Wulkan Anak Krakatau w Indonezji wyrzucił ogromne ilości popiołu i fontanny rozżarzonej lawy. Erupcja trwała około 25 godzin, a chmura pyłu dotarła nad Dżakartę i część zachodniej Indonezji. Zamknięto sześć lotnisk, a utrudnienia objęły setki lotów. Władze informują, że nie ma obecnie bezpośredniego zagrożenia tsunami.
Najważniejsze fakty
- ciągła erupcja rozpoczęła się 4 września o godz. 23.07 czasu lokalnego,
- intensywna faza trwała około 25 godzin,
- popiół wulkaniczny sięgnął wysokości około 15,2 km,
- czasowo zamknięto sześć indonezyjskich lotnisk,
- utrudnienia dotknęły około 22,8 tys. pasażerów na głównym lotnisku Dżakarty,
- nie ma informacji o ofiarach i nie zarządzono ewakuacji,
- Anak Krakatau pozostaje na III poziomie alarmowym,
- obowiązuje zakaz zbliżania się do wulkanu na odległość mniejszą niż 3 km,
- indonezyjskie służby nie stwierdziły bezpośredniego zagrożenia tsunami.
Erupcja trwała około 25 godzin
Aktywność Anak Krakatau zaczęła gwałtownie rosnąć w piątek 4 września. Według indonezyjskiego Centrum Wulkanologii i Łagodzenia Zagrożeń Geologicznych PVMBG ciągła erupcja rozpoczęła się o godz. 23.07 czasu zachodnioindonezyjskiego, czyli o godz. 18.07 czasu polskiego.
Miejsce zdarzenia na mapie
Intensywny epizod zakończył się w niedzielę 6 września o godz. 00.04 czasu lokalnego. Trwał zatem około 25 godzin. Kilka godzin później, o godz. 03.53, zarejestrowano jeszcze jeden wybuch typu strombolijskiego. Trwał około 30 sekund i został wstępnie uznany przez wulkanologów za końcowy etap całej sekwencji.
Na obrazach z kamer monitoringu widoczne były fontanny rozżarzonej lawy i materiał skalny wyrzucany z krateru. W nocy nad wulkanem utrzymywał się czerwony blask, natomiast w dzień obserwowano gęste, ciemne pióropusze.
Erupcji towarzyszyły odgłosy przypominające wybuchy oraz ciągły pomruk. Dźwięki były słyszane w rejonie Cieśniny Sundajskiej, a także w części prowincji Lampung, Banten i Jawa Zachodnia.
Popiół dotarł na wysokość ponad 15 kilometrów
Na podstawie zdjęć satelitarnych zidentyfikowano dwie główne chmury popiołu wulkanicznego.
Pierwsza wzniosła się na wysokość około 6100 metrów i przemieszczała się w kierunku północno-wschodnim – nad Dżakartę, Banten, Jawę Zachodnią i pobliskie akweny.
Druga osiągnęła wysokość około 15 200 metrów. Objęła części prowincji Banten, Lampung i Bengkulu, Cieśninę Sundajską oraz obszar Oceanu Indyjskiego na zachód od Sumatry.
Popiół został wykryty również w przestrzeni powietrznej w pobliżu Dżakarty, położonej ponad 150 kilometrów od wulkanu.
Czytaj też: Etna wybucha ponownie! Czerwony alert lotniczy nad Sycylią
Sześć lotnisk czasowo zamkniętych
W związku z rozprzestrzenianiem się popiołu indonezyjskie władze czasowo zawiesiły operacje na sześciu lotniskach. Decyzja objęła:
- Soekarno-Hatta w rejonie Dżakarty,
- Halim Perdanakusuma w Dżakarcie,
- Radin Inten II w prowincji Lampung,
- Pondok Cabe w południowym Tangerangu,
- Budiarto w Curug,
- Husein Sastranegara w Bandungu.
Według danych przekazywanych w niedzielę utrudnienia objęły nawet 516 operacji lotniczych w całym regionie. Na samym lotnisku Soekarno-Hatta zakłócenia dotknęły około 22,8 tys. pasażerów.
Operator największego lotniska w Dżakarcie informował o ponad 300 dotkniętych utrudnieniami lotach, w tym 58 połączeniach międzynarodowych. Loty do i z Dżakarty odwoływały między innymi Singapore Airlines, Malaysia Airlines i Qantas.
Popiół wulkaniczny stanowi szczególne zagrożenie dla samolotów. Może uszkodzić silniki, ograniczyć widoczność oraz zakłócić działanie urządzeń pokładowych. Władze zapowiedziały, że operacje na lotniskach będą przywracane dopiero po potwierdzeniu, że przestrzeń powietrzna jest bezpieczna.
Popiół utrudnił życie mieszkańcom
Opad popiołu odnotowano w kilku prowincjach zachodniej Indonezji. Mieszkańcy zgłaszali podrażnienia oczu i dróg oddechowych. Część szkół odwołała zajęcia, a rybacy zrezygnowali z wypływania na morze.
