sprawy do organów ścigania. Zapowiedziano protest przed budynkiem szkoły. Posłanka partii opozycyjnej opisała to zdarzenie jako „skandal najwyższego rzędu” i przekroczenie granic szacunku wobec tradycji. Dla wielu komentatorów szkoła to miejsce wychowania, gdzie wartości powinny być szanowane, nie zaś publicznie degradowane.
Inni politycy i działacze społeczni również ostro krytykowali sytuację. Ich zdaniem to przykład upadku standardów w edukacji i brak poszanowania dla tego, co dla większości Polaków jest fundamentem tożsamości.
Czytaj więcej: Katolicka debata w Montowni? Znane nazwiska na liście
Protesty, które zapowiedziano przed szkołą, mają charakter obrony nie tylko krzyża jako symbolu, ale także szerszych wartości, które – zdaniem zgromadzonych – są zaniedbywane w instytucjach publicznych.
Stanowisko byłej kurator oświaty Barbara Nowak
Do sprawy mocno odniosła się dawna małopolska kuratorka oświaty Barbara Nowak. W emocjonalnym wpisie na portalu społecznościowym wskazała, że akt profanacji krzyża w szkole powinien spotkać się z natychmiastową reakcją dyrekcji. Jej zdaniem, jeżeli jedyną reakcją były sygnały od rodziców, to dowodzi to, że współczesny system zarządzania szkołami nie zapewnia bezpieczeństwa i ochrony wartości dzieciom.
Była kurator Nowak wyraźnie umiarkowanie krytycznie odniosła się do obecnej władzy, sugerując, że taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca za rządów wcześniejszej koalicji, a dzisiejszy rząd Tuska nie zapewnia odpowiedniej opieki nad wartościami, które – jak podkreśla – są fundamentem tożsamości uczniów. Jej wpis odbił się szerokim echem w mediach.
Co dalej z tą sprawą
Prokuratura Rejonowa w Wejherowie oficjalnie potwierdziła przyjęcie zawiadomienia o podejrzeniu obrazy uczuć religijnych. To dopiero początek procedury. Rodzice uczniów i politycy zapowiadają, że będą monitorować rozwój sytuacji. Wielu z nich uważa, że to nie tylko kwestia prawna, ale społeczna i moralna.
Dla przeciwników takich aktów to sygnał, że szkoła przestaje być instytucją, która broni wartości i respektuje tradycję większości obywateli. Dla innych to może być wyraz sporu o granice świeckości w edukacji. Bez względu na to, jak zakończy się postępowanie, debata wokół tego incydentu z pewnością nie ucichnie szybko.
Zobacz też: Biorą się za katolickie krzyże w Gdańsku
mn






