Danuta Wałęsa w nowej roli. Powracają spory sprzed lat (FOTO: wbijamszpile.pl/wikipedia/PUW)

Danuta Wałęsa w nowej roli. Powracają spory sprzed lat

Danuta Wałęsa weszła w skład Pomorskiej Wojewódzkiej Rady Konsultacyjnej zajmującej się sprawami dawnych działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych. Sama nominacja jest sporym zaskoczeniem, bo żona Lecha Wałęsy miała drugorzędną rolę opozycjonisty w czasach PRL. Jest jednak także drugi kontekst. Przez lata Wałęsa bardzo ostro oceniała część ludzi związanych z dawną opozycją, a jeszcze niedawno poprzedni skład tej samej Rady negatywnie oceniał jej własny wniosek o przyznanie statusu działacza opozycji.

Nowa rola po latach

Powołanie nastąpiło w środę, 16 września 2026 roku. Danuta Wałęsa od 2024 roku ma formalny status działacza opozycji antykomunistycznej. Już to wydarzenie budziło ogromne kontrowersje. Jej aktywność miała sięgać 1978 roku. W okresie PRL doświadczała rewizji i działań aparatu bezpieczeństwa. Gdy Lech Wałęsa został internowany, wspierała środowisko opozycyjne, uczestniczyła w działaniach konspiracyjnych, a także pomagała zagranicznym dziennikarzom zdobywać informacje o wydarzeniach w Polsce. Dla wielu świadków tamtych wydarzeń takie zachowanie jeszcze nie robiło z niech opozycjonisty. Stało się jednak inaczej po zmianie władzy w 2023 roku.

Po wejściu do Rady podkreślała, że dawni uczestnicy opozycji nadal mają przed sobą zadania i nie powinni ograniczać się wyłącznie do wspominania przeszłości.

Tyle że właśnie przeszłość może być tutaj szczególnie istotna.

Rada ma łączyć, historia dzieli

Do zadań wojewódzkiej Rady należy m.in. opiniowanie spraw dotyczących statusu działacza opozycji lub osoby represjonowanej, analizowanie sytuacji tego środowiska oraz podejmowanie działań, które mają sprzyjać jego integracji.

W przypadku ludzi wywodzących się z gdańskiej opozycji nie jest to zadanie proste. Spory o historię Wolnych Związków Zawodowych, “Solidarności”, Sierpnia 1980 roku i rolę poszczególnych osób ciągną się od dekad.

Danuta Wałęsa nie pozostawała wobec nich obojętna.

W książce “Marzenia i tajemnice” z 2011 roku zdecydowanie broniła własnego spojrzenia na historię Lecha Wałęsy i bardzo krytycznie pisała o części jego dawnych współpracowników i późniejszych przeciwników.

Walentynowicz oceniona bez taryfy ulgowej

Szczególnie mocne słowa padły pod adresem Anny Walentynowicz. Danuta Wałęsa zarzucała jej m.in. intrygowanie i złośliwości. Przedstawiała ją także jako osobę pozostającą pod wpływem części środowiska opozycyjnego z Warszawy.

To istotny element całej historii, bo Walentynowicz należała do kluczowych postaci Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Jej zwolnienie ze Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku stało się bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia strajku, a przywrócenie jej do pracy znalazło się wśród pierwszych żądań protestujących.

Później relacje Walentynowicz z Lechem Wałęsą stały się jednak bardzo trudne. Różnice w ocenie wydarzeń sprzed lat przekształciły się w otwarty i długotrwały konflikt. Dziś Danuta Wałęsa zasiada więc w gremium zajmującym się środowiskiem, którego jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci oceniała kiedyś wyjątkowo ostro.

Gwiazdowie i Wyszkowski też usłyszeli mocne słowa

Na Walentynowicz krytyka się nie kończyła.

Danuta Wałęsa zarzucała Andrzejowi i Joannie Gwiazdom oraz Krzysztofowi Wyszkowskiemu, że przedstawiają własną wersję historii opozycji i działalności Lecha Wałęsy.

Każda z tych osób była związana z antykomunistycznym podziemiem jeszcze przed powstaniem “Solidarności”. Andrzej Gwiazda współtworzył Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża, uczestniczył w wydarzeniach Sierpnia ’80 i później znalazł się we władzach związku. Joanna Duda-Gwiazda również należała do środowiska WZZ. Krzysztof Wyszkowski był jednym ze współzałożycieli tej organizacji i zajmował się niezależną działalnością wydawniczą.

Po latach cała trójka znalazła się w ostrym sporze z Lechem Wałęsą o sposób przedstawiania historii opozycji. Danuta Wałęsa nie ukrywała, po której stronie tego konfliktu stoi.