Służby rozdawały mieszkańcom maski i zalecały ograniczenie aktywności na zewnątrz. Zarekomendowano również stosowanie okularów ochronnych, zabezpieczenie zbiorników z wodą oraz zachowanie ostrożności podczas jazdy samochodem, ponieważ popiół może znacząco ograniczać widoczność.
Indonezyjska agencja zarządzania kryzysowego BNPB zapowiedziała operację modyfikacji pogody, obejmującą możliwość zasiewania chmur. Wywołane w ten sposób opady miałyby pomóc w usunięciu popiołu z powietrza i powierzchni.
Nie ma informacji o ofiarach
Do chwili publikacji nie podano informacji o ofiarach śmiertelnych ani osobach poważnie rannych. Nie zarządzono również masowej ewakuacji mieszkańców.
Najbliższe stale zamieszkane tereny znajdują się w odległości ponad 16 kilometrów od wulkanu. Władze zabroniły jednak mieszkańcom, turystom i rybakom zbliżania się do Anak Krakatau.
Jednostki pływające mają zachować co najmniej trzykilometrową odległość od krateru. Promy kursujące przez Cieśninę Sundajską nadal działały, ale ich załogi zostały zobowiązane do obserwowania komunikatów służb.
Zobacz też: Wstrząsy na Santorini i Amorgos. Eksperci ostrzegają przed trzęsieniem
Wulkan pozostaje na III poziomie alarmowym
Anak Krakatau znajduje się na III poziomie alarmowym, określanym w Indonezji jako „Siaga”. Jest to drugi najwyższy stopień w czterostopniowej skali.
Status obowiązuje od 2 lipca 2026 roku, kiedy po dłuższej przerwie wulkan ponownie zaczął wykazywać wyraźną aktywność erupcyjną.
Pomimo zakończenia głównego, ciągłego epizodu erupcyjnego wulkanolodzy ostrzegają, że możliwość następnych wybuchów pozostaje wysoka. Obecne zagrożenia obejmują kolejne wyrzuty popiołu, opad rozżarzonych fragmentów skalnych, wypływy lawy oraz lokalne spływy materiału piroklastycznego.
Pomiary energii drgań wulkanicznych wzrosły 5 września, ale następnego dnia zaczęły wykazywać tendencję spadkową. Jeden z przechyłomierzy nadal wskazywał jednak stopniowe odkształcanie się wulkanu obserwowane od początku sierpnia. Może ono świadczyć o przemieszczaniu się magmy lub gazów wewnątrz stożka.
Czy może dojść do tsunami?
Indonezyjskie służby nie wydały ostrzeżenia przed tsunami. Według aktualnej oceny PVMBG nie ma oznak wskazujących na bezpośrednie zagrożenie powstaniem takiej fali.
Stożek Anak Krakatau, który odbudował się po katastrofie z 2018 roku, jest obecnie stosunkowo niewielki. Wulkanolodzy nie stwierdzili ryzyka zawalenia się jego zbocza w skali wystarczającej do wywołania dużego tsunami.
Służby nadal monitorują jednak zmiany kształtu wulkanu, deformacje jego zboczy, aktywność sejsmiczną oraz przemieszczanie się magmy. Mieszkańcy wybrzeży prowincji Banten i Lampung zostali wezwani do zachowania spokoju i śledzenia wyłącznie oficjalnych komunikatów.
„Dziecko” wulkanu, który zabił ponad 36 tys. osób
Anak Krakatau oznacza „Dziecko Krakatau”. Wulkan wyrósł wewnątrz kaldery pozostawionej przez katastrofalną erupcję Krakatau z sierpnia 1883 roku.
Tamten wybuch zniszczył około 70 proc. wyspy i doprowadził do zapadnięcia się znacznej części wulkanu. Powstałe tsunami uderzyło w wybrzeża Jawy i Sumatry. Zginęło ponad 36 tys. osób.
Wybuchy były słyszane tysiące kilometrów od Krakatau, a wytworzona fala ciśnienia wielokrotnie okrążyła Ziemię.
W 1927 roku w starej kalderze rozpoczęły się erupcje podmorskie. Dwa lata później ponad powierzchnię morza wynurzył się nowy stożek – Anak Krakatau.
Tragiczne wydarzenia z 2018 roku
22 grudnia 2018 roku część zbocza Anak Krakatau osunęła się do morza. Wywołane osuwiskiem tsunami bez wcześniejszego silnego trzęsienia ziemi uderzyło w wybrzeża Jawy i Sumatry.
Zginęło około 437 osób, tysiące zostały ranne, a dziesiątki tysięcy mieszkańców musiały opuścić swoje domy. Sam wulkan częściowo się zawalił i stracił znaczną część swojej wysokości.
Katastrofa z 2018 roku sprawia, że każda większa erupcja Anak Krakatau wywołuje obawy przed następnym tsunami. Obecne dane nie wskazują jednak, aby scenariusz sprzed ośmiu lat miał się powtórzyć.
Główna faza najnowszej erupcji osłabła, ale Anak Krakatau nadal pozostaje aktywny. Indonezyjskie służby podkreślają, że sytuacja może się zmienić, dlatego wulkan jest stale monitorowany.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





