W piątek o godz. 8 kierowcy wracają na estakadę na Elbląskiej. Remont trwał od października 2024 r. i kosztował 17,5 mln zł. Obiekt został w dużej części zbudowany od nowa. Prace zakończono w I kwartale 2026 r., zgodnie z planem. To dobra wiadomość dla tysięcy kierowców dziennie. Ale nie wszystko zrobiono tak, jak można było.
Co zrobiono za 17,5 mln zł
Zakres prac był szeroki. Rozebrano stare przęsła. Częściowo rozebrano podpory, zostawiając fundamenty. Na nich powstała nowa konstrukcja. Wykonano nową izolację i nawierzchnię. Zamontowano nowe dylatacje oraz łożyska. Pojawiło się oświetlenie i zabezpieczenia antykorozyjne. Skarpy wzmocniono, dobudowano schody techniczne.
W przetargu wpłynęło 13 ofert. Najtańsza wynosiła 17 444 279,16 zł. Ostatecznie podpisano umowę na ok. 17,5 mln zł. Miasto miało zabezpieczone prawie 29 mln zł. Inwestycję wsparły środki z rezerwy rządowej subwencji ogólnej. To ważne, bo bez tego finansowania remont mógłby czekać kolejne lata.



Sprawnie, ale bez ambicji
Prace przebiegały etapami. Były zwężenia do przekroju 1×1. Były weekendowe zamknięcia i objazdy. Jedną z kluczowych operacji rozbiórkowych zaplanowano na 72 godziny, a zakończono w 48. Latem montowano belki nad Trasą Sucharskiego. Jesienią betonowano płytę mostu. W grudniu montowano barierki i oznakowanie.
Całość zamknięto zgodnie z harmonogramem. To się chwali. W realiach publicznych inwestycji to wcale nie jest standard. Dlatego ocena realizacji to mocne 4+. Solidnie, terminowo, bez większych wpadek. Jednak zabrakło jednego ruchu, który mógł realnie poprawić komfort jazdy.


Niewykorzystana szansa
Największy niedosyt dotyczy pasa rozbiegowego dla kierowców jadących z Południowej Obwodnicy Gdańska w stronę centrum. Dziś włączenie się do ruchu bywa tam nerwowe. Ruch jest duży, szczególnie w godzinach szczytu. A miejsca na spokojne rozpędzenie auta jest niewiele.
Była okazja, by wydłużyć ten pas kosztem chodnika na moście. Takie rozwiązanie rozważano. Ostatecznie z niego zrezygnowano. Szkoda. Bo skoro konstrukcję budowano od nowa, to właśnie wtedy najłatwiej wprowadzić korekty funkcjonalne.
Co więcej, skoro nie zdecydowano się na wydłużenie pasa, to dlaczego nie zrealizowano chodnika z dojściem do ul. Tarcice? W tej okolicy powstaje coraz więcej firm. Ruch pieszy rośnie. Dziś dojście nie jest ani wygodne, ani intuicyjne. Czy to naprawdę tak trudne do przewidzenia?
Efekt jest taki, że estakada jest nowa, ale układ drogowy pozostał stary. Bez korekt, które mogłyby poprawić bezpieczeństwo i płynność. Dlatego 4+, a nie 5. Solidna robota inżynierska, lecz bez dodatkowej wizji.

Czytaj więcej: Estakada w Gdańsku wyburzona szybciej niż planowano. Co dalej z ruchem?
mn






