Książulo wrócił do gdańskiej restauracji. Zmieniła nazwę, ale paragon zdradził przeszłość (FOTO: Książulo/YT)

Książulo wrócił do gdańskiej restauracji. Zmieniła nazwę, ale paragon zdradził przeszłość

Ponad rok temu Książulo odwiedził jedną z najgorzej ocenianych wówczas restauracji w Gdańsku. Teraz wrócił do lokalu nad Motławą, który działa pod nową nazwą. Choć szyld się zmienił, na paragonie nadal widniała nazwa Amare Gusto. Ponowny test zakończył się bardzo surową oceną.

Restauracja znana wcześniej jako Amare Gusto działa obecnie jako Trattoria Aurora. Nadal serwuje przede wszystkim dania kuchni włoskiej, a część pozycji przypomina menu znane z poprzedniej wizyty youtubera. Zmieniły się jednak ceny – w większości na wyższe.

Aby uniknąć rozpoznania przez obsługę, autorzy materiału podzielili zamówienie między dwie osoby. Za pierwszą część, obejmującą siedem pozycji, zapłacili 339 zł. Już po odebraniu jedzenia zauważyli, że na paragonie wciąż widnieje nazwa Amare Gusto.

Tatar i zupa rybna pod ostrzałem

Najostrzejsza krytyka dotyczyła tatara kosztującego 49 zł. Autorzy zwracali uwagę na jego szarobrązowy kolor, konsystencję oraz bardzo słony smak. Ocenili, że danie wyglądało nieapetycznie i nie przypominało świeżo przygotowanego tatara.

Równie źle wypadła zupa rybna za 49 zł. Zdaniem testujących miała nieprzyjemny zapach, była bardzo słona i miała mętny bulion. Znacznie łagodniej oceniono krem pomidorowy, choć również w tym przypadku krytykowano cenę wynoszącą 35 zł i prostotę dania.

Pizza najlepsza, ale droga

Najlepsze noty otrzymała pizza. Margherita kosztowała około 44 zł, diavola 55 zł, a pizza z burratą 57 zł. Youtuberzy uznali je za smaczne i poprawnie przygotowane, jednak podkreślali, że w Gdańsku można znaleźć lokale specjalizujące się w pizzy, oferujące podobny lub wyższy poziom w niższych cenach.

Pozostałe dania zebrały znacznie słabsze oceny. Carbonara za 58 zł miała niewielką porcję i zbyt ciężki makaron. Spaghetti bolognese kosztujące 59 zł oceniono jako przypominające prosty, domowy makaron z mięsem mielonym i passatą.

Zastrzeżenia dotyczyły także schabowego za 75 zł. W menu danie opisano jako schab z kością, ale – jak pokazano w materiale – podany kawałek mięsa kości nie miał. Krytykowano również twardą panierkę i bardzo rzadkie purée.

Fish and chips kosztowało 79 zł. Sama ryba została oceniona pozytywnie, jednak zamiast zapowiadanego tłuczonego groszku podano, zdaniem autorów, zwykłe ziarna groszku. Smażona lasagne za 65 zł miała natomiast przypalone fragmenty i niekorzystne proporcje makaronu do sosu.

Czytaj też: Hala Targowa w Gdańsku po kuchennej rewolucji. Opinia: pięknie, głośno i drogo

„Nie widzę sensu przychodzenia do tego lokalu”

W końcowym podsumowaniu Książulo ocenił wizytę bardzo słabo. Za jedyny wyraźnie udany element uznał pizzę, choć jego zdaniem nie rekompensowała ona wysokich cen oraz problemów z pozostałymi daniami.

Autorzy materiału sugerowali, że zmiana nazwy mogła pomóc restauracji odciąć się od wcześniejszych negatywnych opinii. Nie przedstawili jednak dowodów potwierdzających, że właśnie taki był cel rebrandingu. Sam test ma charakter subiektywnej recenzji kulinarnej, a przedstawione oceny są opiniami twórców nagrania.

mn

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.
Ładowanie zdjęcia