Na obrzeżach Trójmiasta rusza jedna z najambitniejszych inwestycji ostatnich lat. W miejscu dawnej cukrowni w Pruszczu Gdańskim powstaje nowa dzielnica – z mieszkaniami, usługami i przestrzenią rekreacyjną. Bez rozgłosu, ale z konkretnymi planami, rozpoczęto pierwszy etap prac budowlanych.
Cukrownia ma być nową osią miasta
Pruszcz Gdański staje się miejscem strategicznych inwestycji urbanistycznych. Teren dawnej cukrowni, który od dekad pozostawał nieużywany, zamienia się w dzielnicę o mieszanym charakterze. Projekt „Cukrownia” obejmuje zabudowę mieszkaniową, lokale usługowe oraz punkty gastronomiczne. Całość ma współgrać z historyczną tkanką i nie burzyć charakteru miejsca.
Główna oś przestrzenna to odnowiony budynek cukrowni, w którym znajdą się biura, restauracje oraz hotel. Przy nim zaplanowano plac miejski dostępny dla wszystkich. Inwestorem całego przedsięwzięcia jest NDI Development – firma działająca już wcześniej na tym terenie.

Zabytki pod nadzorem, archeolodzy na miejscu
Projekt jest realizowany pod ścisłą kontrolą służb konserwatorskich. Zanim rozpoczęto wykopy pod fundamenty, teren został zbadany przez archeologów z Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. W przypadku znalezienia cennych pozostałości, prace byłyby wstrzymywane – na razie nie odnotowano znalezisk istotnych dla kultury materialnej.
Pierwszy etap obejmuje budowę dwóch pięciokondygnacyjnych budynków mieszkalno-usługowych. Pod nimi powstaje hala garażowa z 170 miejscami parkingowymi. Już teraz wykonano 80 proc. płyty fundamentowej oraz część elementów żelbetowych.
Prace rozbiórkowe mamy za sobą, działamy zgodnie z harmonogramem – poinformowała Aleksandra Sawa-Bornejko z Grupy Projektów NDI.

Czytaj więcej: Cukrownia w Pruszczu Gdańskim zmieni się w nową dzielnicę
Nowa dzielnica krok po kroku
Inwestycja podzielona jest na etapy. To pozwala równolegle prowadzić budowę i opracowywać projekt dla zabytkowych obiektów. Planowane są kolejne budynki mieszkalne i lokale usługowe, a także przestrzenie wspólne: place, deptaki i strefy zielone. Szacuje się, że całość obejmie aż 1700 lokali mieszkalnych.
Wszystko powstaje na terenie liczącym ponad 20 hektarów. Obszar ten przez dekady był przemysłową pustką. Dziś ma stać się miejscem spotkań, mieszkania i pracy. Część przestrzeni zostanie przekazana miastu – ma to być forma inwestycji w infrastrukturę publiczną.
Władze miasta nie komentują projektu. Wiadomo jednak, że współpraca z inwestorem przebiega bez zakłóceń. NDI Development deklaruje otwartość na sugestie mieszkańców i władz lokalnych.
Zobacz też: Rusza projektowanie szkoły w Pruszczu Gdańskim
mn







Dzielnica? Od kiedy Pruszcz Gdański ma dzielnice?
Formalnie nie ma ale układ komunikacyjny dzieli miasto na trzy części: wschód za torami, od torów do ul. Grunwaldzkiej centrum i zachód. Można je umownie zwać dzielnicami. Ps. skoro jest dzielnicowy to i dzielnice powinny być? Bo inaczej to będzie “osiedlowy” albo “uliczny”…
Nieformalnie to mogą sobie mieszkańcy nazywać jak chcą. Od dziennikarzy/reporterów/urzędników etc. wymaga się odpowiednich standardów w nazewnictwie. No chyba, że mówimy o przysłowiowym “brukowcu”. Logika “chłopska” tu nie ma zastosowania. Nazewnictwo stanowisk w instytucji jaką jest Policja ma się nijak do oficjalnego podziału administracyjnego.