Parlament Europejski nagrodzi Wałęsę, Buzka i Merkel - ordery dla swoich (FOTO: wbijamszpile.pl)

Parlament Europejski nagrodzi Wałęsę, Buzka i Merkel – ordery dla swoich

Parlament Europejski szykuje we wtorek w Strasburgu uroczystość, jakiej dotąd jeszcze nie było. Po raz pierwszy wręczony zostanie Europejski Order Zasługi, nowe odznaczenie dla osób uznanych za szczególnie zasłużone dla integracji europejskiej. Wśród nagrodzonych znaleźli się Lech Wałęsa, Jerzy Buzek i Angela Merkel. Już sam skład listy pokazuje, w jakim kierunku idzie symbolika tej nagrody.

Nowy order i stara opowieść

Ceremonia ma rozpocząć się o godz. 11:30 w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Europejski Order Zasługi ustanowiono jako wyróżnienie dla tych, którzy – według unijnych instytucji – działali na rzecz integracji europejskiej oraz promowania i obrony europejskich wartości.

Brzmi podniośle. I pewnie tak ma brzmieć.

Na pierwszej liście laureatów znalazło się 20 osób. Jak podano, 13 z nich ma odebrać odznaczenie osobiście. W tym gronie jest dwóch Polaków: były prezydent RP i były przywódca Solidarności Lech Wałęsa oraz były premier i były szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Wałęsa ma otrzymać tytuł Wybitnego Członka Europejskiego Orderu Zasługi. Buzek – Honorowego Członka Europejskiego Orderu Zasługi. Różnica brzmi dostojnie, choć przeciętnemu odbiorcy może niewiele mówić. Medal, baretka, tytuł, oficjalna galeria podczas obrad PE – unijna ceremonia ma swój własny język i własny rytuał.

Zobacz też: Lech Wałęsa grzmiał w TVN24 na Olejnik

Dwóch Polaków na liście

Europoseł KO Andrzej Halicki, przewodniczący polskiej delegacji w grupie Europejskiej Partii Ludowej, przekazał PAP, że nominacje Wałęsy i Buzka zostały zaakceptowane przez kapitułę jednogłośnie. Według niego nie było ani jednego głosu sprzeciwu.

Halicki mówił, że decyzja o wyróżnieniu dwóch Polaków cieszy, a ich kandydatury spotkały się z szacunkiem i uznaniem. Podkreślał też, że wkład obu polityków w budowę „zjednoczonej, wolnej, demokratycznej i opartej na wartościach UE” ma być oczywisty i niekwestionowany.

No właśnie – tu zaczyna się polityka.

Bo w Brukseli i Strasburgu takie słowa padają lekko. W Polsce już niekoniecznie. Lech Wałęsa, choć dla części Zachodu pozostaje symbolem przemian, w kraju od dawna budzi znacznie większe emocje. Nie tylko pozytywne. Dla jednych to legenda Solidarności, dla innych postać mocno kontrowersyjna, której publiczne wypowiedzi i polityczne zaangażowanie od lat dzielą, zamiast łączyć. I tego faktu żadna europejska baretka nie przykryje.

Kapituła wybrała bez sprzeciwu

Lista laureatów została ogłoszona na początku marca. O nagrodzonych zdecydowała kapituła, w której znaleźli się m.in. przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, wiceprzewodniczące PE Sophie Wilmes i Ewa Kopacz, były unijny komisarz Michel Barnier, były szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, były szef unijnej dyplomacji Josep Borrell oraz były premier Włoch Enrico Letta.

Kandydatury mogły zgłaszać głowy państw i rządów krajów członkowskich, przewodniczący parlamentów narodowych oraz szefowie instytucji UE. To pokazuje, że mamy do czynienia nie z plebiscytem obywatelskim, ale z wyróżnieniem przyznawanym wewnątrz unijnego świata. Przez ludzi tego świata i według jego kryteriów.

Dla zwykłego człowieka, który rano sprawdza ceny w sklepie, płaci rachunki i zastanawia się, ile jeszcze wytrzyma domowy budżet, taka uroczystość może wyglądać dość odlegle. Strasburg, ordery, galerie, tytuły. Trochę inna rzeczywistość. Ale jednocześnie właśnie tam tworzy się opowieść o tym, kto ma być uznany za autorytet i kto ma symbolicznie reprezentować „europejskie wartości”.

Czytaj też: Polityka energetyczna Niemiec. Zamknięcie elektrowni jądrowych uzależniło sąsiadów od rosyjskiego gazu

Merkel, Zełenski i inni wyróżnieni

Poza Wałęsą i Buzkiem na liście nagrodzonych znaleźli się m.in. była kanclerz Niemiec Angela Merkel, były prezydent i premier Portugalii Anibal Cavaco Silva, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kardynał Pietro Parolin, prezydent Mołdawii Maia Sandu oraz ukraińska obrończyni praw człowieka Ołeksandra Matwijczuk, stojąca na czele Centrum Wolności Obywatelskich, które otrzymało Pokojową Nagrodę Nobla.

Odznaczenie przyznano również prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Jak podano, nie będzie go jednak na ceremonii w Strasburgu.

Sama lista jest szeroka, ale nieprzypadkowa. Łączy nazwiska kojarzone z integracją europejską, polityką unijną, bezpieczeństwem, prawami człowieka i wschodnim kierunkiem polityki Europy. To nie jest tylko medal za przeszłość. To także komunikat polityczny na dziś.

Order z przywilejem

Europejski Order Zasługi ma być przyznawany w trzech kategoriach: Wybitnego Członka Europejskiego Orderu Zasługi, Honorowego Członka Europejskiego Orderu Zasługi oraz Członka Europejskiego Orderu Zasługi.

Odznaczenie będzie miało formę medalu lub baretki, noszonych – zależnie od tytułu – na piersi albo na szyi. Wyróżnieni zyskają też prawo wstępu na oficjalną galerię podczas posiedzeń plenarnych Parlamentu Europejskiego.

Można więc powiedzieć, że PE tworzy własny panteon zasłużonych. Z nazwiskami dobrze znanymi europejskim elitom i z jasnym przesłaniem: integracja europejska ma swoich bohaterów, swoje rytuały i swoje symbole.

Problem w tym, że nie wszyscy obywatele patrzą na te symbole tak samo. Zwłaszcza w Polsce. Tu Lech Wałęsa z Gdańska nie jest już postacią z pomnika, przy której wszyscy milkną z zachwytu. Jest raczej punktem sporu. Czasem ostrego. I być może właśnie dlatego jego wyróżnienie w Strasburgu zostanie przyjęte w Brukseli oklaskami, a nad Wisłą – z dużo większym dystansem.

Czytaj też: Wałęsa znów szokuje: „Do odstrzelenia Kaczyński i Macierewicz”

mn/PAP



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.