Aleksandra Dulkiewicz i Łukasz Kłos powinni wyjaśnić mieszkańcom osobliwość gdańskiej oferty: na Halloween specjalny tramwaj pojedzie za darmo, a następnego dnia dojazd na cmentarze pozostanie na zwykłych zasadach biletowych. Najwyraźniej w miejskim kalendarzu między zabawą w duchy a odwiedzinami grobów bliskich wypada północny powrót do fiskalnej odpowiedzialności. Punktualność godna pochwały.
31 października halloweenowy tramwaj GAiT będzie kursował między Strzyżą PKM a Węzłem Groddecka. Przejazdy bezpłatne, dla pasażerów w przebraniach słodkie niespodzianki. Następnego dnia – Wszystkich Świętych. Według informacji dostępnych 28 października nie ogłoszono powszechnego zwolnienia z opłat na linia cmentarnych. Pozostają zwykłe zasady biletowe, wraz z dotychczasowymi ulgami i uprawnieniami.
Duch z prześcieradła może więc skorzystać z darmowej atrakcji. Człowiek ze zniczem powinien sprawdzić, czy ma ważny bilet. Trzeba przyznać: miasto zadbało o dreszczyk również po Halloween.
Pani prezydent Dulkiewicz, panie dyrektorze Kłos – czy wyście tam upadli na głowy?
Pytam o polityczne i organizacyjne priorytety. Za kierunek polityki miasta odpowiada Aleksandra Dulkiewicz, za organizację transportu – ZTM, którym kieruje Łukasz Kłos. To do nich należy pytanie, czy ktoś w ogóle spojrzał na te dwie zapowiedzi razem. Bo osobno zapewne każda doskonale wyglądała w urzędowym obiegu dokumentów. Dopiero mieszkaniec przeczytał obie. I zepsuł efekt.
Na Halloween: zapraszamy, bawcie się, jedźcie za darmo. Na Wszystkich Świętych: zostawcie samochody, skorzystajcie z komunikacji, pamiętajcie o zasadach taryfowych. Ratusz najwyraźniej wierzy, że apel o zmianę przyzwyczajeń transportowych najlepiej działa w towarzystwie kasownika.
Borawski zaprasza do autobusu i tramwaju 1 listopada
Wiceprezydent Piotr Borawski zachęca do korzystania z transportu publicznego. Miasto przypomina o ograniczonej liczbie miejsc parkingowych przy cmentarzach. Uruchamia dodatkowe połączenia i zwiększa częstotliwość kursów. Dobrze. Tyle że sprawny dojazd w takim dniu jest obowiązkiem władz. Nie trzeba jeszcze urządzać uroczystego przecinania wstęgi przy dodatkowym autobusie.
Panie Borawski, skoro mieszkańcy mają zostawić samochody, może warto dać im argument mocniejszy niż prośba, żeby byli rozsądni? Bezpłatne przejazdy byłyby takim argumentem. Znicza do kasownika przyłożyć się nie da, choć może to kolejny kierunek rozwoju miejskich innowacji.
Oczywiście jeden darmowy tramwaj przez kilka godzin kosztuje mniej niż bezpłatna komunikacja w całym Gdańsku. Nikt rozsądny nie twierdzi, że wystarczy sprzedać dekoracyjne dynie, żeby sfinansować wszystkie kursy 1 listopada. Ten argument można więc odłożyć, zanim ktoś w ratuszu z ulgą uzna, że właśnie odpowiedział na całą krytykę.
Pytania są konkretniejsze. Pani Dulkiewicz, panie Kłos: ile kosztowałoby zwolnienie pasażerów z opłat na Wszystkich Świętych? Czy to policzono? Czy rozważono choćby darmowe linie cmentarne? Jeśli uznano, że miasta na to nie stać, pokażcie rachunek. Liczby też mogą wystąpić publicznie. Nie muszą się przebierać.
Gdańsk miastem bez gospodarza
Nie mam pretensji do dzieci, które chcą się przejechać halloweenowym tramwajem, ani do pracowników, którzy go dekorują. Mam pretensję do władz, od których oczekuję sensownego ustawienia priorytetów. Miasto może organizować zabawę i jednocześnie ułatwiać mieszkańcom ważne codzienne sprawy. Naprawdę nie potrzeba do tego nadprzyrodzonych zdolności.
W tej sprawie Gdańsk wygląda jak miasto bez gospodarza. Jest za to bałagan w priorytetach: każdy publikuje swój komunikat, a całość ma się jakoś złożyć. Najwyraźniej liczymy na siły nadprzyrodzone. Termin sprzyja.
Pani prezydent, panie dyrektorze – sztuczne duchy dostaną darmowy kurs. Żywi jadący do swoich zmarłych mają pamiętać o bilecie. Gratuluję wyczucia. Dekoracji nie trzeba poprawiać. Priorytety – owszem.
Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.
Obserwuj temat. Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.