Wręczenie nominacji dla Danuty Wałęsy (w środku) po lewej Lech Parell - szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych a po prawej Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorski.  (FOTO: PUW/FB)
Wręczenie nominacji dla Danuty Wałęsy (w środku) po lewej Lech Parell – szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych a po prawej Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorski. (FOTO: PUW/FB)

Kaczyńscy w jej wspomnieniach

Bardzo mocno wypowiadała się również o Lechu Kaczyńskim. W swojej książce określiła go słowem “niemota”, opisując swoje pierwsze wrażenie z kontaktów z późniejszym prezydentem. Jednocześnie pisała, że było jej go żal i przedstawiała własną ocenę jego relacji z Jarosławem Kaczyńskim.

Lech Kaczyński działał w opozycji od lat 70., współpracował z Komitetem Obrony Robotników i Wolnymi Związkami Zawodowymi, był doradcą podczas strajku w Stoczni Gdańskiej, a w stanie wojennym został internowany. Później angażował się również w podziemne struktury “Solidarności” i uczestniczył w rozmowach Okrągłego Stołu.

Jeszcze ostrzejsze słowa Danuta Wałęsa kierowała pod adresem Jarosława Kaczyńskiego. W wywiadzie z 2021 roku twierdziła, że “nie walczył z komuną”, a także nazwała go “komunistą na 300 proc.”.

Była to jej ocena. Jednocześnie, według informacji zawartych w przekazanym materiale, dokumentacja IPN wymienia Jarosława Kaczyńskiego jako aktywnego członka NSZZ “Solidarność” Regionu Mazowsze i współzałożyciela Klubów Służby Niepodległości. Miał być również obiektem zainteresowania operacyjnego służb PRL.

Sednem sporu pozostaje więc nie samo istnienie jego aktywności opozycyjnej, lecz jej znaczenie i sposób oceniania po latach.

Jej wniosek wcześniej oceniono negatywnie

Nominacja ma jeszcze jeden, mniej oczywisty wymiar.

Zanim Danuta Wałęsa uzyskała w 2024 roku status działacza opozycji antykomunistycznej, jej wcześniejszy wniosek spotkał się z negatywną opinią ówczesnej Pomorskiej Wojewódzkiej Rady Konsultacyjnej.

Członkowie tamtego składu argumentowali, że przedstawione działania nie spełniały wymaganych kryteriów ustawowych. W czerwcu 2024 roku pięć osób zasiadających wówczas w Radzie – Roman Zwiercan, Anna Kołakowska, Izabella Lipniewicz, Magdalena Czachor i Barbara Hejcz – skierowało w tej sprawie list do szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lecha Parella.

Bronili swojej decyzji, przekonując, że wynikała z kryteriów prawnych, a nie z politycznych sympatii.

Ostatecznie status został Danucie Wałęsie przyznany.

Trzeba przy tym zaznaczyć ważną rzecz: obecny skład Rady nie jest tym samym, który wcześniej oceniał jej wniosek. Nowe gremium zostało powołane w sierpniu 2024 roku. Nie ma więc podstaw, by dawny konflikt przypisywać obecnym członkom.

Pamięć, która nie zawsze łączy

Podczas środowej uroczystości dominował już inny ton. Danuta Wałęsa mówiła o potrzebie dalszego działania i przypominania o osobach zaangażowanych w opozycję. Lech Parell zwracał uwagę na jej aktywność w okresie internowania męża, a wojewoda Beata Rutkiewicz podkreślała jej dobrą pamięć o wydarzeniach sprzed ponad czterech dekad.

I właśnie ta pamięć może okazać się zarówno atutem, jak i źródłem trudnych rozmów.

Dawni uczestnicy opozycji nie stworzyli jednej, zgodnej wersji własnej historii. Przeciwnie – różnice dotyczą nie tylko szczegółów, ale także zasług, odpowiedzialności i znaczenia konkretnych osób.

Danuta Wałęsa wchodzi do Rady z własnym doświadczeniem, ale też z jasno wyrażanymi przez lata ocenami. Część z nich była bardzo ostra. Teraz będzie działać w instytucji, której jednym z zadań jest integrowanie ludzi należących niegdyś do tego samego antykomunistycznego środowiska.

Czy dawne konflikty znów dadzą o sobie znać, nie wiadomo. Sam skład osobowy Rady jest dziś inny. Ale historia, która stoi za jej nowym członkiem, z pewnością nie zaczyna się od środowej nominacji.

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.
Ładowanie zdjęcia